Na czym polega tzw odcinanie pępowiny. I jak osoba z DDD może sobie poradzić z lękiem przed wolności

Na czym polega tzw odcinanie pępowiny. I jak osoba z DDD może sobie poradzić z lękiem przed wolnością i samodzielnością? Chodzi mi o to czy można jakoś psychologicznie dojść do tego, czy trzeba się godzić na silną kobietę jako partnerkę by stłumić te lęki? Proszę delikatnie omówić temat.

4 odpowiedzi


Witam, Sugerowałabym skorzystanie z terapii dla DDD indywidualnej lub grupowej. Praca z psychoterapeutą może być pomocna w wypracowaniu strategii radzenia sobie z lękami.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień dobry, termin odcinanie pępowiny najczęściej stosowany jest, gdy mowa o symbolicznym odseparowaniu się od matki/rodziny pochodzenia. Czyli nie tylko zachowaniu fizycznych granic, odległości, ale przede wszystkim pełnej psychicznej samodzielności i integralności. Co przejawia się w dbałości o swoje potrzeby bez patrzenia na nie przez filtr rodziny pochodzenia. Długość tego procesu jest kwestią indywidualną zależną między innymi od obecnych relacji w jakich Pan żyje. Wolność i samodzielność jest to cel delikatny i długotrwały, ale możliwy do osiągnięcia w terapii. Występujący w takiej sytuacji lęk jest naturalny, ale w procesie terapeutycznym może się on zmienić w poczucie mocy i własnej kompetencji. Mam nadzieję, że udało mi się przybliżyć moją odpowiedzią nurtujący Pana problem. Pozdrawiam serdecznie - Krzysztof Czułno.


Dzień dobry, Na czym polega "odcinanie pępowiny"? Na nauczeniu się z pomocą i asystą specjalisty życia możliwie samodzielnego. To "musi" być dostosowane do danej osoby, jej obecnej samodzielności do tego w jakich sferach życia będzie to dobra kolejność. Chodzi o wybór kolejności i stopnia opuszczenia tzw. "strefy komfortu". Różne sfery życia temu podlegają i różne jest tempo tego rozwoju. Dodam, sprawę oczywistą, ale ważną że czasem wychodzą tu różne dodatkowe wyzwania. Pomoc specjalisty pomaga, bo proces zwykle nie jest tak prosty jak wynikałoby to z tego opisu. Dodatkowo czasem można znaleźć grupy wsparcia mierzące się z podobnymi wyzwaniami. Nie jest to konieczne ale bywa pomocne. W dodatku każdy z nas przecież bywa w jakimś stopniu "współzależny". Całkowita autonomia od środowiska rodzinnego, zawodowego, przyjaciół nie jest celem tego procesu. A osobiście jestem przekonany, że nie dla każdego ten sam stopień "autonomii" daje poczucie szczęśliwego, dobrego życia. Powodzenia życzę w tym procesie - to droga na której może być sporo wyzwań, ale i z pewnością wiele powodów do satysfakcji. Uważam, że na pewno przyda się pomoc specjalisty, który będzie umiał towarzyszyć, pomóc samodzielnie oceniać postępy oraz mierzyć się z trudnościami. Takie wsparcie specjalisty zwykle podnosi poziom poczucia "bezpieczeństwa psychicznego" w tym procesie. Nierzadko regularny kontakt ze specjalistą może też dodawać odwagi. Z wyrazami szacunku i życzeniami powodzenia Jacek Czapski


Dzień dobry, temat sepracacji i indywiduacji, czyli stopniowego oddzielania się od rodziny pochodzenia i wyodrębniania się jako jednostka samodzielna i samo-tworząca jest wyjątkowo zindywidualizowowany. Temat robi się szczególnie trudny, gdy rodzina, z której dana osoba pochodzi nie wspiera jej w tym procesie a wręcz ten proces utrudnia lub wręcz próbuje aktywnie uniemożliwiać - jak często ma to miejsce w przypadku rodzin dysfunkcyjnych, o które jest pytanie. Dzięki pracy psychologicznej można podjąć ten trud by poradzić sobie ze schematami znanymi z domu rodzinnego i zacząć decydować jak chcemy by nasze życie wyglądało. Jeżeli pytanie dotyczy historii własnej jego autora lub autorki to serdecznie zapraszam na konsultację stacjonarną lub online by szerzej o tym zagadnieniu porozmawiać.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.