Moja babcia ma cukrzycę, źle prowadzoną od lat, od sierpnia ma zdiagnozowaną stopę cukrzycową, leczo

Moja babcia ma cukrzycę, źle prowadzoną od lat, od sierpnia ma zdiagnozowaną stopę cukrzycową, leczoną opatrunkami i przemywaniem ciężko gojącej się rany. Na jakiś czas był spokój, aż do teraz, gdy babcia zgodziła się na leczenie szpitalne poprzez silny ból palucha, okazało się, że występuje martwica, wykonali wszystkie badania, doszła do pakietu miażdżyca i kilka dni temu przeszła amputację palca. Niestety rana ropieje, co jest obawą lekarzy i wielkim niewiadomym przed dalszą amputacją. Teraz moje pytanie, cukrzyca babci jest nieustabilizowana, ona chce aby przynosić jej słodkie, bo cukier spada, jest głodna, bo nie najada się jedzeniem szpitalnym, co my jako rodzina możemy zrobić? Jak reagować na takie prośby? Wiadomo, że jej największym wrogiem jest cukier, więc dlaczego szpital nie potrafi jej ustabilizować tych spadków?

1 odpowiedź


Dzień dobry. Konieczne jest dostosowanie terapii do aktualnych glikemii - to jest rola lekarza. Dojadanie słodyczy nie jest rozwiązaniem, przynajmniej nie na dłuższą metę . Spadki glikemii mogą tez być wynikiem obniżania się stanu zapalnego - wtedy tez trzeba skorygować dawki leków . Dopóki jest rana ciężko będzie ustabilizować glikemie, ważne by unikać skrajnie niskich cukrów i przewlekłych hiperglikemii. Niezbędne tez jest ocenienie krążenia w nodze - od tego zależą szanse powodzenia terapii . Powodzenia

Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online

Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.