Mój 11 letni syn cierpi na zaburzenia obsesyjno-kompulsywne objawiają się one m.in niemożnością prze
Mój 11 letni syn cierpi na zaburzenia obsesyjno-kompulsywne objawiają się one m.in niemożnością przebywania w określonym miejscu, dzielnicy, które traktuje jako strefę skażoną , psycholog kazał stopniowo wystawiać go na lęk zabierając go nawet na siłe do tych miejsc. ostatnio tak zrobilismy i specjalnie przejechalismy samochodem przez "strefe skażoną" syn dostał ataku szału i płaczu , jego ukochana książka od biologii (to jego pasja) którą zabrał ze sobą jest teraz tez "skazona" po powrocie do domu wrzucil ja do wanny i zaczal myc ale i tak teraz mowi ze jej nie dotknie i to przez nas (rodziców) że go tam zabralismy.....Czy mamy go dalej na to wystawiać mimo traum i mimo tego że traci do nas zaufanie przez to?Jak o tym rozmawiać z nim? (tłumaczenie racjonalne nic nie daje) on mowi że nie moze tam byc i koniec , że pozniej ma myśli o tym miejscu które go prześladują... (obecnie jest na lekach od 8 miesiecy) i jest nieco lepiej ,ale kiedy to sie zaczeło zeszłego lata miał takie ataki natrętnych myśli i obrazów ze bił się po głowie....)
1 odpowiedź
Ekspozycja na dany bodziec powinna być wprowadzana małymi kroczkami, bardzo powoli. Jednak poza tą metodą warto przyjrzeć się również przyczynom objawów syna, gdzie są one zakorzenione - czy w jakimś konkretnym traumatycznym zdarzeniu, czy w całej serii zdarzeń i przyczyn mających swój początek we wcześniejszym dzieciństwie, czy jeszcze gdzieś indziej. Zajęcie się tymi przyczynami wraz z psychoterapeutą może stopniowo uwalniać syna od obsesji.
Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online
Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

