Mam 21 lat. Od 4 lat w pozycji bocznej żuchwy przy ruchach góra dół czuję i słyszę dźwięk jakby "chr
Mam 21 lat. Od 4 lat w pozycji bocznej żuchwy przy ruchach góra dół czuję i słyszę dźwięk jakby "chrupanie". Stomatolodzy powiedzieli "to nic". Od roku pojawiło się coś nowego. Teraz już boję się ziewać. Przy szerokim otwarciu ust czuję "przeskakiwanie" tak jakby to było za trójkątem zatrzonowcowym, może kości ocierają się o siebie, a czasem rano zwykłe "strzelanie" no ale to mi się kojarzy ze strzelaniem palcami a nie stawem skroniowo żuchwowym. W dodatku przy mocnym wysuwaniu żuchwy parę razy zdarzyyło mi się dostać skurczu, dlatego nie wysuwam jej w obawie przed zwichnięciem. To są moje objawy. Stomatolog do którego chodzę powiedział że "nie wie co to jest" i skończyło się na tym że się starzeje... Szkoda tylko że ja czuję powolne zatracanie zdolności ruchowej żuchwy. Zrobiono mi rentgen szczęki, podobno nie jest to wina ósemek, ani ogólnie zębów, ale nikt nie bierze pod uwagi tego że mam zgryz otwarty przedni, ponieważ "Za kilka lat zrobi mi się korony do zgryzu, a nie że aparat będziesz zakładał". Co ja mam zrobić? Do kogo się udać? Może mam źle ukształtowaną żuchwę, może jakiś uraz i przy odpowiednich ćwiczeniach, masażach udało by mi się to uregulować? Na to pytanie nikt mi nie chce odpowiedzieć no bo "Nie mam już 12 lat", a nie chciałbym kiedyś obudzić się i nie móc ruszać żuchwą.
1 odpowiedź
Objawy sugerują, iż sterowanie stawem skroniowo-zuchwowym czyli mięśnie nie działają jak powinny. Przyczyn można upatrywać np w złej postawie, wadach zgryzu, problemach z kręgosłupem szyjnym, emocjach itd itd. Musiałbym przeprowadzić wywiad i badanie aby moc coś więcej powiedzieć. Zapraszam do gabinetu.
Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online
Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

