Jeszcze w wakacje byłam tkzw. Twarda. Niczego się nie bałam. Potrafiłam do każdego zagadać, nawet do

Jeszcze w wakacje byłam tkzw. Twarda. Niczego się nie bałam. Potrafiłam do każdego zagadać, nawet do nieznajomych. Nie pomagalam zbytnio ludziom I na każdym kroku kogoś Wkurzalam. A teraz prawie wszystkiego się boję. Jestem niepewna. Bez powodu kończę z kimś przyjaźń. Szybko się poddaje. Nie potrafię przyznać racji Ale jednak szybko odpuszczam... Czy to coś może znaczyć ? Proszę o odpowiedź.

2 odpowiedzi


Myślę, że znaczy. "Twardość" nie jest najwspanialszą cechą człowieka. Wywołuje kontrreakcje, które mogą ranić. Może zmiana nastąpiła po takim wydarzeniu? Może to znaczyć, że wyczerpała Pani sobie dostępne sposoby radzenia sobie i nagle nie wiadomo co robić. Zapraszam na psychoterapię!

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Objawy nie świadczą jednoznacznie o jakimś konkretnym zaburzeniu. Jeśli jednak przeszkadzają w codziennym funkcjonowaniu proszę skorzystać z pomocy lekarza psychiatry. Lekarz po zbadaniu Pani na pewno będzie mógł coś więcej powiedzieć z czym mamy do czynienia i jak to leczyć.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.