Dzień dobry. Zwracam się do Państwa z takim oto problemem. Mam 42 lata, jestem po ślubie 10 lat. W p

Dzień dobry. Zwracam się do Państwa z takim oto problemem. Mam 42 lata, jestem po ślubie 10 lat. W pierwszych dwóch latach małżeństwa, każdy stosunek z żoną odbywał się z dodatkową stymulacją mojego członka przy użyciu palców małżonki. To powodowało, że jej doznania były głębsze ze względu na jeszcze większe powiększanie się mojego penisa. Oczywiście każdorazowo kończyło się to u mnie problemami z oddaniem moczu, spuchnięciem penisa i jego bólem utrzymującym się przez kilka dni. Przy którymś kolejnym takim stosunku nastąpiło wyrzucenie ejakultatu, ale bez doprowadzenia małżonki do orgazmu wraz z moim stosunkiem (tak żona dochodziła najczęściej). To znaczy, jest wytrysk, ale bez "bicia w dzwony". Przez kilka lat staraliśmy się o dzieci, więc lekarze urolodzy i seksuolodzy skupiali się na pomocy w tym zakresie. Ale....... sprawa ta trwa już dobrych kilka lat. Raz wyczytałem, że podobne sytuacje zdarzają się nagminnym masturbatorom (u mnie to wyjątkowa rzadkość) przy zbyt mocnym docisku penisa. Drugim problemem jest opadające w trakcie sexu podniecenie. Chwilowo przyjmowałem stymen, pomogło, ale problem nawraca. Błagam o pomoc!

3 odpowiedzi


Dzień dobry, jeśli sytuacje jakie pan opisuje trwają już wiele lat to dobrym pomysłem jest podejście kompleksowe. Początkiem może być konsultacja urologiczna, ale skoncentrowana na Pana dyskomfort w sferze seksualnej, a nie tylko kwestie rozrodczości. Do rozważenia jest też konsultacja endokrynologiczna, ponieważ część mężczyzn po 40r.ż. doświadcza np. obniżonego poziomu testosteronu. Kolejnym krokiem może być konsultacja seksuologiczna. Na niej można przyjrzeć się takim tematom jak: adekwatna stymulacja, wytryski, którym nie towarzyszy uczucie spełnienia, osiąganie przyjemności przez Pana i żonę, wzbudzanie i podtrzymywanie pożądania. Dodam, że związki, które po wielu latach skupiania się na zapłodnieniu, przechodzą do doświadczania satysfakcjonującego seksu bez skupiania się na ciąży, dość często mierzą się z różnymi wyzwaniami w tej sferze.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Witam, Widzę, że opisujesz sytuację, w której stosowane techniki stymulacji prowadzą do niepożądanych efektów fizycznych, takich jak trudności z oddawaniem moczu, obrzęk i ból, a także do niepełnego wytrysku, mimo że Twoja partnerka osiąga satysfakcję. Jeśli Twoje metody pieszczot, które miały na celu zwiększenie doznań partnerki, skutkują przeciążeniem tkanek, warto zastanowić się nad ich modyfikacją. Można spróbować delikatniejszego podejścia lub eksperymentowania z innymi technikami, które nie będą nadmiernie intensywne, ale nadal pozwolą Wam czerpać radość z intymności. Otwarta i szczera rozmowa z partnerką, w której każdy z Was przedstawi swoje potrzeby i odczucia, może pomóc znaleźć kompromis – rozwiązanie, które będzie satysfakcjonujące dla obojga, a jednocześnie bezpieczne. Jeśli mimo wspólnych prób problem nadal występuje i wpływa na komfort życia intymnego, warto skonsultować się z seksuologiem. Specjalista pomoże ocenić, które aspekty techniki pieszczot mogą być modyfikowane, by uniknąć przeciążenia tkanek, oraz zaproponuje alternatywne metody stymulacji, dostosowane do indywidualnych potrzeb. Zapraszam serdecznie do kontaktu – wspólnie możemy poszukać rozwiązań, które pozwolą przywrócić komfort i pełnię satysfakcji w Waszym życiu intymnym.


Szanowny Panie, rozumiem, jak bardzo może to być frustrujące. Opisuje Pan wytrysk bez wyraźnego odczucia orgazmu oraz okresowe osłabienie erekcji. To trudności, które mają swoje mechanizmy i są odwracalne. Długotrwała, silna stymulacja uciskowa mogła wpłynąć na wrażliwość i „nauczyć” układ nerwowy bardzo konkretnego wzorca pobudzenia. W takiej sytuacji może dochodzić do ejakulacji bez intensywnego odczucia orgazmu. Obrzęk i ból po stosunku sugerują wcześniejsze przeciążenie tkanek. Opadanie erekcji często ma komponent napięciowy – nawet niewielki lęk wykonaniowy uruchamia układ stresowy, który osłabia wzwód. Doraźna poprawa po preparatach wskazuje, że mechanizm naczyniowy działa, ale problem może być mieszany – biologiczno-psychiczny. Warto wykonać diagnostykę urologiczną i hormonalną (m.in. testosteron, prolaktyna) oraz konsultację seksuologiczną z diagnozą różnicową. W terapii poznawczo-behawioralnej oraz integracyjnej krótkoterminowej można pracować nad odbudową jakości orgazmu i stabilnością erekcji. To problem, który realnie da się uporządkować. Zapraszam do kontaktu online

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.