Dzień dobry, zmagam się z silnymi stanami lękowymi, które uniemożliwiają mi normalne funkcjonowanie.
Dzień dobry, zmagam się z silnymi stanami lękowymi, które uniemożliwiają mi normalne funkcjonowanie. Po przechorowaniu COVID-19 pojawił się u mnie całkowity bezgłos (afonia), obecnie jestem w trakcie rehabilitacji, ale nadal nie potrafię wydusić z siebie dźwięku. Moje lęki nasiliły się z powodu sytuacji osobistej – bardzo zależy mi na relacji z chłopakiem, z którym mam rozmawiać przez kamerkę. Na samą myśl o tym, a zwłaszcza gdy telefon dzwoni, doświadczam paraliżu, silnego drżenia ciała i potwornego stresu. Czuję też ogromny lęk przed przyszłością i silnymi emocjami. Mam wrażenie, że stres dodatkowo zaciska moją krtań i sabotuje odzyskiwanie głosu. Towarzyszy mi ogromny problem z akceptacją samej siebie. Bardzo mocno obwiniam się o wiele rzeczy w moim życiu, w tym również o to, że mam te lęki, strach i paraliż. Moje problemy mają głębokie podłoże – mam za sobą trudne dzieciństwo, dorastałam bez ojca i doświadczyłam bolesnej utraty mamy. Chciałabym zapytać, czy w mojej sytuacji leki od psychiatry mogłyby wyciszyć te fizyczne objawy lęku (drżenie, paraliż)? Czy farmakoterapia pomoże mi rozluźnić ciało i zatrzymać to błędne koło obwiniania się, żebym mogła sprawniej rehabilitować głos i stopniowo otwierać się na relację? Czy w moim stanie bezgłosu możliwa jest pełna konsultacja lekarska przeprowadzona przez czat tekstowy?
0 odpowiedzi
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.