Dzien dobry, Z moim mezem jestesmy od 20 lat, on jest moim jedynym partnerem seksualnym. Nasze zyci

Dzien dobry, Z moim mezem jestesmy od 20 lat, on jest moim jedynym partnerem seksualnym. Nasze zycie seksualne jest udane, lubimy eksperymentować, bawić się seksem - wszystko w ramach normalności. Zazwyczaj doznaje orgazmu łechtaczkowego, co nie przeszkadza nam zbytnio, ale czasami w niektórych pozycjach chielibysmy prezywac to razem, a nie osobno. Sa tez pozycje, w których mężowi trudno stymulować łechtaczkę. Ostatnio postanowilismy zaczac pracować nad osiągnięciem orgazmu pochwowego. Wiem, ze wiekszosc kobiet doznaje tylko orgazmu techtaczkowego, ale mimo to chcielibysmy nad tym popracowac. Chciałabym dodać, ze nie masturbuje się, zbyt często - przez cale moje życie seksualne zrobiłam to zaledwie kilka razy, zawsze poprzez stymulacje techtaczki. W trakcie seksu to mój maz zawsze mnie stymuluje. Czy polecacie jakieś techniki, od których powinnismy zaczac pracowac nad tym?

3 odpowiedzi


proszę sprawdzić czy ma pani słynny PUNKT G

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Witam, Jeśli oboje chcecie odkryć nowe, wspólne doświadczenia podczas intymności, warto skupić się na eksperymentowaniu z różnymi technikami, które pozwolą Wam czerpać satysfakcję razem. Każda kobieta reaguje indywidualnie, a orgazm, choć bardzo pożądany, może być wynikiem złożonej kombinacji stymulacji. Jeśli Twoja żona zwykle osiąga satysfakcję poprzez stymulację łechtaczki, możecie spróbować wydłużyć grę wstępną i wprowadzić dodatkowe pieszczoty, które pozwolą jej bardziej stopniowo budować napięcie. Ważne jest, abyście otwarcie rozmawiali o swoich potrzebach i oczekiwaniach – może warto eksperymentować z różnymi pozycjami, zmieniając tempo lub włączając dodatkowe formy dotyku, które będą odpowiadały Wam obojgu. Jeśli czujecie, że mimo wspólnych prób nadal macie trudności, zachęcam do konsultacji z seksuologiem. Taka rozmowa może pomóc Wam znaleźć rozwiązania dopasowane do Waszych indywidualnych potrzeb i wspierać Was w budowaniu jeszcze silniejszej więzi intymnej. Zapraszam serdecznie do kontaktu – wspólnie możemy poszukać sposobów, które pozwolą Wam cieszyć się pełnią satysfakcji i wzajemnej bliskości.


Szanowna Pani, to bardzo wartościowe, że po 20 latach związku nadal chcą Państwo rozwijać swoją bliskość. Już na wstępie uspokoję – tzw. „orgazm pochwowy” i „łechtaczkowy” w sensie neurofizjologicznym nie są całkowicie odrębnymi zjawiskami. Większość kobiet osiąga orgazm dzięki stymulacji struktur łechtaczki, których znaczna część znajduje się wewnątrz ciała i otacza wejście do pochwy. Jeśli przez całe życie dominowała stymulacja zewnętrzna i to mąż głównie odpowiada za pobudzenie, warto zacząć od lepszego poznania własnych reakcji. Badania pokazują, że kobiety, które znają swoje schematy pobudzenia (np. poprzez samodzielną eksplorację), łatwiej osiągają orgazm także podczas penetracji. Nie chodzi o częstą masturbację, lecz o świadomość tego, jaki rytm, nacisk i tempo są najbardziej skuteczne. Podczas stosunku pomocne bywa: pozycje umożliwiające stały kontakt z okolicą łechtaczki (np. zbliżenie z tarciem miednicy o miednicę), wolniejsze tempo i skupienie na napięciu mięśni dna miednicy. Ciekawostką jest, że aktywne napinanie tych mięśni podczas penetracji może zwiększać intensywność doznań, ponieważ wzmacnia ukrwienie i czucie. Warto też zmniejszyć presję na „wspólny moment” – paradoksalnie im większe oczekiwanie synchronizacji, tym trudniej o swobodę reakcji. Orgazm to efekt rozluźnienia i bezpieczeństwa, a nie wysiłku. Jeśli chcieliby Państwo pracować nad tym bardziej świadomie, konsultacja seksuologiczna w podejściu poznawczo-behawioralnym oraz integracyjnym krótkoterminowym może pomóc w dobraniu konkretnych technik i pogłębieniu doznań bez wprowadzania napięcia. Zapraszam do kontaktu online

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.