Dzień dobry, mam pytanie. Mój parter z którym jestem od ponad roku codziennie przegląda strony porno
Dzień dobry, mam pytanie. Mój parter z którym jestem od ponad roku codziennie przegląda strony pornograficzne. Sex dla niego nie koniecznie jest ważny. Zauważyłam problem ponieważ podczas bardzo rzadkiego zbliżenia on dochodzi kończąc ręką (inaczej nie potrafi). Od czasu do czasu kiedy przegląda strony pornograficzne masturbuje się. Uprawiamy sex raz może dwa w miesiącu. Nie czuję żeby z tego czerpał większą przyjemność dlatego ja też tracę czerpanie tej przyjemności gdzie nie ukrywam sex dla mnie jest bardzo ważny. Chciałabym jeszcze zaznaczy, że parter ma 45lata i jest na kuracji hormonalnej, bierze testosteron. Badania książkowe, wszystko działa tylko chęci na realny sex brak. Bardzo proszę o jakąś radę. Z góry bardzo dziękuję
3 odpowiedzi
Uważa, że warto abyście Państwo wspólnie wybrali się na konsultację do seksuologa, a gdyby to to nie było możliwe, to do psychoterapeuty - ponieważ ta grupa osób jest bardzo dobrze wyedukowana i może służyć rada i pomocą. Gdyby na Państwa terenie nie było takiego eksperta, to zawsze można poszukać kogoś online. Pozdrawiam serdecznie; Janina Czech
Dzień dobry! Sytuacja, którą opisujesz, może wynikać z kilku czynników, w tym z uzależnienia od pornografii, wpływu kuracji hormonalnej, czy braku intymnej więzi w relacji. Ważne jest, aby porozmawiać o tym z partnerem, wyrażając swoje potrzeby i uczucia, ale także otwarcie zapytać o jego perspektywę. Pornografia może wpłynąć na oczekiwania seksualne i utrudniać prawdziwą intymność. Warto rozważyć wspólne konsultacje u seksuologa lub terapeuty, by znaleźć rozwiązanie. Terapeuta może pomóc także w pracy nad więzią emocjonalną i seksualną w relacji.
To naturalne, że kiedy bliska osoba regularnie zaprzecza swoim działaniom, a jednocześnie przekracza nasze granice i bagatelizuje uczucia, pojawia się lęk, nieufność i wewnętrzna wojna między: „Czy to ja przesadzam?” a „Czy to on naprawdę mnie rani?” Nie, nie przesadza Pani. Pani potrzeba uczciwości, szacunku i emocjonalnej lojalności jest zupełnie zdrowa. To, co Pani przeżywa — natrętne myśli, brak snu, lęk, wewnętrzne napięcie — to nie „zazdrość”, tylko objawy przewlekłego stresu związanego z brakiem bezpieczeństwa emocjonalnego. I one nie znikną, dopóki nie pojawi się: szczera rozmowa, jasno określone granice, być może wsparcie terapeutyczne — indywidualne lub dla pary.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.



