Dzień dobry, mam 33 lata i walczę z depresją od zawsze.Cierpię na nawracające lęki (do ludzi,nowyc
Mam 33 lata i walczę z depresją od zawsze.Cierpię na nawracające lęki (do ludzi,nowych miejsc, wyzwań), nerwicę, która nie daje mi funkcjonować, oraz bóle, które wg.lekarzy są objawami psychosomatycznymi. Nie ma dnia, żebym nie czuła smutku i przygnębienia. Byłam u wielu psychologów i sesje dawały rezultat jedynie na parę dni, a potem znów było to samo. Od roku, leczę się u psychiatry - biorę leki (miałam specjalnie dopasowane do objawów i parę razy zmieniane). Uczestniczyłam też w terapii zbiorowej, będącej projektem jednej z łódzkiej fundacji. Trudno mi powiedzieć, czy przyniosła ona rezultat... Kilka miesięcy temu straciłam pracę i właściwie pogrążyłam się jeszcze bardziej. Mam problem z wychodzeniem z domu, odsuwają się ode mnie ludzie (męczę ich swoim smutkiem i narzekaniem), boję się nowych wyzywań i stresujących sytuacji. Doszło nawet do tego, że boję się dźwięku dzwoniącego do mnie telefonu. Najchętniej i najbezpieczniej czuję się w domu, zamknięta przed światem. Potrzebuję pomocy. Moje małżeństwo mocno ucierpiało przez moje napady lękowe. Mąż robi co może, by mnie wspierać, ale rozumiem, że jego cierpliwość do mojej frustracji również kiedyś się skończy. Pani psychiatra zapewniła mnie, że zwiększenie dawki (75mg sertranormu i jedna tabletka ketrelu na na noc) pomoże mi i wkrótce wyjdę do ludzi. Jednakże, ja nie mogę tak długo czekać na efekty. Praca z psychologiem również tego nie przyspiesza.
5 odpowiedzi
Dzień dobry, nie wiem czy różnicuje Pani zawód psychologa od psychoterapeuty. Jeśli natężenie objawów jest duże i przeszkadza w codziennym funkcjonowaniu, powinna Pani zostać objęta pomocą psychoterapeuty, który być może nawet przez lata będzie z Panią "pracował" nad powrotem do "normalnego" stanu. Pozdrawiam i życzę zdrowia! Agnieszka B.B.
Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online
Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Witam.Z Pani opisu wynika, że problemy, z którymi się Pani zmaga trwają od lat.Wydaje mi się zatem, że nie znikną w jednej chwili.Działanie leków, zwłaszcza określonej dawki, wymaga czasu, czyli po prostu kumulacji ich w organizmie.Dobrze jednak,gdy leki są tylko doraźnym rozwiązaniem w momencie,gdy naprawdę nie widzimy innego wyjścia. W leczeniu depresji dobre rezultaty daje psychoterapia, ale ona też jest procesem i wymaga cierpliwości i zaangażowania.Polecam też bardzo trening uważności, który jest świetnym narzędziem w leczeniu depresji - uznanym i przebadanym przez specjalistów. Choć depresja często oznacza życie w czarnej dziurze, to sam fakt, że pisze Pani o tym i szuka pomocy oznacza,że jest w Pani taka część, która ma wolę przetrwania. Proszę się tego trzymać i nie rezygnować z leczenia. Pozdrawiam.
Dzień Dobry Pani, Dziękuje Pani za zaufanie :) Mam nadzieję, że samo podzielenie się Swoimi doznaniami emocjonalnymi, przyniosło Pani ulgę. Ucieszyło mnie, że poszukuje Pani dla Siebie optymalnego sposobu, by skutecznie radzić Sobie ze Swoim mocno obniżonym nastrojem. Z zaprezentowanych przez Panią symptomów, postrzegam, że jest Pani świadoma, co u Pani, i z Panią się dzieje oraz, czego Pani doświadcza - ta świadomość jest ważną, by efektywnie mogła Pani pomóc samej Sobie. Zachęcam Panią mocno, do podjęcia psychoterapii, pod okiem Psychologa/Psychoterapeuty. Do podjęcia wyzwania/gotowości, by czasowo/energetycznie zaangażować się w terapię, oraz by aktywnie współpracować z Psychoterapeutą - a ponowne efekty pojawią się... Nie napisała Pani, jaki styl życia prowadzi na co dzień - to ma fundamentalne znaczenie dla dobrostanu. Tak więc: 1. Pomocna byłaby dla Pani regularna aktywność fizyczna - jest takie powiedzenie, którym chętnie i często dzielę się z Pacjentami/Klientami, że: RUCH zastąpi niemalże każdy lek, ale żaden lek nie zastąpi ruchu. 2. Jak jest u Pani z suplementacją (chodzi m. in. o magnez (jak najwięcej "magnezu w magnezie") witaminy z grupy B (B1, B2, B6, B12) wit. D3, selen. Deficyty w/w również objawiają się też! spadkiem energii życiowej, apatią, uczuciem zmęczenia, obniżenia zdolności poznawczych, i innych... Reasumując, proszę nie czekać i sięgnąć po niezbędne dla Pani wsparcie specjalistyczne. Gdyby miała Pani życzenie pracy terapeutycznej, zapraszam serdecznie do kontaktu, via Skype (Irena Mielnik-Madej). Z przesłaniem dla Pani Tego, Co jest Pani najbardziej teraz! potrzebne,
Witaj, podzielę się z Tobą kilkoma wskazówkami odnośnie symptomów, z którymi się zmagasz. Bardzo często pracuję z osobami, które są po latach psychoterapii, farmakologii: gdy lekarz po raz kolejny zmienia dawkę leku, terapia z psychologiem wydaje się nie przynosić efektu... Gdy spotykam się z taką osobą u mnie w gabinecie, mam wrażenie jakby szukała ostatniej deski ratunku - gdy nic nie wydaje się przynosić rezultatu. Jako terapeuta pracujący metodami alternatywnymi - poleciłbym Ci zainteresować się metodą hipnoterapii. Efekty takiej terapii na podstawie tego, co opisują moi klienci, którzy zmagali się z depresją / lękami są bardzo pozytywne: od pozbycia się wewnętrznego napięcia, odzyskania kontroli nad myślami, zmiana irracjonalnych zachowań emocjonalnych aż nawet do zaskoczenia, gdy problem ustąpił i klient się zastanawia gdzie się podział :) Oczywiście, wokół tematu hipnozy krąży wiele stereotypów, nawet w środowisku lekarzy/psychologów - dlatego trzeba szukać osoby, która zajmuje się tym profesjonalnie: bez żadnych ezoterycznych bzdur czy energii, osoby której czujesz, że możesz zaufać. Polecam Ci by dowiedzieć się więcej o tej metodzie - która jest inna, niż dotychczasowe stosowane przez Ciebie formy terapii: jest to praca wymagająca, której daleko od miłej i przyjemnej rozmowy, lecz która daje wyniki. Oczywiście, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, zapraszam do kontaktu.
Dzień dobry, Poruszę pewien aspekt Pani wypowiedzi. Wszyscy mamy wiele niezdrowych nawyków językowych - nabyliśmy je nieświadomie i prawdopodobnie nigdy nie kwestionowaliśmy ich słuszności. Nawyki te mogą mieć potencjalnie negatywny wpływ na nasze zdrowie emocjonalne. Wypisałem kilka z nich z Pani pytania i do nich się odnoszę w dalszej części odpowiedzi. - "...walczę z depresją od zawsze..." - słowo "zawsze" rzadko odpowiada rzeczywistości, jeżeli w ogóle kiedykolwiek. Kiedy spojrzymy na to racjonalnie zgodnie z rzeczywistością, zobaczymy że to przesadne stwierdzenie. Postrzegając świat przez to uogólnienie, powoli zbieramy dowody na to, o czym już jesteśmy przekonani... - "Cierpię na nawracające lęki (do ludzi,nowych miejsc, wyzwań), nerwicę, która nie daje mi funkcjonować." - to "ona" nie daje mi funkcjonować. A jeżeli nie ten fakt powoduje nasze zdenerwowanie, tylko nasze przekonanie o nim? - "...a potem znów było to samo..." - przez 24h, 7 dni w tygodniu? 365 dni w roku? A może przez godzinę było inaczej? Przez minutę? Albo chociaż przez sekundę? Mógłbym tak jeszcze przez jakiś czas wypisywać, jednak sedno pracy leży w zmianie przekonań i postaw z tych, które nie są dla Pani zdrowe na takie, które zdrowe są i wspierają Panią. Nawet tak bardzo uproszczone podejście, wymaga pracy i spotkań z psychoterapeutą (nie psychologiem!). Do czego Panią serdecznie zachęcam.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.



