Dzień dobry, małżonka choruje na depresję. Leczenie trwa ponad 2 i pół miesiąca. Przyjmuje leki i u
Dzień dobry, małżonka choruje na depresję. Leczenie trwa ponad 2 i pół miesiąca. Przyjmuje leki i uczęszcza na psychoterapię do psychologa. Po 4 tygodniach od diagnozy i rozpoczęcia leczenia stan żony znacznie się poprawił. Podejmowała już wiele codziennych czynności i wydawało się że wszystko zmierza ku dobremu. Taki stan utrzymywał się przez chwilę z różnymi "lepszymi" i "gorszymi" dniami. Niemniej od 3 tygodni widać ciągły spadek sił i znaczny powrót choroby. Nie jest to spowodowane niczym szczególnym, niemniej zły nastrój utrzymuje się cały czas. Czy jest to sygnał alarmowy do tego, żeby zgłosić się na kontrolę u psychiatry w sprawie przyjmowanych leków, czy może jeszcze poczekać? Mam też wątpliwość czy tego przypadkiem nie powinien zalecić psycholog, z którym co tydzień odbywa się psychoterapia? Bardzo proszę o pomoc i z góry dziękuję za wszelkie wskazówki.
0 odpowiedzi
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.