Bardzo lubię śledzie - z na śniadanie zjadam jednego rarytasa warszawskiego, na wagę, nie z puszki.
Bardzo lubię śledzie - z na śniadanie zjadam jednego rarytasa warszawskiego, na wagę, nie z puszki. Ostatnio ekspedientka powiedziała, że te różowe śledzie są "farbowane", w związku z tym niezdrowe. Czy to prawda? A gdyby nie były "farbowane"?>
3 odpowiedzi
Zawsze warto poprosić o oryginalne opakowanie i przeczytać skład. Jeśli zawiera dużo środków konserwujących, barwników i dodatków, to proponuję zrezygnować z ich spożywania. pozdrawiam serdecznie, Marta Piekut
Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online
Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Dzień dobry:D Dziękuję za pytanie:D Najważniejsza z rzeczy, których uczę moje Klientki to: najbezpieczniejsze jest jedzenie, które sama wyprodukowałaś. Jeśli ryby Pan nie wyprodukował - zawsze jest ryzyko, że producent coś "ulepszył". Jednakowoż, drugą ważną rzeczą jest znajomość procesu przygotowania posiłku. Rarytas Warszawski to ryba z dodatkiem papryki. Nie wiemy, co miała na myśli ekspedientka, gdy mówiła, że to "farbowany" produkt. Zachęcam, żeby się dowiedzieć. Oraz żeby sprawdzić recepturę i przygotować rybę w domu. Bardziej niż papryką w tym produkcie martwiłabym się "chemicznym konserwowaniem", które widzę na etykiecie, którą znalazłam w sieci. Chemia to chemia. Nie musi Pan tego jeść
Śledzie to jedne z najzdrowszych ryb, jednak dodatki do nich mogą już nie być takie zdrowe. Jeżeli ich kolor nie był naturalny to można poprosić o skład produkty (zawsze muszą Pani takie okazać) i wówczas proszę zobaczyć co tak zabarwiło. Barwniki mogą być naturalne jak i sztuczne i wówczas możemy stwierdzić czy ten produkt jest dla nas zdrowy czy nie do końca.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.



