Gyncentrum Klinika Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Katowice

Gyncentrum Klinika Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Katowice

O nas

Misją GynCentrum jest umożliwienie pacjentom spełniania marzeń o potomstwie, przy zapewnieniu najwyższej jakości usług medycznych.

Opieramy się na wieloletniej tradycji i doświadczeniu naszych oddziałów w Polsce i Czechach. Na sukces kliniki pracuje doskonale dobrany zespół oraz najwyższej klasy wyposażenie laboratoriów i gabinetów. Zatrudniamy najlepszych lekarzy i specjalistów z dziedziny endokrynologii, ginekologii i położnictwa, urologii i embriologii. Dodatkowe wsparcie pacjentom zapewnia psycholog, seksuolog oraz dietetyk.

Do każdego przypadku podchodzimy indywidualnie. Leczenie zaczynamy od zbadania przyczyny oraz diagnostyki endokrynologicznej, by następnie zaproponować przemyślane rozwiązania i skuteczną terapię.

Stosujemy najnowsze techniki wspomagania rozrodu takie jak: IMSI, PIC-SI, diagnostyka preimplementacyjna PGD. Oferujemy badania laboratoryjne oraz dostęp do Międzynarodowego Banku Nasienia i Komórek Jajowych Gyncentrum.

Mając na uwadze komfort leczenia naszych pacjentów sukcesywnie poszerzamy naszą ofertę.
więcej O nas
Nasze specjalizacje
Pokaż wszystkie
ginekologia

Ginekologia

pediatria

Pediatria

dietetyka

Dietetyka

urologia

Urologia

psychologia

Psychologia

Zobacz więcej

Usługi

Specjaliści

Adres

Gyncentrum Klinika Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Katowice
Żelazna 1, 40-851 Katowice
Ubezpieczenia
  • LUX MED
  • Medicover
  • NFZ
Zobacz więcej

Opinie o specjalistach (194)

194 opinie

Sprawdzamy wszystkie opinie. Specjaliści nie mogą płacić za modyfikowanie lub usuwanie opinii. Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

    L

    Nie polecam
    Do gabinetu chciałam wejść jak zawsze z osobą towarzyszącą. Przed drzwiami wejściowymi lekarz dopuścił się do bezprawnego działania, które polegało na zabronieniu osobie towarzyszącej wejścia do gabinetu. Lekarz odniósł się słowami "Pan tu zostanie". W czasie ww. wizyty nie było epidemii, ani zagrożenia bezpieczeństwa, lekarz nie miał więc prawa decydować o tym kto może wejść ze mną do środka. W tym dniu nie było położnej, najwyraźniej doktor chciał być wtedy sam na sam ze mną w gabinecie. W jakim celu? Tego nie wiem. Byłam wtedy umówiona na pobranie wymazów. Po tym jak przygotowałam się do badania, lekarz siedział bezczynnie na podnóżku przed fotelem ginekologicznym. Gdy stanęłam przed nim półnaga, to dopiero wtedy wstał. Zaczął szukać akcesoriów do pobrania wymazu. Gdy szukał narzędzi przez kilka minut, ja w tym czasie leżałam bezczynnie w pozycji ginekologicznej, trwało to kilka minut. Zaistniała sytuacja uwłaczała mojej godności oraz wywołała niewyobrażalny stres.

     • dr n. med. Wojciech Kluszczyk  • 

    B

    P. Dr Czerwińska na pierwszej wizycie wykryła polipy, których usunięcie zaleciła w zabiegu histerokopii prywatnie za 6tyś.zł. Absolutnie odradziła wykonanie histerokopii na NFZ mówiąc, że jak mnie tam potną to nigdy nie znajdę w ciążę. Na szczęście nie posluchalam i skonsultowałam się z innym lekarzem- obecnie jestem po histerokopii na NFZ i jestem w ciąży... Ponadto dr Czerwińska zaleciła całą masę badań z krwi nie informując mnie co będzie badane i od razu kazała mi przejść na pobranie krwi. Zapłaciłam ponad 600zl za badania krwi z których sporą część mogłam zrobić na NFZ. W innej klinice niepłodności, badania zlecone przez dr Czerwińska nie były w ogóle przydatne... Oceniam p. Czerwińska jako nieskutecznego lekarza, który naciąga na ogromne koszty i straszy opieka lekarska na nfz...

     • Gyncentrum Klinika Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Katowice  • 

    B

    Wizyta opóźniona o ponad godzinę. Lekarz przyjmujący pacjenta z rękami założonymi za głowę, przeżuwający gumę i mruczący pod nosem. Wizyta kontrolna w zastępstwie innego lekarza - ale pan doktor odmawia wypisania recept zgodnie z planem lekarza prowadzącego, podważa jego kompetencje i jego jedynym wyjaśnieniem jest to, że jest lekarzem z Ostrawy (pomimo że od kilku tygodni przyjmowałam już hormony przygotowujące do zabiegu). Brak jakiejkolwiek komunikacji, żadnych argumentów, jako pacjentka poczułam się, jakby cała wizyta była moją fanaberią, a nie szukaniem rozwiązania dla konkretnego problemu. Jako pracownik kliniki leczenia niepłodności lekarz wykazał się całkowitym brakiem empatii i zrozumienia. Lekceważąco odnosi się do pacjentów, ale też do innych lekarzy. Na wizycie nie sprawdził nawet dotychczasowego leczenia ani wyników badań - skupiony wyłącznie na swoim tytule. Na wszelkie pytania udzielał zdawkowej odpowiedzi, że „tak się robi”. Osobiście nigdy do niego nie wrócę.

     • dr n. med. Wojciech Kluszczyk Inny  • 

    A

    Byłam u doktora na pierwszych badaniach prenatalnych i więcej się tam nie pojawię. Bardzo duże opóźnienie, ale to się zdarza. Lekarz nawiązuje minimalny kontakt z pacjentem, badanie szybkie, nic nie zostało objaśnione, nie dostaliśmy żadnych zdjęć oprócz tych z pomiarami. Wszędzie czytałam, że pierwsze badania prenatalne przeprowadzane są przez powłoki brzuszne i dopochwowa. Moje badanie bylo tylko przez powłowki brzuszne. Lekarz nie byl delikatny, bardzo mocno naciskał na brzuch. Zero komentarza o płci. Na pytanie czy taka wielkość dziecka jest odpowiednia na dany tydzień ciąży usłyszałam - NIE WIEM. Jedyne co dało mi to badanie to kupę nerwów i stresu.

     • dr n. med. Łukasz Szwaczka Inny  • 

    E

    Nie polecam tego doktora. Bardzo nie życzliwy, podczas badania o wszystko trzeba dopytywać a jeszcze z łaską odpowie.

     • dr n. med. Łukasz Szwaczka Inny  • 

    P

    mialam okazję skorzystać z usług tego lekarza i niestety nie mogę polecić. Podjęte leczenie u lekarza było na niskim poziomie. Jest sie tutaj raczej numerem w statystykach niż pacjentem.Brak szczegółowej analizy wyników. Nie polecam

     • lek. Anna Wajda Inny  • 

    A

    Do Gyncentrum w Katowicach pojechaliśmy właściwie ustalić plan działania w kierunku invitro. Wizyta odbyła się ekspresowo,bez jakiegokolwiek wyjasnienia o kolejnych etapach. Pani Anna była calkowicie pozbawiona empatii. Odnioslam wrazenie,oczywiscie wraz z mezem, że wszystko odnosnie in vitro powinnismy wiedziec wczesniej, z innych źródeł. Szczescie w nieszczesciu,ze podlamani ta wizyta udaliśmy sie do innego lekarza. Dzis jestem szczęśliwa mama.

     • lek. Anna Wajda Leczenie niepłodności – pierwsza wizyta  • 

    K

    Z pozytywów: gabinet w centrum z dobrym dojazdem, poczekalnia przestronna. Ale plusy na tym się kończą. Dziecko ze stwierdzoną wadą genetyczną w czasie prenatalnym - mozaiką. Pani doktor nie umiała wyjaśnić jak powstaje mozaika chromosomowa, skierowała nas na badania kariotypu (mnie i partnera) mówiąc, że któreś z nas jest obciążone genetycznie. Jak się okazuje mozaika to sytuacja losowa, gdybyśmy otrzymali taką informację nie musielibyśmy szukać innego genetyka. Jedyne co doktor przekazała to informacja na czym polega mozaika. Otrzymałam kartkę z wydrukowanym fragmentem badań z Nowej Zelandii na dzieciach z tą wadą, po angielsku. To była cała konsultacja, która nie wniosła niczego do naszej sytuacji i byłam zmuszona szukać innego genetyka, na którego na szczęście udało się trafić szybko, precyzyjnego, mówiącego wszystko ci wie w danym temacie. Po porodzie w szpitalu proponowano mi konsultacje genetyczną, z doktor Jezelą-Stanek, odmawiałam wielokrotnie, ale pielęgniarki prosiły, błagały. Na własną odpowiedzialność odmówiłam i nie skorzystałam, nie potrzebuje opinii kogoś kto nie wzbudził mojego zaufania. I nie chodzi tu o prywatną niechęć do Pani doktor, ale udzielania informacji wprowadzających nas w błąd.

     • prof. dr hab. n. med. Aleksandra Jezela- Stanek Inny  • 

    prof. dr hab. n. med. Aleksandra Jezela- Stanek

    dziękuję za opinię! przykro mi, że tak Państwo wizytę odebrali.... Badanie było zlecone z tego powodu, że każdy wynik badania prenatalnego, gdzie jest mozaikowatość, MUSI zostać zweryfikowany po urodzeniu (i to też było powodem proponowanej konsultacji); a "wydruk" był artykułem, gdzie opisano charakterystykę kliniczną i pokazano, że dzieci są zdrowe...., ale to wiemy po urodzeniu i ocenie ponownej i badaniu genetycznym


    W

    Rozumiem, że pacjentów są setki a Doktor tylko jeden, ale takie olewanie pacjenta nigdy wcześniej mnie nie dotknęło. Pierwsza wizyta z godzinnym opóźnieniem, doktor wypytał o wszystko, kazał zrobić dodatkowe badania. Wiele się nie dowiedziałam. Kolejna wizyta to teleporada, która odbyła się po 2 tygodniowym opóźnieniu i tylko dlatego że codziennie wydzwaniałam i się dopominałam. Dostałam zalecenia, które nic nie dały- transfer nie udany,gdzie wcześniej doszło do zapłodnienia ale ciąże poronione. Kolejna prośbą o kontakt zakończyła się tak że mija 2 miesiące a ja nadal nie mam kontaktu z Doktorem (gdzie rozmawiałam z nim telefoniczniepotem smsowo bo kazał się przypomnieć). Czuję się niezaopiekowana i totalnie olana.

     • dr n. med. Wojciech Sydor konsultacja immunologiczna  • 

    Z

    Sytuacja miała miejsce w maju, jednakże dopiero teraz mogę napisać moją opinie.
    Byłam u doktora w maju na pierwszych badaniach prenatalnych. Pierwsza ciąża, pierwsze badania, nie wiedziałam jak dokładnie powinna wyglądać taka wizyta. Cieszyłam się na tą nią, ponieważ wiedziałam ze powinno być dłuższe i bardziej szczegółowe niż zawsze, a może nawet już poznam płeć. Lekarz zaczął robić usg robiąc zdjęcia. Myślałam, że po wykonaniu wszystkich zacznie mi tłumaczyć, co widzi jak się rozwija płód itd. Jednakże po góra 7 minutach badania prenatalnego skończył. Dodam jeszcze, że tak mocno jeździł głowicą po brzuchu, że nawet się go zapytałam, czy można tak uciskać brzuch. Stwierdził, że slabo widzi i dlatego mocniej bada i, że dziecku to nie zaszkodzi. Nie wiem może, ale nikt pózniej, ani wcześniej nie przykładał tak mocno głowicy. Wytłumaczył tylko, że dziecko się rozwija, serce itd prawidłowo, ale, ze niestety nie widzi kości nosowej. Wytłumaczył, że może to być oznaką zespołu downa. Lekarz dodał, że On jako prawie że jeden z nielicznych bada kość nosową bo to trzeba mieć jakiś dodatkowy kurs, czy sprzęt itd. Nie wiem po co tak mówił skoro wszyscy, których nie pytałam mieli badana kość nosową i nie jest to żaden ewenement. Ewidentnie spiesząc się gdzieś wytłumaczył mi na szybko co i jak. Pośpiech wynikał może dlatego ze wizyta była opóźniona? Teraz już nie pamietam, ale o pół godziny albo nawet o godzinę. Dodatkowo lekarz zaproponował mi badania nifty za 2000 zł, wręczając ulotkę, którą miał na biurku. Załamana poszłam do domu, zaczęłam czytać i sprawdzać informacje na temat kości nosowej. Zapisałam się na kolejne badania prenatalne za 3 dni w inne miejsce oczywiście. Poszłam tam nie sugerując lekarzowi nic, poszłam jakbym szła pierwszy raz na taka wizytę. Lekarka badała mnie 45 minut. Pokazywała wszystkie paluszki, jak raz nie bylo widać kciuka bo się schował to sprawdzała jeszcze 3 razy w międzyczasie zanim się pokazał. Wszystkie narządy dokładnie pokazywała, słuchałam serduszka, poznałam płeć na 90% i kość nosowa była widoczna. Dopiero na końcu zapytałam, czy jest pewna bo inny doktor 3 dni temu powiedział mi co innego.
    Podsumowując, jestem bardzo niezadowolona z wizyty. Całe badanie było krótsze niż rutynowa wizyta usg. Lekarz nastraszył mnie wadą płodu, dzięki niemu całą ciąże było we mnie zasiane jakieś ziarno niepewności. (Pomimo tego ze II usg na które poszłam wyszło Ok, stres i tak był). Do tego jeszcze sporo opóźniona wizyta.
    Badanie miałam w prywatnej placówce do której chodziłam co miesiąc na usg. Prenatalne jednak miałam na NFZ z powodu mojego stanu zdrowia. Nie wiem, może dlatego zostałam tak potraktowana? I tak każde kolejne badania prenatalne musiałam płacić, bo skierowania miałam tylko do placówki w której byłam, a tam już nie chciałabym iść.

    P.S. Dzidzia już na świecie cała i zdrowa.

     • lek. Bartosz Drygała badania prenatalne I trymestru  • 

Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Najczęściej zadawane pytania