Gabinet stacjonarny - Specjalistyczna Praktyka Lekarska Agnieszka Matkowska-Kocjan

Gabinet stacjonarny - Specjalistyczna Praktyka Lekarska Agnieszka Matkowska-Kocjan

Usługi

Specjaliści

Adres

Gabinet stacjonarny - Specjalistyczna Praktyka Lekarska Agnieszka Matkowska-Kocjan
Kwiatowa 11, 52-116 Iwiny

Opinie o specjalistach (154)

154 opinie

Sprawdzamy wszystkie opinie. Moderujemy je zgodnie z naszymi zasadami, dowiedz się więcej o opiniach i sposobie obliczania gwiazdek na Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

    D

    Bardzo polecany, gabinet bardzo przyjazny wizyta punktualna. Konsultacja szczegółowa szybka trafna diagnoza i wdrożone leczenie.

     • dr n. med. Agnieszka Matkowska-Kocjan konsultacja pediatryczna  • 

    G

    Pani Doktor jest bardzo empatyczna, dzięki czemu dziecko nie boi się wizyt. Zastosowane leczenie przynosi pozytywne efekty. Polecam

     • dr n. med. Agnieszka Matkowska-Kocjan konsultacja pediatryczna  • 

    P

    Pani Doktor bardzo mi pomogła. Choć wizyta mogla zakończyć się po 2 minutach kiedy wyjaśniło się co dalej mam wykonać Doktor i tak wytłumaczyła mi wiele rzeczy, doradziła gdzie się udać, co zrobic i cierpliwie odpowiadała na moje pytania. Wizyta byla naprawde przyjemna a zaangażowanie Pani Doktor bardzo miło zaskoczyło. Chciałabym trafiać do takich lekarzy.

     • dr n. med. Agnieszka Matkowska-Kocjan konsultacja lekarza chorób zakaźnych  • 

    I

    Dobre podejscie do mojego syna, dokładne badanie, konkretne zalecenia.

     • dr n. med. Agnieszka Matkowska-Kocjan konsultacja pediatryczna  • 

    J

    Bardzo polecam Panią Doktor ! niezwykle empatyczna, spokojna, z podejściem do dzieci. Pani Doktor dokładnie zbadała syna, dodatkowo wykonała na miejscu test, wszystko szczegółowo wyjaśniła i odpowiedziała na każde moje pytanie, co dało mi ogromne poczucie bezpieczeństwa. Zastosowane leczenie okazało się bardzo skuteczne - poprawa była widoczna już po krótkim czasie, co potwierdziła wizyta kontrolna.
    Widać, że Pani doktor pracuje z prawdziwym zaangażowaniem. Jest cierpliwa, uważna i naprawdę słucha rodzica. Na pewno wrócimy, jeśli zajdzie taka potrzeba.

     • dr n. med. Agnieszka Matkowska-Kocjan Konsultacja lekarza chorób zakaźnych dzieci  • 

    P

    Trafna diagnoza, skuteczne leczenia.
    Polecam Panią doktor nauk medycznych.

     • dr n. med. Agnieszka Matkowska-Kocjan konsultacja pediatryczna  • 

    A

    Serdecznie polecamy. Leczenie zawsze w punkt. Wszystko dokładnie wytłumaczone.
    Nie ma czekania w kolejce z innymi chorymi dziećmi, każdy wchodzi na dokładnie swoją godzinę.

     • dr n. med. Agnieszka Matkowska-Kocjan Inny  • 

    J

    Korzystamy z usług Pani doktor od prawie dwóch lat. Jesteśmy bardzo zadowoleni. Diagnozy zawsze w punkt, a podejście Pani doktor do dziecka znacząco ułatwia wizyty i zmniejsza poziom stresu dziecka. Polecam!

     • dr n. med. Agnieszka Matkowska-Kocjan Konsultacja (niedziele i święta)  • 

    S

    Polecam Panią doktor. Wizyta w dobrej atmosferze, leczenie dobrze wyjaśnione.

     • dr n. med. Agnieszka Matkowska-Kocjan konsultacja pediatryczna  • 

    O

    Byłam u P. Doktor na 2wizytach. Zaleceniem było aby przez 2tygodnie dziecko pozostało w domu. Podczas wizyty Doktor zaproponowała L4, z czego chciałam skorzystać ponieważ nie mam z kim zostawić chorego dziecka. O czym poinformowałam będąc w gabinecie. Zwolnienie (ani recepta na kontynuację antybiotykoterapii, pomimo konieczności dalszego leczenia) na wizycie nie zostało wystawione, o czym dowiedziałam się dopiero od pracodawcy. Po raz 1 zdarzyła mi się konieczność skorzystania z L4 na dziecko więc nie wiedziałam jaka jest procedura wypisywania. Wielokrotnie w ciągu 2dni podjemowałam próby kontaktu z Doktor prosząc o wystawienie zaległego zwolnienia. Ostatecznie po wielu telefonach udało mi się doprosić. Jak się okazało, zostało wypisane na tydzień, a nie dwa tak jak rozmawiałyśmy. Nie mam zastrzeżeń co do długości zwolnienia, o tym decyduje lekarz ale jego obowiązkiem jest poinformować pacjenta o długości wystawionego L4, czego tutaj zabrakło. Kontakt uważam, za nieprzyjemny.

     • dr n. med. Agnieszka Matkowska-Kocjan konsultacja pediatryczna  • 

    dr n. med. Agnieszka Matkowska-Kocjan

    Szanowna Pani,
    doskonale pamiętam przebieg zdarzeń z kontaktu z Panią podczas wizyty, a następnie Pani licznych wiadomości. Z mojej perspektywy wygląda to zupełnie inaczej.
    1) NIE ZAPROPONOWAŁAM sama z siebie wystawienia L4- właściwie nigdy tego nie robię, wystawiam L4 jedynie wtedy, gdy pacjent wyraźnie o to poprosi. Owszem, powiedziałam, że ze względu na powagę rozpoznania (przewlekła infekcja dolnych dróg oddechowych trwająca od wielu tygodni, na które nałożyła się infekcja RSV skutkująca licznymi zmianami osłuchowymi nad płucami i zaburzeniami oddychania), dziecko powinno pozostać w domu co najmniej 2 tygodnie. Ale przecież nie jest to tożsame z propozycją wystawienia zwolnienia dla matki na cały ten okres! Zazwyczaj rodzice w takich sytuacjach biorą zwolnienie na zmianę, czy proszą rodzinę o pomoc w opiece nad dzieckiem - nie jest moją rolą domyślanie się, jak Pani sobie poradzi z rozwiązaniem opieki nad dzieckiem w tym czasie. Szczerze mówiąc nawet trudno mi sobie przypomnieć ostatni przypadek, gdy rodzic prosił o wystawienie zwolnienia na pełne dwa tygodnie
    2) na początku 2. wizyty zapytała Pani, czy wystawiam zwolnienia - odpowiedziałam twierdząco, bo faktycznie mam taką możliwość. Zadanie pytania o możliwość wystawiania zwolnień oraz prośba o zwolnienie to jest zupełnie co innego. Zadała Pani to pytanie w trakcie uzupełniania przeze mnie dokumentacji po zbadaniu Pani dziecka -na czym byłam bardzo skupiona, bo stan Pani dziecka był niepokojący i zwyczajnie się martwiłam o pacjenta - w tym momencie myślałam o Pani dziecku, a nie o Pani zwolnieniu. W dalszym toku wizyty nie wspomniała Pani więcej o potrzebie zwolnienia - więc podczas wizyty go nie wystawiłam.
    3) po wizycie napisała Pani do mnie w sprawie zwolnienia - napisała Pani kilka wiadomości różnymi drogami (mailem, smsem, przez ZnanyLekarz) w sposób dość natarczywy - przyznam, że nigdy pacjenci nie kontaktują się ze mną w taki sposób, piszą znacznie bardziej uprzejme wiadomości. Natomiast ani podczas wizyty, ani w pierwszych wiadomościach nie podała Pani podstawowych danych do wystawienia zwolnienia - czyli swojego PESELu, więc nie mogłam wystawić zwolnienia od razu po otrzymaniu pierwszej wiadomości. Poprosiłam panią o przesłanie danych i wystawiłam zwolnienie następnego dnia - i tu informacja: lekarz ma prawo wystawić zwolnienie po wizycie, nawet trzy dni później- i jest to w porządku, zgodne z prawem. Po wystawieniu zwolnienia poinformowałam Panią smsem, że zwolnienie zostało wystawione - nie rozumiem, czego jeszcze Pani oczekiwałą? Tego, że odpiszę na Pani wszystkie niezbyt uprzejme wiadomości, podczas gdy cały dzień byłam skupiona na moich innych pacjentach i ich problemach medycznych? Proszę zrozumieć, że jestem przede wszystkim lekarzem troszczących się o swoich pacjentów, a nie urzędnikiem. W kontakcie z Panią podczas obu wizyt również byłam przede wszystkim skupiona na Pani dziecku - czego najwyraźniej Pani nie dostrzega dając mi negatywną opinię za sprawy wyłącznie urzędnicze, których żadna z wizyt nie dotyczyła. A tak na marginesie - proponuję zrobić eksperyment i spróbować napisać wiadomości niedotyczące pilnych spraw medycznych do dowolnych innych lekarzy i sprawdzić, po jakim czasie uzyska Pani odpowiedź - gwarantuję, że średni czas odpowiedzi będzie znacznie dłuży niż ten, po którym ja odpowiedziałam.
    4) odnośnie zarzutu o obowiązek informowania pacjenta o długości zwolnienia - proszę spojrzeć do zaleceń, które otrzymała Pani ode mnie na piśmie podczas drugiej wizyty: jest tam napisane, że konieczna jest kolejna kontrola pediatryczna (nieważne czy wykonana przeze mnie, czy przez innego lekarza) za kolejne 3 dni - BO TEGO WYMAGAŁ STAN DZIECKA. Jest zatem jasne, że zwolnienia nie wystawiłam na oczekiwane przez Panią 2 tygodnie, tylko do czasu kolejnej wizyty - bo przecież sytuacja mogłaby ulec zmianie i zalecenia mogłyby się zmienić podczas kolejnej wizyty, czy dziecko mogłoby w międzyczasie trafić do szpitala, itp.
    Reasumujac: cała sprawa Pani opinii budzi mój głęboki niesmak. Nie zauważa Pani, że byłam przede wszystkim głęboko skupiona na leczeniu Pani dziecka i ocenia mnie Pani wyłącznie przez pryzmat drugorzędnych spraw administracyjnych, nie wspominając o aspekcie medycznym obu wizyt - do którego najwyraźniej nie ma Pani zarzutów, skoro nic Pani o tym nie napisała. Mam nadzieję, że spotka Pani pediatrę, który będzie w stanie sprostać Pani oczekiwaniom i prowadzić długofalowo dziecko. Pani dziecko potrzebuje dobrej opieki pediatrycznej, więc na przyszłość radzę jednak próbować współpracować z pediatrą w sposób pozytywny, a nie atakować go za nieistotne medycznie sprawy, z których zresztą poprawnie się wywiązał.
    Z wyrazami szacunku,
    Agnieszka Matkowska-Kocjan


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz