Adres

Okrzei 9, Kłodzko
Gabinet


Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)


Przyjmuję: dorosłych, dzieci w każdym wieku
Gotówka
74 633..... Pokaż numer


Moje doświadczenie

O mnie

Jestem psychologiem, specjalistą w zakresie psychologii klinicznej. Psychologię ukończyłam na Uniwersytecie Wrocławskim, psychologię kliniczną na SWPS...

Zobacz pełen opis

Leczone choroby

  • Zaburzenia lękowe
  • Zaburzenia emocjonalne
  • Zaburzenia psychosomatyczne
Pokaż wszystkie leczone choroby

Edukacja

  • Uniwersytet Wrocławski - mgr psycholog
  • SWPS - specjalista psychologii kliicznej
  • Polski Instytut Psychoterapii Integratywnej - dyplom psychoterapety

Specjalizacje

  • Psychologia kliniczna
  • Psychoterapia

Znajomość języków

Białoruski, Rosyjski

Usługi i ceny

Ceny dotyczą wizyt prywatnych.

Popularne usługi

Konsultacja psychologiczna


Okrzei 9, Kłodzko

100 zł

Gabinet

Pozostałe usługi

Diagnoza psychologiczna


Okrzei 9, Kłodzko

Dowiedz się więcej

Gabinet


Psychoterapia indywidualna


Okrzei 9, Kłodzko

100 zł

Gabinet


Psychoterapia partnerska


Okrzei 9, Kłodzko

120 zł

Gabinet


Psychoterapia rodzinna


Okrzei 9, Kłodzko

120 zł

Gabinet

Opinie od pacjentów

5

Ogólna ocena
11 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
T
Użytkownik zweryfikowany
Wizyta umówiona przez ZnanyLekarz.pl Lokalizacja: Gabinet konsultacja psychologiczna

Spotkanie konkretne, pani podeszła do problemu rzeczowo i zaproponowała konkretne rozwiązania. Nie owija w bawełnę i nazywa rzeczy po imieniu.


A
Użytkownik zweryfikowany
Wizyta umówiona przez ZnanyLekarz.pl Lokalizacja: Gabinet problemy z komunikacją

Bardzo ciekawe spotkanie, dużo ciekawych spostrzeżeń i sugestii nad pracą partnerów. Polecam ogromnie.


O
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Gabinet zaburzenia lękowe

Pani bardzo szybko odnalazła sedno problemu, dzięki czemu pozbyłam się strachu. Profesjonalna pomoc, serdecznie polecam


T
Użytkownik zweryfikowany
Wizyta umówiona przez ZnanyLekarz.pl Lokalizacja: Gabinet konsultacja psychologiczna

Polecam Panią Natalie. Pomaga mi wyjść z depresji. Już po paru wizytach widzę poprawę u siebie i chęć do życia. Zaczęłam dostrzegać w końcu to co mam a nie wspominałam cały czas to co straciłam i to co przeżyłam mieszkając za granicą. Pani Natalia jest wspaniałym psychologiem,potrafi słuchać i służy naprawdę dobrymi radami. Widać że jej praca to jej pasja. Szczerze polecam z całego serca Pania Natalie !!!


D
Użytkownik zweryfikowany
Wizyta umówiona przez ZnanyLekarz.pl Lokalizacja: Gabinet

Polecam ze szczerego serca. Pani Natalia bardzo mi pomaga . Po wizycie i rozmowie czuje się taka oczyszczona i spokojna.Polecam !!!!


A
Użytkownik zweryfikowany
Wizyta umówiona przez ZnanyLekarz.pl Lokalizacja: Gabinet konsultacje psychologiczne

Wizyta przebiegła bardzo przyjemnie,miło.Pani psycholog bardzo miła i sympatyczna,ma bardzo dobre podejście do dzieci.Bardzo chętnie polecę panią psycholog moim znajomym:)


A
Użytkownik zweryfikowany
Wizyta umówiona przez ZnanyLekarz.pl Lokalizacja: Gabinet psychoterapia indywidualna

Jestem bardzo zadowolona z wizyty. Rozmowa z panià Natalią pozwoliła mi spojrzeć na pewne kwestie z innej strony. Jestem spokojniejsza.


J
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Gabinet poradnictwo psychologiczne

Polecam z czystym sumieniem pani doktor pełen profesjonalizm podejście do pacjenta jak i cały wywiad po pierwszej wizycie i wskazówkach pani doktor myśle ze jest dużo dużo lepiej


A
Użytkownik zweryfikowany
Wizyta umówiona przez ZnanyLekarz.pl Lokalizacja: Gabinet diagnoza psychologiczna

Po pierwszej wizycie u Pani Natalii z moją córką jestem zadowolona. Trafna diagnoza, dobre podejście do mojego dziecka, zaplanowane dalsze leczenie. Mam nadzieję, że damy sobie radę z problemami. Polecam.


K
Użytkownik zweryfikowany
Wizyta umówiona przez ZnanyLekarz.pl Lokalizacja: Gabinet

Z przyjemnością polecam panią Natalię jako dobrego psychologa. Potrafi słuchać, widać, że zależy jej na pacjencie i potrafi mu pomóc. Podczas terapii nie skupiała się wyłącznie na "zniknięciu" mojej przypadłości, ale również na znalezieniu jej przyczyny co okazało się kluczem do problemu. Dzięki p. Natalii inaczej spojrzałam na siebie i swoje życie, nabrałam pewności siebie. Przede mną jeszcze daleka droga, ale wiem, że w razie komplikacji mam w niej wsparcie. Pani Natalio, dziękuję :)


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Odpowiedzi na pytania

4 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl


  • Od paru lat mam problem na tle nerwowym, nieiwem już co mam robić straciłam sens życia lecz mam dla kogo żyć, dwa miesiące temu urodzilam córeczkę jest wszystkiem dla mnie. Może ktoś się zmaga z tym samym problemem co ja i udało się komuś z tego wyjść ? Proszę pomóżcie .Ale może zacznę od początku.
    <p>Około 4 lat temu doznałam bardzo stresującej i upokarzającej sytuacji. Siedzieliśmy u mnie w pokoju ja, mój obecny narzeczony mój kuzyn i jego kolega. W pewnym momencie strasznie rozbolał mnie brzuch dostałam wzdęć aż nie wytrzymałam i puściłam bąka. Wiem że to może śmieszne ale od tego momentu moje życie straciło sens. Nie chciałam wychodzić do znajomych bałam się że to się powtórzy. Ciągłe kłótnie z narzeczynym o to że nigdzie nie chcę z nim wychodzić. To było straszne myślałam o tym w każdej sytuacji i wtedy działo się to samo okropny ból brzucha i wzdecia. Z trudem nieraz wytrzymywałam ???? nawet jak szliśmy do kina zawsze rezerwowalam miejsca gdzieś na uboczu żeby tylko koło kogoś nie siedzieć. Tych sytuacji bylo mnóstwo! W autobusie, u lekarza w poczekalni, u rodziny narzeczonego czy nawet w kosciele wybiwralam się na mszę na mojego tatę z wielkim strachem bo myślałam ciągle o tym że mogę nie wytrzymać. I tak na mszy może wytrzymałam z 10 minut i wychodzilam. Wymyślałam ciągle że mi słabo że coś tam. Narzeczonemu kłamałam jak chciał gdzieś wyjść ze źle się czuje że mnie boli głowa albo nawet że nie lubię jego znajomych co nie było prawdą byle by tylko nigdzie nie iść. Czasami pomagał alkohol ale nie moglam wiecznie byc na bani tym bardziej że później zaszłam w ciążę. Nawet w kolejce do finegineko musiałam wychodzic na korytarz udając że idę zadzwonic albo że mi słabo albo do ubikacji... Brzuch mnie zaczynał boleć w każdej sytuacji gdzie tylko było więcej ludzi gdzie było cicho gdzie wiedziałam że nie ma ubikacji itp. jak o tym nie myślałam co się udało kilka razy brzuch nie bolał. Ale teraz za każdym razem mamy w planach gdzieś wyjść nie potrafię o tym nie myśleć to samo przychodzi do mojej głowy ???? niedługo chrzest mojej córki co mnie przeraża . Niewiem jak ja wytrzymam w kościele zaraz przyjdą te myśli i co?? Przecież nie wyjdę na zewnatrz z chrztu wlasnego dziecka! Narzeczony też rozmawia o ślubie czego tez pragnę! Ale wiem że będę sie stresowała myślała o tym i że nie wytrzymam a ze ślubu własnego też nie ucieknę na pole ???????? neiwiem już co mam robić, tyle planów, zero znajomych teraz nic kompletnie cały czas dom ???? o moim problemie wie tylko mój narzeczony i to od niedawna a problem trwa juz około 4 lat. Chociaż widzę że on tak do kocna nie rozumie . Miałam też robioną gastroskopie i kolano skopie nic nie wykazalo. Ja wiem że problem tkwi w mojej głowie jakbym o tym nie myslala wiem że bym się nie stresowala i może problem by znikl ale ja nie potrafię!! To samo przychodzi. Tylko jest propozycja wyjścia gdzies i pierwsza moja myśl to właśnie to. Że nie wytrzymam że brzuch itd.. proszę jesli ktoś tak mial i poradził sobie z tym napiszcie.blagam. gdyby nie moja córka i narzeczony którego kocham chyba bym się zabiła naprawdę.

    Witam. Warto przyjrzeć sie co takiego się działo w tamtym czasie, również zobaczyć że poprzez unikania sytuacji trudnych, t.j spotkanie utrwalała pani swój objaw i zwiększała pani lęk i napięcie z tym związane, zobaczyć również siłę i odwagę jaką pani prezentuje obecnie i jest pani gotowa żeby zmienić sposób bycia i reagowania a może i postawę. Proponowałabym zgłosić sie do psychoterapeuty i wspólnie temu sie przyjrzeć. Kosultacja nie jest równoznaczna z psychoterapią i od pani będzie zależało czy pani będzie chodzić na psychoterapię.
    Pozdrawiam.

    Natalia Kociołek

  • Jestem w bardzo długo oczekiwanej ciąży. Przez wiele lat walczyliśmy z mężem o dziecko, przeszliśmy dużą ilość różnych procedur i kilka podejść do in vitro. Nareszcie się udało. Od samego początku byłam pełna szczęścia i optymizmu, aż w 7 tygodniu ciąży dowiedziałam się że jestem w trakcie poronienia... Wtedy przeżyłam pierwszy szok i rozpacz, ale później wszystko się unormowało. Ciążę udało się uratować. Byłam cały czas pod opieką swojego lekarza i czułam się pewnie. W 13 tygodniu miałam robione konsultacyjne badanie USG u przypadkowego lekarza na NFZ, i lekarz po długim badaniu powiedział że nie widzi akcji serca dziecka... Łzy, rozpacz i od razu myśli samobójcze... Byłam pewna że tego nie przeżyję. W końcu, z pozwolenia powiedzieć "lekarz" jednak znalazł serce malucha, który po prostu niewygodnie się ułożył... Od tamtego czasu nie mogę dojść do siebie. Cały czas płaczę i boję się że z dzieckiem coś jest nie tak. Nie mogę się zmusić iść na wizyty kontrolne, nawet do swojego zaufanego lekarza - boję się że usłyszę najstraszniejsze wieści. Każdej nocy śnią mi się koszmary, budzę się i krzyczę głośnie. Zabroniłam mężowi rozmawiać o dziecku i planować przyszłość, sama też przestałam "mówić do brzucha". W głowie co chwilę słyszę głos lekarza i jego "nie ma akcji serca płodu"... Rozważam pójście do psychologa, ale kiedyś chodziłam już do polecanego psychologa w sprawie niepłodności i niestety żadnej pomocy nie dostałam. Nie mogę dłużej tak funkcjonować. Szkoda mi, że męczę dziecko - chyba ono też coś już odczuwa? Czy można mi w ogóle jakoś pomóc?..

    Dzień dobry.
    U swojego boku ma pani człowieka, ojca dziecka, który tak samo jak i pani jest pełen oczekiwań, obaw, niepokoju tylko może w inny na swój sposób to przeżywać. To od państwa zależy, czy w tej sytuacji będziecie blisko siebie, będziecie potrafili się wesprzeć, czy każdy w swoim kącie będzie dochodził do równowagi i dopiero wchodził w relację. Małżeństwo, rodzicielstwo to rozmawianie ze sobą. Nie rozmawianie sprawia, że lęk narasta, utrwala się, a pani mąż nic nie może zrobić, bo pani zakazała rozmowy.
    Zalecam pójść do psychoterapeuty - aktualnie po wsparcie, może nauczyć się technik relaksacyjnych, umiejętności radzenia z napięciem, uwierzyć w siebie, nabrać siły. W przyszłości można będzie rozważyć psychoterapię.
    Pozdrawiam

    Natalia Kociołek

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Moje doświadczenie

O mnie

Jestem psychologiem, specjalistą w zakresie psychologii klinicznej. Psychologię ukończyłam na Uniwersytecie Wrocławskim, psychologię kliniczną na SWPS...

Zobacz pełen opis

Leczone choroby

  • Zaburzenia lękowe
  • Zaburzenia emocjonalne
  • Zaburzenia psychosomatyczne
Pokaż wszystkie leczone choroby

Edukacja

  • Uniwersytet Wrocławski - mgr psycholog
  • SWPS - specjalista psychologii kliicznej
  • Polski Instytut Psychoterapii Integratywnej - dyplom psychoterapety

Certyfikaty ZnanyLekarz.pl


Specjalizacje

  • Psychologia kliniczna
  • Psychoterapia

Staże

  • Szpital dla Nerwowo i Psychicznie chorych w Stroniu Śląskim
  • Rodzinny Ośrodek Diagnostyczno-konsultacyjny w Kłodzku,
  • 23 Wojskowy Szpital Uzdrowiskowo – Rehabilitacyjnym w Lądku Zdroju
Zobacz więcej


Znajomość języków

Białoruski, Rosyjski