Nie rezygnuj ze zdrowia

Wybierz konsultacje online, aby rozpocząć lub kontynuować leczenie bez wychodzenia z domu. Jeśli potrzebujesz, możesz również umówić wizytę w gabinecie.

Pokaż specjalistów Jak to działa?

Adres

Jodłowa 6, Stanowice, Śródmieście, Oława
Gabinet Lekarski

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Brak informacji o usługach i ich cenach

Czy brakuje Ci jakichś informacji w profilu tego specjalisty?

Pokaż innych ginekologów w pobliżu

Moje doświadczenie

Leczone choroby

  • grzybica pochwy
  • torbiel jajnika
  • endometrioza
Pokaż wszystkie leczone choroby

Specjalizacje

  • Położnictwo i ginekologia

Cennik

Brak informacji o usługach i cenach

Ten lekarz nie dodał jeszcze informacji o usługach i cenach.

Opinie od pacjentów

3

Ogólna ocena
13 opinii

H
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu Inny

U doktor Wilczyńskiej byłam jak dotąd 3 razy na usg w ciąży i jak najbardziej podzielam pozytywne opinie na temat pani doktor. Za każdym razem miałam wrażenie, że badanie przeprowadzane jest bardzo dokładnie, sumiennie, bez pośpiechu. Sama pani doktor miła i komunikatywna - za każdym razem pokazywała mi i komentowała, co widzi na ekarnie. Po badaniach otrzymywałam dokładne podumowanie z zaleceniem powtórzenia badania za kilka tygodni w celu obserwacji rozwoju bobasa. Wszystko na plus. :)


A
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu Inny

Bylam u Pani dr na wizycie z pakietu Luxmed na usg ciąży i mam bardzo dobre wrazenia. Mimo kolejki wizyta trwala dlugo, bez pospieszania, Pani dr wyjasniala dokladnie wszystkie wątpliwosci, a zawsze u lekarzy mam obawy, ze beda zirytowani tudziez uznają mnie za hipohondryczkę ;) byla przy tym usmiechnieta i miła.
Nawet w zwiazku z moimi obawami zlecila dodatkowe badania, a poprzedni lekarze mowili tylko " ze to się zdarza w ciąży".


J
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu Inny

Powiem tak. Pani doktor jest świetna. Chyba do tej pory nie poznałam takiego specjalisty, a ginekologów spotkałam wielu... Pani doktor prowadziła moja ciążę od 4 miesiąca bo podjęła się bycia lekarzem prowadzącym. Do 4 miesiąca nie miałam swojego lekarza, gdyż pierwszy lekarz prowadzący, który stwierdził ciążę nie miał terminów (kolejny wolny termin był po 6 msc) i na moje pytanie jak to będzie wyglądało odpowiedział, że mam się zapisać tam gdzie są terminy czyli do innych lekarzy. Tak więc robiłam, a każdy z lekarzy zaznaczał, że nie jest lekarzem prowadzącym. Pani doktor mimo nawału pacjentek potrafiła znaleźć dodatkowy termin zawsze kiedy była taka potrzeba. To jest właśnie wynik empatii i zaangażowania w swoją pracę zapewne kosztem swojego czasu wolnego. Czułam się zaopiekowania do samego końca, do dnia porodu miałam na bieżąco zlecane wszystkie badania i kontrole były regularne. Leżałam również kilka dni w Oławie przed porodem. Utwierdziłam się w przekonaniu, że to jest najlepsza Pani doktor i naprawdę nie zawsze musi mieć promienny uśmiech na ustach, żeby być dobrym lekarzem i człowiekiem. Lekarz nie musi nam prawić komplementów i rzucać zarcikami. Ważne jakim jest specjalistą, a zapewniam, że wiedze i kompetencje ta Pani doktor ma. Moja córeczka jest piękna i zdrowa. Szczerze dziwią mnie opinię negatywne, które przeczytałam... Ja Polecam!


D
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu Inny

Jestem po operacji w oławskim szpitalu. Pani doktor miała ściągnąć mi szwy. Jednego... Nie zauważyła... Ów jeden ściągała w czasie epidemii koronawirusa i nie mała na sobie maseczki.
Przede mną była jedna osoba - koleżanka Pani Doktor. Czekałam 45 minut. Było słychać, że rozmowa dotyczy kwestii zupełnie innych niż zdrowotne. Przypomnę, że akcja dzieje się w czasie epidemii i w poczekalni są inni ludzie w tym kobiety w ciąży.
Pani Doktor kazała przyjść po tygodniu, bo rana źle się goiła. Następnie nie uwzględniła mnie na liście pacjentek (pani Doktor w rejestracji weryfikuje, które pacjentki mają się pojawić, ja rejestrowałam się w dniu ściągania szwów, po czym - gdy zadzwoniłam dopytać o godzinę - dowiedziałam się, że nie ma mojego nazwiska na liście).


J
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Gabinet Lekarski

Moim zdaniem bardzo dobry specjalista. Generalnie od okresu nastoletniego zmagam się z nietypową chorobą zapalenia pęcherza. Mimo, że Pani doktor ma inną specjalność, ma bardzo szeroką wiedzę z innych dziedzin. Jestem zdziwiona odnośnie wcześniejszych ocen, co do podejścia Pani doktor do ludzi. Pani Monika jest bardzo miła, empatyczna i słucha i dopytuje o problem. Szuka rozwiazania i stara się pomóc. I naprawdę ma szeroką wiedzę (mam porównanie, bo leczyłam się u wielu specjalistów)


J
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Gabinet Lekarski zdjęcie szwów pooperacyjnych

Pani Monika była lekarzem dyżurnym w dniu, kiedy przyszłam zdjąć szwy pooperacyjne. Niestety, szwy się nie zrosły i potrzebowały ponownego zszycia. Jak ja tylko przyszłam, dziura była wielkości 2 cm.

Na początku wszystko wyglądało mile, Pani lekarz podeszła i powiedziła, że za chwilkę wróci, i "będziemy to szyć" (cytat). "Chwilka trwała 5-6 godzin, po czym lekarz pojawiła się znowu, nalała na ranę kleju chirurgicznego, a do osuszenia użyła ręczników papierowych z toalety, powiedziała również, że dziś już nikt nic szyć nie będzie.
Od tego momentu leżałam tam prawie 3 godziny z dziurą brzuchu, która do tego czasu rozeszła się do rozmiarów pooperacyjnych. W momencie kiedy powiedziłam, że zaczynam się martwić, bo zdjęcie z przed 8 godzin wygląda dużo lepiej, niż zdjęcie teraz.
I po cudnym słowie "zdjęcie" - zaczął się ruch i mnie w końcu zaszyli.

Oczywiście winę, za to że szwy się nie zrosły, padła na mnie, bo jestem za tężna (rzezcywiście nie jestem paramentrów fit, 90kg/165 cm), ale oni widzieli to przed operacją.

Kosztowało mi to dużo nerwów, bólu, czasu i siły. Ani jednego dobrego słowa o Pani powiedziec nie mogę.

Od czasu operacji mineło już więcej niż miesiąc, szwów nadal nie mam sciągnientych w całości. Chirurg (już innego szpitalu) był zaskoczony tym jak niechlujnie i mało profesjonalnie można zszyć ranę.

Ogólnie nie polecam Panią Monikę jako lekarza.


T
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu

Miałam z p. doktor styczność w szpitalu w Oławie, uratowała zdrowie albo i życie mojego dziecka, czego nie mogę powiedzieć o moim lekarzu prowadzącym (a wszyscy mi polecali, niby taki dobry).
Przeprowadziła cesarskie cięcie, jestem wdzięczna za podjęte decyzje.


N
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Gabinet Lekarski zdjęcie szwów

Niestety miałam styczność z Panią Doktor przy zdjemowaniu szwów po cesarskim cięciu... uprzedziłam Panią Doktor że rana jest czerwona więc może zgłoszę się za parę dni, ale usłyszałam "powinno się udać" a po zdjęciu "rana się rozeszła, wypisze Pani skierowanie na założenie szwów". Pomijając fakt że w domu zostało 10 dniowe niemowlę, które karmiłam piersią, więc musiałam zakupić mleko modyfikowane, bo niewiadomo ile to potrwa, pomijając stres i zmarnowany czas, na oddziale Ordynator o Położna stwierdzili że żadnego zakładania szwów nie będzie, bo rana się goi i wróciłam do domu. Bogu dziękuję że w szpitalu są inni lekarze znający się na swoim fachu.


K
Użytkownik zweryfikowany

Pani doktor na 1 wizycie była ok, na drugiej pow że jak zapłace w gabinecie u innego dr USG to bede wiedziała czy z dzieckiem jest ok ! po drugie ja pracuje na 2 zmiany na produkcji znam swoje mozliwości i nie daje już rady ... a pani na to a dodaje <że jestem w 3 miesiącu ciązy> że l4 wystawi mi w 20 tygodniu ! Ja zanam siebie wiem że ciąża to nie choroba ale ja ze łzami w oczach siedziałam u niej dość że mojego dziecka wgl nie zmierzyła na USG ani nic to w dodatku była nie miła matko jak można kogoś tak traktowąc z GÓRY skoro jej nic nie zrobiłam ! a nie wspomne że wysiedziałam sie w koloejce 3 godziny !!!!


G
Użytkownik zweryfikowany

Miałam nieprzyjemność spotkać panią doktor w szpitalu, w bardzo trudnym dla mnie czasie, jakim było poronienie. Niestety pani doktor w żaden sposób nie ułatwiła mi przejścia przez te straszne chwile. Podczas badania była bardzo niedelikatna, a ja i tak byłam już dość obolała. Nie była w stanie w sposób bezbolesny wprowadzić wziernika i gdy przy każdym dotknięci jęczałam z bólu zaczęła mnie straszyć, że zaraz zapisze w karcie, że nie pozwalam się zbadać, i że nie mam 12 lat, żeby tak się zachowywać. Poprosiłam więc, żeby chwilkę zaczekała, bo chciałam trochę ochłonąć, na co pani doktor mnie zapytała "ale na co ja mam czekać?!" W tym momencie inicjatywę przejęły pielęgniarki i mnie uspokoiły. Po badaniu pani doktor stwierdziła, że trzeba przeprowadzić zabieg łyżeczkowania. Zapytałam czy teraz i czy dostanę jakieś znieczulenie, ale pani doktor nie odpowiedziała tylko przewróciła oczami. O tym co się będzie działo poinformowały mnie pielęgniarki. I jakby tego wszystkiego było mało ze strony pani doktor, to gdy miesiąc później zgłosiłam się do szpitala po wyniki badania hispatologicznego okazało się, że nie pobrała próbki do badania. Może dlatego, że była bardziej zajęta obgadywaniem lekarza, który jej zdaniem przyjął za dużo pacjentek na oddział. Nikomu nie życzę spotkania z tą lekarką! Nie oczekiwałam współczucia, ale odrobiny taktu.


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Moje doświadczenie

Leczone choroby

  • grzybica pochwy
  • torbiel jajnika
  • endometrioza
Pokaż wszystkie leczone choroby

Specjalizacje

  • Położnictwo i ginekologia