Monika Karwowska, weterynarz Szamotuły

lek. wet. Monika Karwowska

Weterynarz więcej

3 opinie

Zapisz


Nie rezygnuj ze zdrowia

Wybierz konsultacje online, aby rozpocząć lub kontynuować leczenie bez wychodzenia z domu. Jeśli potrzebujesz, możesz również umówić wizytę w gabinecie.

Pokaż specjalistów Jak to działa?

Adres

ul. Wiosny Ludów 5, Szamotuły
Gabinet Weterynaryjny WETKA lek.wet. Monika Karwowska

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)


Gotówka, Karta płatnicza
Brak informacji o usługach i ich cenach

Czy brakuje Ci jakichś informacji w profilu tego specjalisty?

Pokaż innych weterynarzy w pobliżu

Moje doświadczenie

O mnie

www.wetka.com.pl


Cennik

Brak informacji o usługach i cenach

Ten lekarz nie dodał jeszcze informacji o usługach i cenach.

Opinie od pacjentów

5

Ogólna ocena
3 opinie

K
Użytkownik zweryfikowany

Bardzo dobry lekarz.Zna się na tym co robi. Fachowe podejście zarówno do pacjenta jak i do właściciela - doradzi i wytłumaczy. Zawsze pogodna i uśmiechnięta.Doskonale wyposażony gabinet, jedyny taki w okolicy. Polecam :)


P
Użytkownik zweryfikowany

Bardzo dobry, rzeczowy lekarz. Uśmiechnięta, pełna entuzjazmu, znająca się na tym co robi.


F
Użytkownik zweryfikowany

Rzeczowe podejście, skupia się na \"pacjencie\" bez żadnego pośpiechu i zbywania. Odpowiada na wszystkie pytania, nawet te z pozoru głupie. Polecam


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Odpowiedzi na pytania

17 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl


  • Mam problem z króliczkiem ponieważ od około tygodnia psika ale ogólnie zachowuje się normalnie. Mam pytanie jaka może być przyczyna ??? Dziękuję za odpowiedź

    Zgadzam w się w 100% z opiniami kolegów wyrażonymi wcześniej. Pozdrawiam

    lek. wet. Monika Karwowska

  • Od jakiegoś czasu nie daje mi spokoju pewna sprawa. Chodzi mianowicie o wściekliznę, a raczej możliwość zarażenia się nią nie poprzez bezpośredni kontakt ze zwierzęciem, tylko pośredni. Już wyjaśniam co mam dokładnie na myśli. Jechałam jakiś czas temu samochodem i najechałam na dość mocno rozjechane zwierzę (nie wiem czy był to pies, lis czy coś innego). Później jeszcze kilkakrotnie musiałam przejeżdżać przez to miejsce, a zwierzę nadal tam leżało. Po najechaniu na to zwierzę na kołach zapewne zostały jakieś jego szczątki. Czy gdybym później w jakiś sposób otarła się ubraniem o koło, albo po prostu o ochlapany bok samochodu i dotknęła to ubranie dłonią na której była ranka, to istnieje jakieś prawdopodobieństwo zarażenia się czy już za bardzo schizuję i popadam w paranoję? Bo przez ostatnie kilka tygodni ciągle o tym myślę i nie wiem czy moje obawy są uzasadnione czy nie.

    Jest to bardzo mało prawdopodobne. Myśle, że w tym przypadku rozsądna higiena mycia rąk będzie wystarczającym zabezpieczeniem.

    lek. wet. Monika Karwowska

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Moje doświadczenie

O mnie

www.wetka.com.pl