Adres

ul. K.E.N. 7, Stalowa Wola
Centrum Małych Zwierząt ARGOS

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Brak informacji o usługach i ich cenach

Czy brakuje Ci jakichś informacji w profilu tego specjalisty?

Pokaż innych weterynarzy w pobliżu

Moje doświadczenie

Cennik

Brak informacji o usługach i cenach

Ten lekarz nie dodał jeszcze informacji o usługach i cenach.

Opinie od pacjentów

5

Ogólna ocena
14 opinii

K
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Centrum Małych Zwierząt ARGOS

Polecam w 100%.Jestem bardzo zadowolony z zabiegu u mojej psiny.Miała problem z wypadnięciem gruczołu trzeciej powieki(dowiedziałem się ,że psy taką posiadają).Zabieg przeprowadzony fachowo.Pies na drugi dzień zachowywał się jakby nie miał zabiegu.Cena satysfakcjonująca.


Z
Użytkownik zweryfikowany

100% profesjonalista !!! Mój pies miał paskudnie złamaną łapę. Długo z żoną wahaliśmy się czy go operować. Dr Oręziak przedstawił nam wszystkie za i przeciw. Decyzja była trudna, ale dzisiaj jej nie żałujemy. Nasz psiak nosi w łąpie metalową płytę zamontowaną przez dr Oręziaka, ale dzięki temu biega i szaleje jak przed wypadkiem. Doktora cenimy za fachowość, ale także za serce dla zwierząt i właścicieli. Nasz hodowca, któremu wysłaliśmy zdjęcie rtg nie wierzył, że uda się łapę poskładać i jak zobaczył zdjęcie po 4 miesiącach to...też nie wierzył, że to nasz psiak. DZIEKUJEMY !!!


Użytkownik zweryfikowany

W klinice Doktora Oręziaka mój pies miał zabieg usunięcia guza. Guz był wielkości dużego jabłka. Dodam, że mój poprzedni weterynarz nie podjął się zabiegu i odesłał mnie właśnie do Argosa. Doktor Oręziak bardzo fachowo wytłumaczy mi na czym będzie polegał zabieg i jakie jest ryzyko. Mój pies przeszedł przed zabiegiem mnóstwo badań krwi i rtg. Po zabiegu dostałem zestaw leków dla psa i kartę wypisową, na której miałem szczegółowo napisane jak postępować z operowanym psem. Kontrolę i zdjęcie szwów wykonywałem już u swojego lekarza, ale widziałem, że był pod wrażeniem roboty Doktora Oręziaka.


K
Użytkownik zweryfikowany

W klinice moja kotka miała robiony zabieg sterylizacji. Kotek wrócił do domu wybudzony, ale i zestresowany. Jednak po przespaniu nocy na drugi dzień zachowywał się normalnie, może brykał mniej niż zazwyczaj, ale jego zachowanie nie budziło żadnych niepokojów. Kotek dostał zestaw leków. Po tygodniu nawet nie pamiętał, że miał cokolwiek majstrowane obok tyłka :) Dla porównania kotka mojej teściowej miała robiony taki sam zabieg w innym gabinecie i kotka bardzo to przeżyła.


J
Użytkownik zweryfikowany

Przez wiele lat leczyłam swoje zwierzęta w klinice dr.Oręziaka,zostawilam tam wiele tysiecy zł ,lekarz jest profesjonalny i dobry specjalista lecz jest b. niemiły .Trzeba liczyc sie z tym ze moze w kazdej chwili nie spodobac mu sie cos i kazde natychmiast zabrac ze szpitala zwierzaka,nie bacząc ze zwierze ucierpi na tym .Tak sie stało w moim przypadku, ponieważ powiedziałam do jego pracownika ze nie jestem doinformowana przez niego co do stanu mojego zwierzaka i poprosiłam o szczegóły jakie badania i co było wykonywane dokładnie przy moim zwierzaku.Lekarz wsciekły z pretensjami zadzwonił do mnie i kazał sie wynosić ze zwierzakiem ,była to sobota po południu wiec trudny dostep do innego lekarza miałam ,ale sie udało w ostatniej chwili u innego lekarza umiescić moje zwierzatko.Lekarza nie rozumiem do tej pory ponieważ ceniłam go i jego pracę.

lek. wet. Maciej Oręziak

Dziękuję za opinię. Pozytywne opinie dodają mi sił, zwłaszcza te podkreślające moją fachowość i profesjonalizm. Bardzo sobie cenię też krytyczne uwagi, zawsze je analizuję i staram się (na ile potrafię) uwzględniać w codziennej praktyce. Bardzo żałuję, że nie opisała Pani swojego zachowania, a zwłaszcza słów jakimi zwróciła się Pani do lekarza pracującego w naszej Przychodni. Po wtóre szkoda, że opisując moją osobę posługuje się Pani kłamstwem. W związku z powyższym pragnę Pani przypomnieć, że dzień przed opisywanym przez Panią zdarzeniami rozmawialiśmy telefonicznie dwukrotnie i w czasie tych rozmów została Pani szczegółowo poinformowana o stanie zwierzaka, wykonanych badaniach, podanych lekach oraz o rokowaniu. Jeszcze raz podkreślam dwukrotnie otrzymała Pani te informacje, co nie przeszkodziło Pani następnego dnia twierdzić, że ich Pani nie przekazałem. Po prostu WSTYD !!! Jeszcze większym wstydem okrywa się Pani kłamiąc, że kazałem się wynosić ze zwierzakiem. Zapewne doskonale Pani pamięta, że w związku z Pani sugestią, że źle zajmujemy się zwierzęciem, zaproponowałem skorzystanie z usług innej lecznicy, jednocześnie informując, że dopóki takiej Pani nie znajdzie, będziemy zajmować się kociakiem jak najlepiej potrafimy. TAKIE SĄ FAKTY ! Nie bardzo rozumiem także, po co pisze Pani o tysiącach złotych wydanych w naszej klinice ? Czy według Pani daje to Pani przyzwolenie na obrażanie pracowników kliniki i kłamanie na ich temat ??? Doskonale Pani wie, że uratowaliśmy wiele przywiezionych przez Panią zwierzaków i tym bardziej przykre jest, że zamiast zreflektowania się i przeproszenia za niesłuszne oskarżenia, oraz za niesłuszny i niestosowny wybuch gniewu w rozmowie telefonicznej, próbuje Pani wybielić się pisząc kłamliwe komentarze.
Nie rozumiem też, dlaczego sugeruje Pani, że przekazanie zwierzaka pod opiekę innego lekarza weterynarii w jakikolwiek sposób naraża Pani zwierzę. Z tego co wiem, trafiło w bardzo dobre ręce.
Cieszę się, że znalazła Pani innego lekarza i szczerze życzę powodzenia. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam


K
Użytkownik zweryfikowany

Na wstępie zaznaczę, że znam wielu klientów dr Oręziaka, którzy nie wpisują opinii bo nie chcą mieć konta na Facebooku. Znam doktora Oręziaka od lat, opiekuje się już drugim moim psem, wielokrotnie obserwowałem go w pracy. Doktor Oręziak dwukrotnie operował mojego psa. Drugi zabieg to bardzo skomplikowane złamanie. Mój psiak obecnie biega bez żadnej kulawizny. Zaznaczę jeszcze, że po operacji wielokrotnie zdarzało mi się dzwonić nawet w nocy do doktora i zawsze spotykałem się z życzliwością i profesjonalizmem (choć niektóre pytanie jakie zadawałem dzisiaj wydają mi się głupie). Poprzedniego mojego psa doktor wyleczył z ciężkiego zapalenia trzustki, a zaznaczę że w Lublinie na klinice nie dawali mu szans.


Użytkownik zweryfikowany

z moim pieskiem byłam kilka razy w Argosie i byłam bardzo zadowolona,
ostatnio miał robione prześwietlenie łapek i kręgosłupa, pan doktor bardzo dokładnie wyjaśnił nam o co chodzi, nie naciągał nas na dodatkowe koszta
bardzo miło i długo tłumaczył doradzał co mamy robić
teraz wybieram się na usg klatki piersiowej,mam nadzieję że moja opinia się powtórzy


A
Użytkownik zweryfikowany

Mieszkamy na stałe w Warszawie, ale nasi rodzice mieszkają w Stalowej Woli, więc tam też znaleźliśmy weterynarza. Odwiedzamy p. Oręziaka regularnie, tak często jak rodziców :P Chociaż nasz maltańczyk nie jest zachwycony :) Bardzo często udziela nam też porad przez telefon. To znakomity specjalista, jeszcze nigdy nas nie zawiódł. Zawsze profesjonalny i konkretny, nigdy nie owija w bawełnę. Zawsze poleca to co jest lepsze dla zwierzaka, nawet jeśli ekonomicznie mu się to nie opłaca. Super weterynarz, na pewno jeden z lepszych specjalistów w okolicy. Dodatkowym plusem jest dobrze wyposażona lecznica, wszystko na miejscu, profesjonalny i nowoczesny sprzęt. Polecam!


A
Użytkownik zweryfikowany

Nie ma lepszego lekarza od Pana Oręziaka i jak jest chociaż cień możliwości na uratowanie zwierzaka,to Pan Maciej wykorzysta ją w 100%!!!! Ilu lekarzy potrafi uśpić kanarka -wykonać zabieg i kanarka obudzić.Nie znajdziecie drugiego! To jest mistrzostwo!!!O inplantach stawów u Yorka miniaturki to już nawet nie wspomnę-to dla niego "bułka z masłem",a dla innych "czarna magia".Cena-odpowiednia .Dzisiaj nic nie ma za darmo!!To jest jego praca i z tego żyje.Wyposażenie lecznicy też kosztowało i to nie mało,bo jest na światowym poziomie.Czy ja-Ty robił byś to wszystko za darmo ORĘZIAKOM NALEŻY SIĘ ZŁOTY MEDAL !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
POLECAM W 100% !!!!! Katarzyna Lewandowska


C
Użytkownik zweryfikowany

nie polecam, pies miał problemy ze śledzioną mimo bardzo słabych wyników lekarz zachęcał do operacji. Operacja została przeprowadzona po 3 dniach pies zdechł. Podczas konsultacji telefonicznej 2 dni po operacji lekarz powiedział, że wyniki były tragiczne i spóźniliśmy się z operacją. Mimo że przed operacją lekarz mówił że jeśli go otworzy i zobaczy że nie da się go uratować to nie będzie go wybudzał. Więc jeśli ktoś będzie podejmował decyzję o wyborze weterynarza to radzę się zastanowić


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Moje doświadczenie