Adres

Zamoyskiego 86/2, Podgórze, Kraków
Przychodnia weterynaryjna OAZA - Kraków (mapa)

Lekarz nie ma włączonego kalendarza pod tym adresem

Poproś o kalendarz wizyt

Moje doświadczenie

O mnie

Wydział medycyny weterynaryjnej ukończyłam w 2002r
Podyplomowe studia - (tytuł Specjalista Chorób Zwierząt Futerkowych) w 2007r


Leczone choroby


Usługi i ceny

Chirurgia ogólna zwierząt


Zamoyskiego 86/2, Kraków

Brak informacji o cenie

Przychodnia weterynaryjna OAZA - Kraków


Chirurgia m.in. królików,świnek morskich, gryzoni, psów i kotów


Zamoyskiego 86/2, Kraków

Brak informacji o cenie

Przychodnia weterynaryjna OAZA - Kraków


Badania internistyczne zwierząt


Zamoyskiego 86/2, Kraków

Brak informacji o cenie

Przychodnia weterynaryjna OAZA - Kraków


Diagnostyka chorób zwierząt


Zamoyskiego 86/2, Kraków

Brak informacji o cenie

Przychodnia weterynaryjna OAZA - Kraków


USG zwierząt


Zamoyskiego 86/2, Kraków

Brak informacji o cenie

Przychodnia weterynaryjna OAZA - Kraków


Badanie RTG zwierząt


Zamoyskiego 86/2, Kraków

Brak informacji o cenie

Przychodnia weterynaryjna OAZA - Kraków

Opinie od pacjentów

5

Ogólna ocena
30 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
E
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Przychodnia weterynaryjna OAZA - Kraków poważne kłopoty z zębami króliczka

Pani Doktor Lewandowska to prawdziwy zaklinacz zwierzaków. Zanim zaczęłam chodzić z moim króliczkiem do niej, ten na wizytach u weterynarza strasznie się denerwował, a potem długo dochodził do siebie. W jej rękach dosłownie się relaksował! Podobnie jak moje następne zwierzaki, które z pewnością wyczuwają w doktor dobrą energię pochodzącą z miłości do zwierzaków i prawdziwej pasji medycznej. Co do mojego Otella - pierwszego ukochanego królisia, wydawało się, że nie ma dla niego nadziei, a miał dopiero 6 lat i nic poza bardzo chorymi ząbkami mu nie dolegało. Wszyscy lekarze, których odwiedziliśmy, w tym specjaliści od zwierząt egzotycznych w Arce poddali się i byliśmy z moim partnerem prawdziwie załamani, że za chwilę stracimy pupilka, który już prawie wcale nie jadł i bardzo cierpiał. Dr Lewandowska postawiła królisia na nogi w 2 wizyty. Potem trzeba było tylko bardzo dbać i kontrolować ząbki i Otello radośnie sobie brykał aż do 11 roku życia! Jesteśmy ogromnie wdzięczni Pani Doktor i wszystkim pozostałym Paniom z OAZY za wielkie serce dla zwierząt, ogromny profesjonalizm i relaksującą atmosferę w gabinecie - zarówno dla pacjentów, jak i ich zestresowanych właścicieli :)


D
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Przychodnia weterynaryjna OAZA - Kraków

Świetny specjalista, nasz królik Balcer (chory neurologicznie) dzięki pani doktor świetnie przetrwał znieczulenie,dzisiaj zdjęto szwy i powoli zapominamy o poważnej chorobie :)
Dziękujemy


K
Użytkownik zweryfikowany

Ta Pani leczy mojego psa i dwa koty. Każda wizyta jest bardzo przyjemnie poprowadzona. Moje zwierzaczki są bardzo zadowolone po wizytach. Teraz będę tam leczył także moje myszki.


L
Użytkownik zweryfikowany

Pani Doktor. Bardzo dziękuję za opiekę nam moim jeżem, za serce nam okazane, ciepło. Wiedza odnośnie zwierzaków, ale i zrozumienie ich właścicieli - rzadko kiedy spotyka się takie połączenie. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję.


O
Użytkownik zweryfikowany

Pani Doktor Lidia Lewandowska, Pani Doktor Joanna Szklarska-Piotrowska, Pani Doktor Karolina Urbańska to Lekarze z prawdziwego zdarzenia. Lekarze od urodzenia. Kompetentne, troskliwe, wyrozumiałe, cierpliwe. Ile razy jesteśmy w OAZIE, zawsze są uśmiechnięte, przyjazne, wytłumaczą, powiedzą, uspokoją. Wiedzą jak postępować z małymi pacjentami, jak leczyć, Ich spokój, opanowanie, wiedza, są balsamem dla jak rozhisteryzowanego opiekuna. Czemu ludzie tak rzadko mają takich lekarzy? Panie, które dołączyły do Zespołu OAZY - Pani Joasia Moskwa i Klaudia Nalik mają wspaniałych nauczycieli! Dziewczyny! Lepiej nie mogłyście trafić! Z całego serca i miłości do zwierzątek polecam WYŁĄCZNIE tę lecznicę.
Futrzane dzieci OAZY, które mieszkają daleko od KRAKOWA.

Nie wiem jak dodać odpowiedź, więc dopisuję odpowiedź do Pani Róży, której odeszła niedawno, bo w październiku, świnka...
Po zapoznaniu się z Pani opinią o lekarzu, odniosłam wrażenie, że bardziej Panią boli wydatek za leczenie zwierzątka niż jego śmierć. Wykształcenie na poziomie technika weterynarii nie daje ani podstaw ani uprawnień do oceny prawidłowości leczenia; Pani ocena podyktowana jest żalem, rozgoryczeniem i poczuciem krzywdy, że trzeba było zapłacić za leczenie, które nie przyniosło oczekiwanego efektu. Jako osoba wykształcona medycznie/weterynaryjnie, powinna Pani wiedzieć, że obie te dziedziny zaskakują człowieka.Bardzo nieładnie, wobec lekarzy a i własnego zwierzątka; odebrałam to w ten sposób: jak śmiałaś odejść, miałaś żyć bo ja zapłaciłam za Twoje leczenie. Tak właśnie rozumiem Pani wypowiedź. Jeśli Pani pracuje zgodnie ze swoim wykształceniem, to zapewne bywa Pani świadkiem sytuacji, w której sama Pani się znalazła i powinna wiedzieć, że nie zawsze leczenie kończy się sukcesem, mimo wszelkich starań i prowadzenia zgodnie z wiedzą, doświadczeniem, prawidłami sztuki medycznej, w tym przypadku weterynaryjnej. Śmierć bliskiego, a jeśli tym bliskim jest bezbronne zwierzątko, bardzo boli. Sama przeżyłam śmierć futrzaka i wiem co piszę. Stan ten jest wpisany w życie każdej istoty, czy człowieka czy zwierzątka i nie zmienimy go, na obecnym etapie naszego rozwoju, naszej wiedzy i osiągnięć. I właściciele i nasi bracia mniejsi zdani jesteśmy na wiedzę, doświadczenie ale również nieznane jeszcze nam i medycynie czynniki, od których zależy sukces leczenia. Moje futrzaki są od kilku lat pod opieką Lekarzy z OAZY i nie zmienię ich na innych, mimo, że mieszkam daleko od Krakowa, a w pobliżu miejsca zamieszkania jest przychodnia weterynaryjna lecząca małe zwierzątka. Nie znam lepszych weterynarzy niż w Oazie, a poznałam ich wielu zanim trafiłam ze swoim małym przyjacielem pod ich opiekę. Pani doktor Lewandowska leczyła, opiekowała się i robiła wszystko, żeby mój przyjaciel żył jak najdłużej w zdrowiu. I żył. Było źle, ratowała, leczyła. Było dobrze. Ale był chory od urodzenia i co było zrobić? Przyszedł moment, którego nie umiemy wyeliminować. Wielki szacunek dla Pani doktor Lewandowskiej i całego zespołu OAZY.
świnka.


R
Użytkownik zweryfikowany

nie polecam nikomu, jako,że straciłam moją świnkę morską lecząc ją u tego lekarza, ponosząc bardzo wysokie koszty i nawet przy odbieraniu jej martwego ciała musiałam zapłacić pełną kwotę za operację. Nie jestem w stanie udowodnić jej winy,ale jako osoba również wykształcona weterynaryjnie(technik) głęboko wierzę, że świnkę miała szanse na to,żeby żyć

lek. wet. Lidia Lewandowska

Świnka miała zaawansowany nowotwór tarczycy naciekający okoliczne tkanki. Podjęłam się operacji, ponieważ bardzo Pani na tym zależało, mimo złych wyników badań i wyniszczenia zwierzątka. Wiedziała Pani o dużym ryzyku takiego zabiegu zanim świnka została poddana operacji. Przykro mi, że się nie udało. Niestety koszty zabiegu pozostają i właściciel w takiej sytuacji musi je ponieść, nawet jeśli ryzykowana operacja się nie uda. Ja również nie dostaję materiałów stosowanych do zabiegów za darmo. Proszę to zrozumieć. Bardzo współczuję straty maluszka. Pozdrawiam serdecznie, lek.wet. Lidia Lewandowska.


O
Użytkownik zweryfikowany

Co tu dużo mówić- doktor Lewandowska jest wspaniała! Dba nie tylko o swoich małych przyjaciół (zwierzaczki nie są traktowane jak pacjenci a jak dobrzy znajomi wpadający w odwiedziny), ale o ich często mocno przejętych opiekunów. Jeśli pojawia się konieczność zabiegu pod narkozą, mali pacjenci przebywają w klinice na tyle długo by móc dojść do siebie, i nie dostarczać właścicielom dodatkowych wrażeń. Nie każdy lekarz z własnej inicjatywy wysyła po zabiegu sms z informacją o samopoczuciu pupila. Co istotne po każdej wizycie otrzymuję kartę z dokładnym opisem przebiegu wizyty, jeśli pojawia się konieczność podawania leków- wszelkie zalecenia są również opisane. Jeśli już pojawia się konieczność zawitania w progach Oazy, jadę tam spokojna, gdyż wiem, że moi pupile będą w najlepszych rękach, a Doktor Lidia dołoży wszelkich starań by pomóc maluchom. Gdy jestem w Oazie mam pewność, że priorytetem jest zdrowie i dobre samopoczucie moich zwierzaków a nie chęć ''osuszenia'' mojego portfela. Prawda jest taka, że przez Doktor Lidię oraz cały stworzony przez nią Oazowy zespół-zazdroszczę moim maluchom opieki lekarskiej!


J
Użytkownik zweryfikowany

Przyszłam do OAZY ze swoim kotem, skierowana tu przez moją sąsiadkę. Dodam że pojechałam do tej lecznicy aż z Huty zachęcona bardzo dobrą opinią. I nie zawiodłam się! W poczekalni spotkałam szynszylę spod Katowic i psa z Wieliczki. W tej sytuacji mój dojazd wydał mi się mało trudny :) Profesjonalizm lekarzy robi wrażenie! Kot został dokładnie zbadany, wszystko starannie wpisane w kartę którą dostałam do ręki. Wiem jakie leki kot dostał, mam wyniki wszystkich badań. Dotąd nigdy nikt mnie o niczym nie informował. Kot dostawał jakieś leki, badań nigdy mi nie proponowano, nie wiedziałam co kotu dolega. Jestem pod wrażeniem podejścia do człowieka i zwierzęcia w tej lecznicy. A dr.Lewandowska jest tak serdeczną osobą jak ją opisują, bardzo ciepły człowiek, widać że naprawdę lubi zwierzęta. Na pewno będziemy tu wracać. Joanna i Pusia.


E
Użytkownik zweryfikowany

Polecam dla osób posiadających małe zwierzątka, take jak świnka morska. Pani doktor jest bardzo miła, cierpliwa, nie zniechęca się i ma dużą chęć niesienia pomocy małym zwierzętom. Moja świnka długo chorowała i mimo pełnego grafiku nigdy nie spotkałam się z odmową przyjęcia prosiaczka. Nie wszystkie choroby są uleczalne, ale dzięki powyższemu podejściu i wysiłkom lekarzy człowiek ma świadomość, że zrobił wszystko, co było w jego mocy. Za to dziękuję.


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Moje doświadczenie

O mnie

Wydział medycyny weterynaryjnej ukończyłam w 2002r
Podyplomowe studia - (tytuł Specjalista Chorób Zwierząt Futerkowych) w 2007r


Leczone choroby