Jarosław Kończak

Weterynarz

55 opinii +dodaj

Poproś o kalendarz wizyt
  • Specjalizacja

    Lekarz Jarosław Kończak to jeden z 4 lekarzy o specjalizacji weterynarz w miejscowości Rumia na ZnanyLekarz.pl

  • Dostępność

    Lekarz Jarosław Kończak przyjmuje w jednym gabinecie

  • Kontakt

    Ten weterynarz nie uruchomił zapisów online ani usługi telerejestracji na Znanylekarz.pl.

  • Popularność

    Weterynarz to 6. najczęściej wyszukiwana specjalizacja lekarska w Polsce

Adresy i cenniki

  • Prywatna Lecznica dla Zwierząt

    Leśna 1
    Rumia, pomorskie

    225
    pacjentów odwiedziło ten profil przez ostanie 30 dni

    Ten lekarz nie umawia jeszcze wizyty przez Internet na ZnanyLekarz.pl

    Zostaw swojego e-maila, a poinformujemy Cię kiedy będziesz mógł się umawiać online u tego lekarza.

Opinie pacjentów

  • bardzo dobry

    Pan Jerzy Konczak to wspanialy weterynarz nigdy nie zawiodłam sie na jego diagnozach jak rowniez pozniejszym leczeniu moich zwierzakow ktorym ratował zycie.....do Pana Konczaka chodze z moimi psami juz 15 lat i nigdy nie moglabym powiedziec ze byl szorstki wobec mojego pupila lub zeby postawił złą diagnoze ......uwazam ,ze jest to lekarz z prawdziwego powołania ....ciesze sie ze jeszcze tacy ludzie istnieją ktorzy pragna pomoc zwierzakom ,a nie pracowac tylko z checi zysku.....Panie Jurku ciesze sie ze Pan jest.....

  • bardzo słaby

    Oceniam pana weterynarza bardzo negatywnie, mimo, że "niestety" nie miałem nawet okazji spotkać się z nim osobiście. Posiadam jeża pigmejskiego, u którego zauważyłem guzka. Ponieważ mieszkam bardzo blisko kliniki doktora Kończaka, przyszła mi ona na myśl jako pierwsza. Ponieważ nie każdy weterynarz zajmuje się tym, dość nietypowym zwierzęciem jakim jest jeżyk, zadzwoniłem wpierw do Kliniki z zapytaniem czy Pan doktor przyjmuje również jeże. Uzyskałem odpowiedź odmowną. Jakież było moje zdziwienie gdy na pytanie, czy Pan doktor może się orientuje czy w okolicy jakiś weterynarz ma pojęcie o jeżach, uzyskałem POGARDLIWĄ odpowiedź: "Pfff chyba w zoo...". Uważam, że Pan Kończak zachował się bardzo nieprofesjonalnie, rozumiem, że jeż nie jest zwierzęciem takim jak pies ale chyba na proste, grzeczne pytanie wypadałoby odpowiedzieć konstruktywnie a nie olewczo. Po tej rozmowie na pewno już nie wybiorę się do tego lekarza, nawet z psem ;] radzę Panu doktorowi zastanowić się nad swoim podejściem do ludzi, pozdrawiam serdecznie

  • bardzo dobry

    Chciałam bardzo podziękować Panu Jarosławowi Kończakowi za opiekę nad psem i grąco polecić innym szukającym pomocy dla swoich pupili.Mimo,że naszego owczarka szetladzkiego nie udało się uratować ze względu na nowotwór dziękujemy za zaangażowanie, takt ,najwyższej klasy wiedzę fachową i godne naśladowania podejście do swoich pacjentów.

  • bardzo słaby

    BARDZO NIE POLECAM !!! Doktor Jarosław Kończak leczył moją psinkę na coś po kleszczu . Leczona była na to 3 miesiące chudła w oczach , owczarek niemiecki ktory miał 11 miesięcy ważył 16 kg , były zastrzyki , wieczne zastrzyki cholera wie na co bo on sam chyba niewiedział na co dawał te zastrzyki . Sunia miała problem ze wstawaniem . piszczała , wyła z bólu .. a na to Pan szanowny Kończak dał syropek na apetyt .. Gdy pojechałam do innego wterynarza okazało się że sunia ma zwyrodnienie pierwszych kręgów szyjnych i anemie .. Moja niunia wyleczona , śmiga do tej pory już nie potrzeba żadnych zastrzyków i syropków na apetyt . Z CAŁEGO SERCA NIE POLECAM , BO NIESTETY PATRZAŁAM JAK MÓJ PRZYJACIEL POWOLI ODCHODZI Z TEGO ŚWIATA , ALE W PORĘ OTWORZYLAM OCZY I ZMIENIŁAM WETERYNARZA .

  • bardzo dobry

    Jurek Kończak to przede wszystkim lekarz!!! a nie cudotwórca. Ma przeogromną wiedzę, jest niebywale trafnym diagnostykiem i ma takie olbrzymie pokłady empatii do zwierząt, że daj Boże każdemu co tu przysłowiowe psy na Nim wiesza, choćby odrobinę tych uczuć przejąć na siebie. Dzisiejszy dzień jest jednym z najtrudniejszych dla mnie, gdyż trzeba było podjąć decyzję o eutanazji mojej ukochanej ponad 13-letniej psiny rasy doberman - Puppy. Jurek wytłumaczył mi dokładnie co dzieje się z moim pieskiem, dlaczego cierpi i jakie będą dalsze następstwa. I to ja musiałam podjąć decyzję czy skazywać Puppy na dalsze cierpienie czy w sposób humanitarny, nie kierując się własnym egoizmem pozwolić jej godnie odejść. Tak też było w maju 2013r,, gdy odchodził mój drugi piesek /nowotwór wątroby/. Jurek dał nam czas na pożegnanie i ostatnie krótkie pieszczoty, po czym uklęknął przy mojej Przyjaciółce i czule się do niej zwracając - zaraz pójdziesz na dwórek, dostaniesz lekarstwo, będzie dobrze - przytulił ją i nawet nie zauważyłam, gdy znalazła się po drugiej, mam nadzieję, lepszej stronie życia. Jurek - dziękujemy Bogu, że postawił Cie na naszej drodze, że umożliwiałeś nam przez tak wiele lat cieszyć się naszymi psinami. I jeszcze jedno : Są słowa których mówić nie należy, takie, których się nie zdradza, których głębi nic nie zrani, nie pogubi, nie postrada. A więc powiem prosto z mostu. Bo ja wiem, zrozumiesz przecież. Ja dziękuję Ci po prostu za to, że jesteś kim jesteś. Julitta, Adrianna, Marcin Góralscy

  • bardzo słaby

    Nie I załuje ze my zaufałam. W poniedziałek byliśmy na wizycie bo guzki od paru lat leczył Jej I ze to tylko antybiotyk I bedzie dobrze, nawet usg nie zrobił a piesek w domu zdechł mojej mamie na ręcach. guzek pękł I ropa dostała sie do narzadow . 10 lat razem I dziś odeszła moja najdroższ a psinka

  • bardzo dobry

    Najlepszy weterynarz na świecie! A mam porównanie, z moim zwierzyńcem 8 kotów i 7 psów trochę się spędziło czasu w rożnych poczekalniach. Konkretny, z olbrzymią wiedzą, uratował mi ciężko chorego psa. Nie wiem, czy to dlatego, ze piesek był staruszkiem wziętym ze schroniska, czy z innego powodu, ale Pan Kończak wziął ode mnie tylko 50 złotych za całe leczenie (w sumie 8 wizyt w przeciągu dwóch tygodni, 24 zastrzyki, recepty). Wielka wiedza i wielkie serce. A piesek wyzdrowiał i ma się dobrze

  • bardzo słaby

    W dniu 2.12.2013 byłam z kotkiem 7-mio letnim u pana Jarosława Kończaka okoł godziny 13,00 .Kotek bardzo chory nie chciał wyjść z kontenera do zbadania więc pan Jarosław Kończak uderzył mojego kotka pięścią i tym samym oszołomił i zbadał.Potem uśpił.Pierwszy raz widziałam jak weterynarz traktuje chore zwierzę i nie mogę w to uwierzyć ,że ludzie Go chwalą bo ja przeżyłam stres i potępiam takie zachowanie.to było okropne przeżycie dla kotka i dla mnie.Grażyna

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    Jarosław Kończak ( 12 grudnia 2013)

    Szanowna Pani- Autorko poprzedniego posta. Nie mam w zwyczaju komentować opinii zamieszczonych w internecie dotyczących mojej osoby,ale czytając to co Pani Szanowna wypisuję nie mogę pozostać obojętny.Po pierwsze dnia 02,12,2013 kot trafił do lek.wet.Jerzego Kończaka ,a nie Pana Jarosława Kończaka.Podczas tej wizyty Pański kot nie został ani uderzony ani oszołomiony jak Pani raczyła stwierdzić. Niestety zwierzęta w gabinecie weterynaryjnym z reguły nie czują się na tyle bezpieczne,aby samowolnie poddać się badaniu klinicznemu.W tym również przypadku zestresowany i przestraszony kot musiał zostać poskromiony w celu przeprowadzenia badania.Po zbadaniu pacjenta postawiono diagnozę ( zaawansowany guz nowotworowy nerki ) , która to diagnoza całkowicie Panią zaskoczyła.Niestety okazało się ,że stan zwierzęcia jest na tyle poważny i nierokujący wyleczenia więc zaproponowano eutanazję . Po uzyskaniu Pańskiej zgody podano zwierzęciu premedykację a następnie zwierzę poddano eutanazji . Współczuję Pani z powodu utraty przyjaciela i rozumiem Pańskie rozżalenie , ale uważam Pańską opinię za niesprawiedliwą. Z poważaniem Jerzy Kończak .

  • bardzo dobry

    Wspaniały lekarz.bardzo oddany zwierzakowi.Widać że kocha to co robi,Jest to naprawdę lekarz o dużej wiedzy,Gorąco polecam wszystkim mieszkającym na wybrzeżu tego lekarza. Diagnoza zawsze trafna leczenie bez problemów, super Pozdrowienia od Fryty i Oriona

  • bardzo dobry

    Po prostu bardzo dobry i żeby samemu się przekonać ,a nie polegać na opinii innych raz warto iść ze swoim pupilem i samemu to ocenić.