Adres

Częstochowska 20, Ochota, Warszawa
Przychodnia Weterynaryjna BIAŁOBRZESKA (mapa)

Lekarz nie ma włączonego kalendarza pod tym adresem

Poproś o kalendarz wizyt

Chirurgia ogólna zwierząt

Onkologia weterynaryjna

Chemioterapia zwierząt +2 więcej

Biopsje cienkoigłowe i gruboigłowe

Chemioterapia onkologiczna

Moje doświadczenie

O mnie

Dariusz Jagielski jest współzałożycielem Przychodni Weterynaryjnej "Białobrzeska". Interesuje się przede wszystkim ONKOLOGIĄ WETERYNARYJNĄ, w tym d...

Zobacz pełen opis

Leczone choroby

  • nowotwory zwierząt

Opinie od pacjentów

5

Ogólna ocena
36 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Przychodnia Weterynaryjna BIAŁOBRZESKA Nowotwór u psa (potencjalny przerzut)

Leczymy u Dr Jagielskiego naszego Malamuta - nowotwór. W tym momencie prawdopodobnie żadne przerzuty nam nie grożą, więc możemy na spokojnie dać opinię :) Dr Jagielski jest konkretny i rzeczowy, jasno stawia sprawę, nigdy nie mieliśmy wrażenia, że wizyta odbywa się w pośpiechu i bez zastanowienia - wręcz przeciwnie. Mamy doświadczenia z kilkoma innymi onkologami i dopiero doktor Jagielski zaproponował jakieś leczenie, sprawdzenie stanu rzeczy i różne scenariusze zamiast tylko czekać i kontrolować sytuację zakładając, że na pewno mamy przerzut, z którym z pewnością nie da się nic zrobić. Także jeśli ktoś Wam mówi, że coś jest nieoperacyjne czy żeby sobie po prostu poczekać to polecamy konsultację z Dr Jagielskim. Biopsja również wykonana o wiele sprawniej niż w poprzedniej klinice i bez żadnego znieczulenia! Pies na każdej kontroli zawsze jest badany przez doktora, co z naszego poprzedniego doświadczenia wcale nie jest takie oczywiste. Skrupulatność, profesjonalizm, trzeźwa ocena i przede wszystkim podjęte działanie. Cała dokumentacja medyczna zawsze przesyłana mailowo. Polecamy bez zastanowienia!


P
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Przychodnia Weterynaryjna BIAŁOBRZESKA rak wątroby

Pan doktor super ,dużo serca i jasno stawia sprawę.
Fachowiec najwyższej klasy, miły w kontakcie .Nam się nie udało ale dziękujemy za każdy dzień życia naszego Tigera


J
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Przychodnia Weterynaryjna BIAŁOBRZESKA

Dlaczego można dać tylko pięć gwiazdek? Pan Doktor zasługuje na znacznie więcej. Co tu dużo pisać – klasa sama w sobie. Profesjonalista w 110%. Pan Doktor ma ogromną wiedzę i jest niesamowicie zaangażowany w ratowanie zwierząt. Trafiłam do niego z przypadkiem beznadziejnym – guz w mózgu zajmujący całą półkulę. Podczas gdy inni lekarze skazali mojego psa na śmierć, Pan Doktor zaproponował leczenie (inne niż paliatywne!). Pies czuje się świetnie. Dziękuję Panie Doktorze za ratowanie mojego przyjaciela.


D
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Przychodnia Weterynaryjna BIAŁOBRZESKA chłoniak sznaucera olbrzyma

Panu dr n.wet.Dariuszowi Jagielskiemu wyjątkowemu lekarzowi , człowiekowi wielkiego serca , i troski o wszystkich pacjentów Przychodni Weterynaryjnej Białobrzeska , za uratowanie zdrowia i życia (całkowita remisja chłoniaka) naszego psa Koksa serdecznie dziękuje rodzina Glejzerów ze Skarżyska-Kamiennej.


A
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Przychodnia Weterynaryjna BIAŁOBRZESKA nowotwór potwierdzony biopsją

Może Pan Jagielski nie należy do najbarziej wylwenych osób, ale cieżko znaleźc sie w tym gronie, gdy jest sie wetem od zwierzaków chorych na raka. Pan Jagielski jest konkretny i ma bardzo dużą wiedzę. Moja dziewczyna jeszcze żyje i mam nadzieję, że będzie z nami jak najdłużej. Ale kazdy pacjent onkologiczny powinien pamietać, że rak lubi płatać figle i to, że piesek z rozsianym nowotworem dorze sie czuje nie znaczy nic. Nasz zwierzak moze oejśc jutro albo za rok, bo rak to taka podstępna choroba. Jesteśmy bardzo zadowoleni z postawy Pana Jagielskiego i jego podejścia do naszego zwierzaka. Pan Jagielski szybko odpisuje na maile, jeśli trzeba dzwoni do własiciela. Nie wyobrażam sobie innego weta prowadzacego naszego chorego na raka płuc psa. Dziękuję.


M
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Przychodnia Weterynaryjna BIAŁOBRZESKA onkologia weterynaryjna

U naszej 8-letniej suczki Polly (amstaff mieszaniec) przeprowadzono w maju 2016r. operację wycięcia guza. Zabieg wykonano w lecznicy weterynaryjnej w Łodzi. Guz był już bardzo rozległy i nie dało się go całkowicie usunąć chirurgicznie. Badanie patomorfologiczne wykonane również w Łodzi rozpoznało nowotwór w postaci chłoniaka złośliwego. Rozpoczęła się żmudna chemioterapia. W międzyczasie udało nam się ustalić, iż Pan Doktor Dariusz Jagielski jest najlepszym w Polsce specjalistą od leczenia nowotworów u psów. Postanowiliśmy poprosić Go o konsultację. Dzisiaj wiemy, że była to najmądrzejsza decyzja, jaką mogliśmy podjąć. Przeprowadzona w Łodzi chemioterapia, a także podanie Polly jednej dawki lomustyny zaordynowanej przez Pana Doktora nie doprowadziło do poprawy. Suczka wciąż miała dość liczne guzy na skórze, w większości owrzodziałe. Szczególnie niepokoił nas guz w okolicach odbytu, który był na tyle duży, iż lada chwila mógł spowodować problemy z załatwianiem się. Umówiliśmy się na drugą wizytę do Pana Doktora. Okazała się ona przełomowa dla nas. Pan Doktor, po namyśle, postawił hipotezę, że rozpoznanie patomorfologiczne dokonane w Łodzi było nieprawidłowe i podjął się ponownego przeprowadzenia go, tym razem za pośrednictwem „swojego” zaufanego laboratorium. Był to strzał w dziesiątkę ! Okazało się, że wiedza i intuicja nie zawiodły Pana Doktora. Nasza suczka nie miała chłoniaka złośliwego, lecz guzy komórek tucznych. Oznaczało to całkowitą zmianę leczenia. Pan Doktor zaproponował leczenie ukierunkowane molekularnie – Polly zaczęła przyjmować preparat Masivet. Efekt przerósł nasze najśmielsze oczekiwania, to był po prostu cud ! Guzy z owrzodzeniem, w tym w szczególności ten w okolicach odbytu, zniknęły w bardzo krótkim czasie. Naszej radości po prostu nie da się opisać… Polly czuje się w tej chwili bardzo dobrze, wszystkie guzy, które miała zniknęły, ma apetyt, jest wesoła, pełna życia, tak jakby nigdy w ogóle nie chorowała. Jesteśmy, oczywiście , w stałym kontakcie z Panem Doktorem i jego lecznicą na ul. Białobrzeskiej w Warszawie. Nie mamy najmniejszych wątpliwości, iż gdyby nie pan Doktor Dariusz Jagielski, jego wiedza, przenikliwość, odwaga intelektualna, otwartość i chęć niesienia pomocy, nie moglibyśmy już od dawna cieszyć się naszą ukochaną suczką. Naszej Polly by już nie było… Nie ma takich słów, które oddałyby wdzięczność, jaką odczuwamy wobec Pana Doktora. Jest po prostu niesamowity. Dysponuje ogromną, ciągle aktualizowaną specjalistyczną wiedzą i charakteryzuje się wspaniałym podejściem do swoich pacjentów (warto podkreślić, że chodzi tu o zwierzęta, a nie ich opiekunów, którzy, być może, często oczekują, by wizyta u Pana Doktora była jeszcze dodatkowo rodzajem psychoterapii dla nich). Rzeczowość, konkretność, precyzja, bezpośredniość, przenikliwość, mądrość, empatia czynią Pana Doktora człowiekiem spolegliwym. Na Nim można i trzeba zawsze polegać ! Dziękujemy Ci, Panie Doktorze !   


Użytkownik zweryfikowany

28 listopada 2016 roku wyruszyłam z oddalonego od stolicy miasta do przychodni Białobrzeska do doktora Dariusza Jagielskiego, do Warszawy, żeby zdobyć dodatkową wiedzę na temat dalszego rozwoju nieuleczalnej nowotworowej choroby mojej suni. Bylismy umówieni na godzinę 9.00. O 9.10 zostaliśmy zaproszeni do gabinetu. Przez kilka minut Pan Dariusz Jagielski czytał dokumentację medyczną suczki, następnie przepisywał ją długopisem na swoją kartkę, a po 20 kolejnych minutach zaczął przepisywać dane medyczne na komputerze. Siedzieliśmy w milczeniu. Sunia była niespokojna i było Jej gorąco oraz była spragniona po podróży, a Pan Doktor nie zaproponował wody. Około 9. 40 przystąpił do zbadania suni. Pan Jagielski założył rękawiczki, a badanie polegało na zmierzeniu temperatury w odbycie i osłuchaniu zwierzęcia stetoskopem. Obejrzał też zmianę nowotworową i potwierdził diagnozę. Nie pytając mnie o zgodę, zrobił zdjęcie zmiany nowotworowej swoim telefonem. !!! Przepisał suni sześć różnych lekarstw, w ilości po 56 sztuk, powiedział, że co 2-4 tygodnie konieczne jest badanie ogólne moczu i że w przypadku pogorszenia jakości życia suczki zaleca eutanazję. Towarzysząca mi podczas wizyty osoba zapytała, jak zaobserwować to "pogorszenie" i wskazanie do eutanazji. Lekarz Dariusz Jagielski stwierdził, że sunia przestanie jeść, pić i chodzić!. Nie będzie merdać ogonem na mój widok, nie będzie chciała wychodzić na spacer. To będą objawy, które wskażą konieczność eutanazji.... ale ucieszyłam się, że jeszcze mamy trochę czasu na wspólne pieszczoty i spacery, bo sunia czuła się dobrze, jadła, piła, merdała ogonkiem, zachowywała się jak zwykle. Na pytanie: Ile czasu Jej zostało ? Pan Jagielski powiedział, że sunia będzie żyć jeszcze miesiąć do trzech miesięcy. W sobotę w nocy, 3 grudnia 2016r, czyli po 5 dniach!!! od wizyty u Pana Wojciecha Jagielskiego, sunia zmarła, odeszła. Miała otwarte oczy, rozwarty pyszczek ... . Takiego scenariusza się nie spodziewałam. Byłam przerażona, zaskoczona, nie zdążyłam się z Nią pożegnać, nie było w planach eutanazji, pochówku i in. Reasumując, Sunia umarła po pięciu dniach od wizyty, a gdy po samoistnej, nagłej, niespodziewanej śmierci suni, zadzwoniłam do Pana Dariusza Jagielskiego, bo byłam tym zaskoczona, Pan Jagielski rzucił słuchawką.! Przed tym, jak doktor Jagielski zakończył rozmowę ze mną, usłyszałam, że to moja wina i naraziłam psa na cierpienie ( choć sunia dostawała Poltram w dawkach przepisanych przez weterynarza) oraz. że specjalnie przedłużałam jej życie z powodu mojego chorego ego i to moja wina, i pójdzie to na moje konto.

Doktor Jagielski swoich pacientów traktuje ozięble, przedmiotowo. Udziela bardzo skromnych informacji na temat stanu zdrowia zwierzęcia, które jest traktowane przez Nas jako członek rodziny.. Wizyta u pana doktora była, moim zdaniem, stratą czasu i pieniędzy. I wielkim rozczarowaniem.


P
Użytkownik zweryfikowany

Wspaniały lekarz i wspaniali ludzie, którzy dali nam duuużo czasu na spędzenie wspólnych chwil. Do dr Jagielskiego trafiliśmy z polecenia weterynarza z Łodzi. Szybka diagnoza i trafne leczenie które trwa już ponad rok. Mimo, że pełne wyleczenie nie jest możliwe to serdecznie dziękujemy za wszystko co doświadczyliśmy w klinice Białobrzeska. Wyjątkowe traktowanie przez każdego członka personelu. Pełne ciepła i profesjonalizmu. Szczerze polecamy! Nie zastanawiajcie się Państwo ani chwili aby tutaj przyjechać! Czas to jedyne co mamy.


E
Użytkownik zweryfikowany

Royalek odszedł wczoraj w nocy (17.03.2016). Od momentu zdiagnozowania międzybłonniaka minął dokładnie rok i sześć mięsięcy. Przez cały okres leczenia czuł się rewelacyjnie. Wśród bywalców kliniki przy ul. Białobrzeskiej znany był jako dzielny York, który na każdą wizytę przyczodził w innej koszulce. Ostatnio nazywali go "marynarz", gdyż chodził głównie w swej ulubionej biało-granatowej pasiastej bluzeczne. Na której wyszyta była duża bordowa "5" i w 100% był to pies na piątkę!. Royal przez 13 lat był moim przyjacielem, wrażliwy, mądry, kochający bez granic. Walczył dzielnie.
Bardzo dziękujemy za wszelką pomoc całej drużynie lecznicy "Białobrzeska", a szczególnie jesteśmy wdzięczni Doktorowi Jagielskiemu i Doktor Jankowskiej - bobrym duszom, na których wsparcie mogliśmy zawsze liczyć i dziękujemy za to z całego serca. Roruś nie pojawi się już w klinice w swojej "kapsule" (tak żartobliwie nazywaliśmy jego wózeczek), ale ludzie tam spotkani na zawsze pozostaną w naszych wspomnieniach. Ewelina


K
Użytkownik zweryfikowany

Świetny lekarz. Konkretny, rzeczowy. Podejście do zwierząt ma niesamowite. Przyjechalam do Doktora naprawde z daleka, dlatego zrobił nam wszystkie badania od ręki. Jak najbardziej polecam Doktora. NAsz problem to kocia białaczka.


Usługi i ceny

Chirurgia ogólna zwierząt


Częstochowska 20, Warszawa

Brak informacji o cenie

Przychodnia Weterynaryjna BIAŁOBRZESKA


Chemioterapia zwierząt


Częstochowska 20, Warszawa

Brak informacji o cenie

Przychodnia Weterynaryjna BIAŁOBRZESKA


Onkologia weterynaryjna


Częstochowska 20, Warszawa

Brak informacji o cenie

Przychodnia Weterynaryjna BIAŁOBRZESKA


Chemioterapia onkologiczna


Częstochowska 20, Warszawa

Brak informacji o cenie

Przychodnia Weterynaryjna BIAŁOBRZESKA


Biopsje cienkoigłowe i gruboigłowe


Częstochowska 20, Warszawa

Brak informacji o cenie

Przychodnia Weterynaryjna BIAŁOBRZESKA

Opinie od pacjentów

5

Ogólna ocena
36 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Przychodnia Weterynaryjna BIAŁOBRZESKA Nowotwór u psa (potencjalny przerzut)

Leczymy u Dr Jagielskiego naszego Malamuta - nowotwór. W tym momencie prawdopodobnie żadne przerzuty nam nie grożą, więc możemy na spokojnie dać opinię :) Dr Jagielski jest konkretny i rzeczowy, jasno stawia sprawę, nigdy nie mieliśmy wrażenia, że wizyta odbywa się w pośpiechu i bez zastanowienia - wręcz przeciwnie. Mamy doświadczenia z kilkoma innymi onkologami i dopiero doktor Jagielski zaproponował jakieś leczenie, sprawdzenie stanu rzeczy i różne scenariusze zamiast tylko czekać i kontrolować sytuację zakładając, że na pewno mamy przerzut, z którym z pewnością nie da się nic zrobić. Także jeśli ktoś Wam mówi, że coś jest nieoperacyjne czy żeby sobie po prostu poczekać to polecamy konsultację z Dr Jagielskim. Biopsja również wykonana o wiele sprawniej niż w poprzedniej klinice i bez żadnego znieczulenia! Pies na każdej kontroli zawsze jest badany przez doktora, co z naszego poprzedniego doświadczenia wcale nie jest takie oczywiste. Skrupulatność, profesjonalizm, trzeźwa ocena i przede wszystkim podjęte działanie. Cała dokumentacja medyczna zawsze przesyłana mailowo. Polecamy bez zastanowienia!


P
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Przychodnia Weterynaryjna BIAŁOBRZESKA rak wątroby

Pan doktor super ,dużo serca i jasno stawia sprawę.
Fachowiec najwyższej klasy, miły w kontakcie .Nam się nie udało ale dziękujemy za każdy dzień życia naszego Tigera


J
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Przychodnia Weterynaryjna BIAŁOBRZESKA

Dlaczego można dać tylko pięć gwiazdek? Pan Doktor zasługuje na znacznie więcej. Co tu dużo pisać – klasa sama w sobie. Profesjonalista w 110%. Pan Doktor ma ogromną wiedzę i jest niesamowicie zaangażowany w ratowanie zwierząt. Trafiłam do niego z przypadkiem beznadziejnym – guz w mózgu zajmujący całą półkulę. Podczas gdy inni lekarze skazali mojego psa na śmierć, Pan Doktor zaproponował leczenie (inne niż paliatywne!). Pies czuje się świetnie. Dziękuję Panie Doktorze za ratowanie mojego przyjaciela.


D
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Przychodnia Weterynaryjna BIAŁOBRZESKA chłoniak sznaucera olbrzyma

Panu dr n.wet.Dariuszowi Jagielskiemu wyjątkowemu lekarzowi , człowiekowi wielkiego serca , i troski o wszystkich pacjentów Przychodni Weterynaryjnej Białobrzeska , za uratowanie zdrowia i życia (całkowita remisja chłoniaka) naszego psa Koksa serdecznie dziękuje rodzina Glejzerów ze Skarżyska-Kamiennej.


A
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Przychodnia Weterynaryjna BIAŁOBRZESKA nowotwór potwierdzony biopsją

Może Pan Jagielski nie należy do najbarziej wylwenych osób, ale cieżko znaleźc sie w tym gronie, gdy jest sie wetem od zwierzaków chorych na raka. Pan Jagielski jest konkretny i ma bardzo dużą wiedzę. Moja dziewczyna jeszcze żyje i mam nadzieję, że będzie z nami jak najdłużej. Ale kazdy pacjent onkologiczny powinien pamietać, że rak lubi płatać figle i to, że piesek z rozsianym nowotworem dorze sie czuje nie znaczy nic. Nasz zwierzak moze oejśc jutro albo za rok, bo rak to taka podstępna choroba. Jesteśmy bardzo zadowoleni z postawy Pana Jagielskiego i jego podejścia do naszego zwierzaka. Pan Jagielski szybko odpisuje na maile, jeśli trzeba dzwoni do własiciela. Nie wyobrażam sobie innego weta prowadzacego naszego chorego na raka płuc psa. Dziękuję.


M
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Przychodnia Weterynaryjna BIAŁOBRZESKA onkologia weterynaryjna

U naszej 8-letniej suczki Polly (amstaff mieszaniec) przeprowadzono w maju 2016r. operację wycięcia guza. Zabieg wykonano w lecznicy weterynaryjnej w Łodzi. Guz był już bardzo rozległy i nie dało się go całkowicie usunąć chirurgicznie. Badanie patomorfologiczne wykonane również w Łodzi rozpoznało nowotwór w postaci chłoniaka złośliwego. Rozpoczęła się żmudna chemioterapia. W międzyczasie udało nam się ustalić, iż Pan Doktor Dariusz Jagielski jest najlepszym w Polsce specjalistą od leczenia nowotworów u psów. Postanowiliśmy poprosić Go o konsultację. Dzisiaj wiemy, że była to najmądrzejsza decyzja, jaką mogliśmy podjąć. Przeprowadzona w Łodzi chemioterapia, a także podanie Polly jednej dawki lomustyny zaordynowanej przez Pana Doktora nie doprowadziło do poprawy. Suczka wciąż miała dość liczne guzy na skórze, w większości owrzodziałe. Szczególnie niepokoił nas guz w okolicach odbytu, który był na tyle duży, iż lada chwila mógł spowodować problemy z załatwianiem się. Umówiliśmy się na drugą wizytę do Pana Doktora. Okazała się ona przełomowa dla nas. Pan Doktor, po namyśle, postawił hipotezę, że rozpoznanie patomorfologiczne dokonane w Łodzi było nieprawidłowe i podjął się ponownego przeprowadzenia go, tym razem za pośrednictwem „swojego” zaufanego laboratorium. Był to strzał w dziesiątkę ! Okazało się, że wiedza i intuicja nie zawiodły Pana Doktora. Nasza suczka nie miała chłoniaka złośliwego, lecz guzy komórek tucznych. Oznaczało to całkowitą zmianę leczenia. Pan Doktor zaproponował leczenie ukierunkowane molekularnie – Polly zaczęła przyjmować preparat Masivet. Efekt przerósł nasze najśmielsze oczekiwania, to był po prostu cud ! Guzy z owrzodzeniem, w tym w szczególności ten w okolicach odbytu, zniknęły w bardzo krótkim czasie. Naszej radości po prostu nie da się opisać… Polly czuje się w tej chwili bardzo dobrze, wszystkie guzy, które miała zniknęły, ma apetyt, jest wesoła, pełna życia, tak jakby nigdy w ogóle nie chorowała. Jesteśmy, oczywiście , w stałym kontakcie z Panem Doktorem i jego lecznicą na ul. Białobrzeskiej w Warszawie. Nie mamy najmniejszych wątpliwości, iż gdyby nie pan Doktor Dariusz Jagielski, jego wiedza, przenikliwość, odwaga intelektualna, otwartość i chęć niesienia pomocy, nie moglibyśmy już od dawna cieszyć się naszą ukochaną suczką. Naszej Polly by już nie było… Nie ma takich słów, które oddałyby wdzięczność, jaką odczuwamy wobec Pana Doktora. Jest po prostu niesamowity. Dysponuje ogromną, ciągle aktualizowaną specjalistyczną wiedzą i charakteryzuje się wspaniałym podejściem do swoich pacjentów (warto podkreślić, że chodzi tu o zwierzęta, a nie ich opiekunów, którzy, być może, często oczekują, by wizyta u Pana Doktora była jeszcze dodatkowo rodzajem psychoterapii dla nich). Rzeczowość, konkretność, precyzja, bezpośredniość, przenikliwość, mądrość, empatia czynią Pana Doktora człowiekiem spolegliwym. Na Nim można i trzeba zawsze polegać ! Dziękujemy Ci, Panie Doktorze !   


Użytkownik zweryfikowany

28 listopada 2016 roku wyruszyłam z oddalonego od stolicy miasta do przychodni Białobrzeska do doktora Dariusza Jagielskiego, do Warszawy, żeby zdobyć dodatkową wiedzę na temat dalszego rozwoju nieuleczalnej nowotworowej choroby mojej suni. Bylismy umówieni na godzinę 9.00. O 9.10 zostaliśmy zaproszeni do gabinetu. Przez kilka minut Pan Dariusz Jagielski czytał dokumentację medyczną suczki, następnie przepisywał ją długopisem na swoją kartkę, a po 20 kolejnych minutach zaczął przepisywać dane medyczne na komputerze. Siedzieliśmy w milczeniu. Sunia była niespokojna i było Jej gorąco oraz była spragniona po podróży, a Pan Doktor nie zaproponował wody. Około 9. 40 przystąpił do zbadania suni. Pan Jagielski założył rękawiczki, a badanie polegało na zmierzeniu temperatury w odbycie i osłuchaniu zwierzęcia stetoskopem. Obejrzał też zmianę nowotworową i potwierdził diagnozę. Nie pytając mnie o zgodę, zrobił zdjęcie zmiany nowotworowej swoim telefonem. !!! Przepisał suni sześć różnych lekarstw, w ilości po 56 sztuk, powiedział, że co 2-4 tygodnie konieczne jest badanie ogólne moczu i że w przypadku pogorszenia jakości życia suczki zaleca eutanazję. Towarzysząca mi podczas wizyty osoba zapytała, jak zaobserwować to "pogorszenie" i wskazanie do eutanazji. Lekarz Dariusz Jagielski stwierdził, że sunia przestanie jeść, pić i chodzić!. Nie będzie merdać ogonem na mój widok, nie będzie chciała wychodzić na spacer. To będą objawy, które wskażą konieczność eutanazji.... ale ucieszyłam się, że jeszcze mamy trochę czasu na wspólne pieszczoty i spacery, bo sunia czuła się dobrze, jadła, piła, merdała ogonkiem, zachowywała się jak zwykle. Na pytanie: Ile czasu Jej zostało ? Pan Jagielski powiedział, że sunia będzie żyć jeszcze miesiąć do trzech miesięcy. W sobotę w nocy, 3 grudnia 2016r, czyli po 5 dniach!!! od wizyty u Pana Wojciecha Jagielskiego, sunia zmarła, odeszła. Miała otwarte oczy, rozwarty pyszczek ... . Takiego scenariusza się nie spodziewałam. Byłam przerażona, zaskoczona, nie zdążyłam się z Nią pożegnać, nie było w planach eutanazji, pochówku i in. Reasumując, Sunia umarła po pięciu dniach od wizyty, a gdy po samoistnej, nagłej, niespodziewanej śmierci suni, zadzwoniłam do Pana Dariusza Jagielskiego, bo byłam tym zaskoczona, Pan Jagielski rzucił słuchawką.! Przed tym, jak doktor Jagielski zakończył rozmowę ze mną, usłyszałam, że to moja wina i naraziłam psa na cierpienie ( choć sunia dostawała Poltram w dawkach przepisanych przez weterynarza) oraz. że specjalnie przedłużałam jej życie z powodu mojego chorego ego i to moja wina, i pójdzie to na moje konto.

Doktor Jagielski swoich pacientów traktuje ozięble, przedmiotowo. Udziela bardzo skromnych informacji na temat stanu zdrowia zwierzęcia, które jest traktowane przez Nas jako członek rodziny.. Wizyta u pana doktora była, moim zdaniem, stratą czasu i pieniędzy. I wielkim rozczarowaniem.


P
Użytkownik zweryfikowany

Wspaniały lekarz i wspaniali ludzie, którzy dali nam duuużo czasu na spędzenie wspólnych chwil. Do dr Jagielskiego trafiliśmy z polecenia weterynarza z Łodzi. Szybka diagnoza i trafne leczenie które trwa już ponad rok. Mimo, że pełne wyleczenie nie jest możliwe to serdecznie dziękujemy za wszystko co doświadczyliśmy w klinice Białobrzeska. Wyjątkowe traktowanie przez każdego członka personelu. Pełne ciepła i profesjonalizmu. Szczerze polecamy! Nie zastanawiajcie się Państwo ani chwili aby tutaj przyjechać! Czas to jedyne co mamy.


E
Użytkownik zweryfikowany

Royalek odszedł wczoraj w nocy (17.03.2016). Od momentu zdiagnozowania międzybłonniaka minął dokładnie rok i sześć mięsięcy. Przez cały okres leczenia czuł się rewelacyjnie. Wśród bywalców kliniki przy ul. Białobrzeskiej znany był jako dzielny York, który na każdą wizytę przyczodził w innej koszulce. Ostatnio nazywali go "marynarz", gdyż chodził głównie w swej ulubionej biało-granatowej pasiastej bluzeczne. Na której wyszyta była duża bordowa "5" i w 100% był to pies na piątkę!. Royal przez 13 lat był moim przyjacielem, wrażliwy, mądry, kochający bez granic. Walczył dzielnie.
Bardzo dziękujemy za wszelką pomoc całej drużynie lecznicy "Białobrzeska", a szczególnie jesteśmy wdzięczni Doktorowi Jagielskiemu i Doktor Jankowskiej - bobrym duszom, na których wsparcie mogliśmy zawsze liczyć i dziękujemy za to z całego serca. Roruś nie pojawi się już w klinice w swojej "kapsule" (tak żartobliwie nazywaliśmy jego wózeczek), ale ludzie tam spotkani na zawsze pozostaną w naszych wspomnieniach. Ewelina


K
Użytkownik zweryfikowany

Świetny lekarz. Konkretny, rzeczowy. Podejście do zwierząt ma niesamowite. Przyjechalam do Doktora naprawde z daleka, dlatego zrobił nam wszystkie badania od ręki. Jak najbardziej polecam Doktora. NAsz problem to kocia białaczka.


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Moje doświadczenie

O mnie

Dariusz Jagielski jest współzałożycielem Przychodni Weterynaryjnej "Białobrzeska". Interesuje się przede wszystkim ONKOLOGIĄ WETERYNARYJNĄ, w tym d...

Zobacz pełen opis

Leczone choroby

  • nowotwory zwierząt

Specjalizacje

  • Onkologia kliniczna
  • Chirurgia onkologiczna