Co właściwie leczy w psychoterapii?

Napisano przez w Psychologia12 lutego 2020 Brak komentarzy.

Od wielu lat badacze poszukują odpowiedzi na pytanie co powoduje zmianę w procesie psychoterapii? W roku 2006 zespół norweskich naukowców rozpoczął projekt badawczy mający na celu analizę pracy doświadczonych psychoterapeutów. Główne pytanie tego projektu brzmiało: Co w terapii pomaga pacjentom osiągnąć zmianę? Zespół pod kierownictwem Michaela Rønnestada (psychologa klinicznego) z Uniwersytetu w Oslo śledził pracę 50 par „terapeuta – pacjent” poszukując czynników które przyczyniły się do efektywności terapii. Dodatkowo z każdym pacjentem przeprowadzono obszerny wywiad bezpośrednio po zakończeniu leczenia.

Jedna z pacjentek, osoba o bardzo trudnych doświadczeniach związanych z nadużyciami seksualnymi w dzieciństwie oraz po licznych próbach samobójczych poproszona, aby jednym zdaniem opisała swoje doświadczenie terapeutyczne powiedziała „To uratowało moje życie”.

Badacze poddali analizie 242 strony notatek, które terapeuta oraz pacjent zapisywali po każdej sesji i wybrali 25 spośród nich, które ich zdaniem miały szczególne znaczenie. Ostateczny pięciuset stronnicowy raport został poddany dokładnej analizie w celu wydobycia tego – co dokładnie – uratowało życie pacjentki.

Rozważając powyższy problem napotykamy na liczne trudności – psychoterapia jest procesem, który podobnie jak leki prowadzi w wielu przypadkach do ustąpieniu uciążliwych objawów (a jak pokazują badania długookresowo jest nawet bardziej skuteczna). Dwie osoby siedzą w pokoju, rozmawiają w ustalonych odstępach czasu i w pewnym momencie jedna z nich wychodzi jako zmieniony człowiek, nie będąc już przytłoczony bólem, lękiem czy poczuciem beznadziei.  Ale dlaczego? Jak?

Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, jeśli weźmiemy pod uwagę ogromną liczbę oferowanych szkół terapii oraz różnych, czasem sprzecznych metod którymi się posługują. Niektóre podejścia zachęcają pacjenta, aby ten więcej odczuwał (podejście psychodynamiczne czy skoncentrowane na emocjach), inne kładą nacisk na logiczne myślenie (podejście poznawczo-behawioralne). Tak więc te pierwsze widzą trudne emocje jako coś co musi zostać wyrażone, przeżyte, świadomie doświadczone i zaakceptowane podczas gdy te drugie chcą większej kontroli trudnych emocji poprzez świadomą modyfikację negatywnych myśli. Niektórzy psychoterapeuci nie mówią zbyt wiele podczas sesji, pozwalając, aby cisza przywołała niewygodne prawdy ich pacjentów, inni rzadko przerywają swoją wypowiedź pomiędzy ustrukturyzowanymi ćwiczeniami i zadaniami domowymi. Obecnie istnieje ponad 400 rodzajów psychoterapii – jak więc zrozumieć w jaki sposób psychoterapia leczy? Badając to zagadnienie okazuje się, że ani badacze, ani klinicyści nie są w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi.

Alan Kazdin, profesor psychologii i psychiatrii dziecięcej na Uniwersytecie Yale napisał w 2009 roku, iż pomimo wielu lat badań w dziedzinie psychoterapii i potwierdzeniu jej skuteczności nie jesteśmy nadal w stanie wyjaśnić jak ani dlaczego większość interwencji terapeutycznych powoduje zmianę. Sprawę komplikują jeszcze bardziej liczne badania prowadzone w ostatnich dziesięcioleciach, wskazujące, iż większość podejść psychoterapeutycznych ma w przybliżeniu podobny efekt. Nie mówią one jednak nic na temat tego co działa najlepiej dla danego człowieka. Prawdopodobnie niektóre osoby korzystają bardziej z określonej struktury i kierunki podejścia poznawczego, podczas gdy dla innych korzystniejsza jest nieustrukturyzowana analiza oraz nadawanie sensu naszym doświadczeniom oferowane przez podejścia psychodynamiczne oraz egzystencjalne.

Wielu badaczy wierzy, że wszystkie podejścia w psychoterapii muszą posiadać jakiś wspólny element i to właśnie on jest głównym czynnikiem leczącym. Wiele danych wskazuje, że elementem tym jest „relacja terapeutyczna”.  Związek emocjonalny i dobra współpraca pomiędzy pacjentem a terapeutą – zwane również sojuszem terapeutycznym stanowią silny predyktor poprawy stanu pacjenta nawet w przypadku podejść, które nie podkreślają czynników relacyjnych. Zaawansowane metody analityczne dostarczają coraz więcej dowodów na to, że to właśnie relacja terapeutyczna jest głównym czynnikiem leczącym na który składa się empatia, ciepło, poczucie nadziei i ekspresywność emocjonalna.

Powyższe dane są niezwykle istotną wskazówką dla osób profesjonalnie zajmujących się psychoterapią: to co dzieje się pomiędzy pacjentem a psychoterapeutą wykracza poza zwykłą rozmowę. Relacja terapeutyczna ma prawdopodobnie bardziej pierwotne rozwojowo znaczenie. Można ją porównać do związku jaki istnieje pomiędzy matką a dzieckiem, dzięki któremu dziecko ma możliwość nabycia wszelkich umiejętności i stać się dorosłą, zdrową osobą – ta relacja nazywana jest przywiązaniem.

Zgodnie z powyższą analogią – którą szerzej opisuje teoria przywiązania brytyjskiego psychoanalityka Johna Bowlbiego, terapia daje szansę sięgnięcia wstecz i naprawienia najwcześniejszych emocjonalnych więzi a przez to skorygowanie ich szkodliwego wpływu na doświadczane w życiu obecnym stany psychiczne.

O autorze