Wojska Polskiego 42B, 11-010 Barczewo
Szanowni pacjenci, do dnia 26 marca przebywam za granicą, dlatego do tego czasu możliwe będą jedynie konsultacje online. W razie pytań zapraszam do kontaktu.
Dowiedz się więcej07/03/2026
Jestem magistrem psychologii o specjalności seksuologia i psychoterapia, jednak stale podnoszę swoją wiedzę i kwalifikacje. Jestem w trakcie szkolenia psychoterapeutycznego w nurcie poznawczo behawioralnym. Specjalizuję się w szeroko pojętym wsparciu psychologicznym. Moja wiedza obejmuje obszary takie jak: depresja, zaburzenia osobowości, zaburzenia seksualne, zaburzenia odżywiania, ADHD, spektrum autyzmu, problemy rodzinne, relacje partnerskie, zaburzenia nastroju, nerwice, lęki i wiele innych. W mojej pracy najważniejszy jest dla mnie pacjent oraz stabilny kontakt terapeutyczny oparty na szczerości i zaufaniu. Wierzę, że działanie według schematów nie zawsze przynosi rezultaty. Patrzę indywidualnie na każdego człowieka, staram się zrozumieć jego problemy i osobiste spojrzenie na świat oraz sprawy, które zaburzają spokój dnia codziennego. Jeśli czujesz się źle, funkcjonowanie w codziennym życiu sprawia ci trudność, doświadczyłeś nagłej straty lub odczuwasz niemożność poradzenia sobie w kryzysie to trafiłeś na odpowiednią osobę, która w oparciu o zaangażowanie i profesjonalizm zatroszczy się o twój dobrostan psychiczny. Mam doświadczenie w pracy zarówno z dorosłymi, jak i z młodzieżą. Jestem w stanie wspomóc również pary w kryzysie, oraz wspólnie z nimi poszukać rozwiązań i porozumienia.
W moim obszarze mieści się również kontakt z osobami które zmagają się z problemami wynikającymi z traumy, borderline, DDA, ADHD lub będącymi w spektrum autyzmu i praca z nimi, posiadam dużą wiedzę w tym zakresie.
Wojska Polskiego 42B, 11-010 Barczewo
Szanowni pacjenci, do dnia 26 marca przebywam za granicą, dlatego do tego czasu możliwe będą jedynie konsultacje online. W razie pytań zapraszam do kontaktu.
Dowiedz się więcej07/03/2026
50 opinii
Sprawdzamy wszystkie opinie. Moderujemy je zgodnie z naszymi zasadami, dowiedz się więcej o opiniach i sposobie obliczania gwiazdek na Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach
Konkretnie, szczegółowo, bez owijania w bawełnę. Miła atmosfera, empatia
Pani Ania jest najlepszą specjalistką, na jaką mogłam trafić. Jestem w terapii od listopada i mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że moje życie zmieniło się diametralnie. Dzięki terapii oraz dobrze dobranym lekom zaczęłam naprawdę funkcjonować – a nie tylko „przetrwać”.
Zaczęłam uprawiać sport, odzyskałam radość z codziennych, prostych rzeczy – z ładnej pogody, spaceru, treningu, małych momentów, które wcześniej były dla mnie obojętne. Dziś czuję się szczęśliwa i stabilniejsza emocjonalnie.
Pani Ania w niezwykle jasny i zrozumiały sposób wszystko tłumaczy. Ma ogromną wiedzę, szczególnie w obszarze ADHD, i czuć, że jest prawdziwą specjalistką w tej dziedzinie. Jednocześnie jest ciepłą, empatyczną i uważną osobą. Daje poczucie bezpieczeństwa i wsparcia.
Bardzo doceniam też to, że nawet poza godzinami terapii daje mi poczucie, że nie jestem sama – zawsze przypomina, że w razie kryzysu mogę zadzwonić. To ogromnie budujące. Z całego serca polecam. Ta terapia naprawdę zmieniła moje życie
Profesjonalizm i skuteczność .Pani Anna jest osobą wzbudzajacą zaufanie od pierwszej chwili i potrafi rozmawiać bez stwarzania dystansu.
Serdecznie polecam wszystkim psychoterapię u p. Ani. Psycholog z fantastycznym podejsciem, uważnie słucha i stwarza bezpieczną, przyjazną atmosferę. Dzięki niej człowiek ma nadzieję na lepsze jutro.
Pracujemy z Anną nad moją głową oraz nastawieniem od około 3 miesięcy. Poprawa jaką widzę w swoim funkcjonowaniu, a przede wszystkim podejściu do życia, jest ogromna. Dzięki terapii w końcu zacząłem widzieć prostsze ścieżki rozwiązać problemów, czy przeciwności oraz jestem bardziej osadzony tu i teraz. Na pewno jeszcze dużo pracy przede mną, ale wiem, że mam na kogo liczyć. Dziękuję i polecam.
Konkretna, ciepła i bardzo uważna. Świetna specjalistka, z którą można szczerze porozmawiać. Polecam każdemu, kto potrzebuje wsparcia.
Wizyty jak najbardziej spełniają moje oczekiwania, widzę efekty terapii, a Pani psycholog jest super empatyczna i bardzo pomocna!
Wizyta była zgodna z moimi oczekiwaniami- Pani doktor zaangażowana w rozmowę i przedewszystkim od razu rozpoznała mój problem. Serdecznie polecam
Za każdym razem jestem bardzo zadowolona z wizyty. Pani psycholog jest bardzo zaangażowana i potrafi szybko łączyć różne informacje aby przedstawić logiczne i trafne wyjaśnienia problemów.
Polecam Panią Anię, super psycholog, w końcu czuję, że ktoś mnie rozumie i może pomóc.
37 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl
Dzień dobry. Piszę to, starając się uniknąć detali, aby zostało to jak najbardziej anonimowe, bo inaczej mogłabym mieć kłopot. Miałam skierowanie kilkukrotnie na psychoterapię poznawczo behawioralną, jednakże jako osobą niepełnoletnia potrzebuję zgody rodzica, której nie mam. Rozmowy na ten temat były odwlekane, a teraz mam wrażenie, że zapomniano o temacie. Jak można pokazać, że faktycznie potrzebuję wsparcia, a nie tylko "ruchu, myślenia pozytywnie, suplementacji witamin"?
Dzień dobry. W świetle nowych przepisów prawa osoby powyżej 13 roku życia mogą korzystać z psychoterapii i kontaktu z psychologiem bez zgody rodzica. Jeśli to nie załatwia problemu być może edukacja wideo byłaby tutaj pomocna? Na platformie YouTube wielu specjalistów dodaje treści edukacyjne odnośnie potrzeby pomocy psychologicznej dla osób nieletnich, istnieje szansa, że problem przedstawiony przez specjalistę zmieni podejście rodziców.
Dzień dobry, proszę o poradę jaki nurt terapii powinnam wybrać. Od podstawówki mam fobie społeczna. Aktualnie mam 21 lat i dopiero w tym wieku zaczęłam terapie cbt w związku z lękiem społecznym, jednak z powodu braku dogodnego terminu musiałam zakończyć terapię. W trakcie terapii zaczęłam mieć wątpliwości czy ten nurt jest dla mnie odpowiedni. Myślałam że moim największym problemem jest moja niesmialosc, wycofanie i lęk w kontaktach z ludźmi. Z czasem jednak zaczęłam odnosić wrażenie że problem leży gdzie indziej, gdyż mimo starań przełamywania lęku, staraniu się rozmawiać, nie unikać sytuacji społecznych nie ma żadnej poprawy w moich relacjach, a na terapię zdecydowałam się głównie z powodu braku przyjaciół czy nawet znajomych który towarzyszy mi od zawsze. Od zawsze byłam traktowana przez ludzi jak piąte koło u wozu, przeważnie albo ludzie mnie nie lubili (byłam dręczona w szkole i do tej pory śnią mi się osoby ze szkoły i czuje jakby to było wczoraj) albo traktowali jak kogoś mniej ważnego, gorszego, niepotrzebnego, a wręcz zbędnego. Zawsze czułam że to mi bardziej zależy na relacji niż drugiej stronie. Kiedy próbuję nawiązywać jakieś znajomości, czuje mur ze strony innych, jakby byli zdystansowani zanim jeszcze mnie poznają. Wśród nielicznych znajomych których mam również czuje się ignorowana i nie szanowana. Punktem zwrotnym przez który jeszcze bardziej zwątpiłam w moją terapię był wyjazd z koleżanką i jej znajomą. Na wyjeździe moja koleżanka odzywała się tylko do drugiej dziewczyny. Nawet gdy próbowałam włączyć się w rozmowę odpowiadała na to co mówię, ale patrzyła na tamtą koleżankę i po chwili używała zwrotów typu "wiesz" mimowolnie wykluczając mnie z rozmowy. Gdy gdzieś szłyśmy one trzymały się ze sobą szły tak, że "spychały" mnie z drogi. Gdy tamta chciała się zatrzymać po drodze to moja koleżanka na nią czekała a gdy ja chciałam coś spakować w ogóle na mnie nie czekały i przez cały wyjazd musiałam za nimi biegać. Czułam się zupełnie odizowalana. Najbardziej przykre było dla mnie to że dziewczyny kiedy już się do mnie zwracaly zachowywały się normalnie nie było widać jakby mialy do mnie jakiś problem, wyglądało to tak jakby po prostu były na tyle zaaprobowane swoją obecnością nawzajem że chyba nieświadomie mnie wykluczały. Ciągle w kontaktach z ludźmi czuje że to mi bardziej zależy że to ja muszę się starać nie widzę żadnej inicjatywy ze strony innych. W związku z moja fobia bardzo trudno mi nawiązywać znajomości, a mimo to ciągle to ja muszę rozpoczynać rozmowy i starać się je podtrzymać ponieważ druga strona w ogóle nie jest tym zainteresowana. Czuję ogromną presję że muszę być idealna, zabawna, rozgadana, muszę ciągle wymyślać tematy do rozmów i zabawiac druga osobe ponieważ w przeciwnym razie mnie zostawia i idzie do kogoś innego. Nigdy też nie miałam chłopaka. Kiedy mówiłam o tych kwestiach swojej terapeutce czułam, że bagatelizuje moje słowa i sprowadza wszystko do tego, że "kiedy nie bede mieć lęku w relacjach z ludźmi będę mieć szansę na poznawanie większej liczby osób i znalezienie kogoś kto również będzie starał się o relacje". Jednak mnie bardzo niepokoi fakt, że ludzie systematycznie mnie olewają, ignorują, odchodzą do innych osób które są głośniejsze i bardziej ich zabawiają. Chciałabym zmienić coś w sobie aby móc również przyciągać ludzi i choć raz w życiu poczuć inicjatywę z czyjejś strony, ponieważ nie jest to dla mnie komfortowe aby narzucać się i błagać aby ktoś chciał ze mną budować relację i nie ignorował mnie. Uważam że aby stworzyć relacje potrzeba inicjatywy dwóch stron i mimo moich najszczerszych chęci, niestety nie jest to dla mnie możliwe jeśli czuje dystans i kompletny brak zainteresowania ze strony innych. Nie kojarzę zbyt wiele sytuacji w swoim życiu w których to ktoś wyszedłby z inicjatywą do mnie. Zazwyczaj to ja mimo mojego leku społecznego musiałam starać się o ludzi. Na początku studiow próbowałam nawiązać przyjaźń z jedną dziewczyna ale bardzo szybko znalazła innych znajomych i mnie zostawiła. Następnie próbowałam nawiązać kontakt z inną dziewczyną która również jest wycofana i to z nią się teraz jako tako trzymam. Jednak jest ona kompletnie bierna, ciagle to ja muszę podtrzymywać rozmowę. Nawet gdy ona proponuje spotkanie raczej nie dochodzi ono do skutku, zawsze to ja muszę ostatecznie pytać i finalizować umówienie spotkania. Czuję, że w tej relacji to ja muszę "nieść wszystko na plecach", męczy mnie ta relacja i czuje się bardziej jak jej mama niż koleżanka. Czuję się wykończona moimi relacjami. W liceum miałam koleżankę której kupiłam prezent na 18 urodziny natomiast gdy ja miałam urdzoiny dwa miesiące później nie dostałam od niej nawet życzeń, bo zapomniała a prezent od niej dostałam po 2 tygodniach. W kolejnych latach w ogóle nie składała mi zyczen a gdy spotkałam ja wracając ze studiów zapytała wprost czy jestem samochodem bo liczy na podwozke co było dla mnie bardzo niemiłe, bo na co dzień zupełnie o mnie nie pamieta i widzi mnie tylko gdy coś potrzeba. W podstawówce również miałam koleżankę która brała ode mnie lekcje kiedy była w szpitalu a następnie nie zapraszała mnie nawet na urodziny bo jej znajomi mnie nie lubili. Spotykała się ze mną gdy nie miała z kim innym co powiedziała mi wprost. Takich historii mam masę i jestem przerażona nie wiem co mam robić. Chciałabym mieć normalne życie, znajomych, chłopaka a czuje że jest to dla mnie coś zupełnie odległego o czym mogę tylko pomarzyć. Często nie mogę spać mam lęki o przyszłość boje się że w przyszłości nie będę miała się kompletnie do kogo odezwać i skończę w domu pomocy i stracę zmysły, na samą myśl o tym łzy naplywaja mi do oczu. Panicznie się tego boję, miewam nawet o tym koszmary w nocy. Leczyłam się też farmakologicznie u psychiatry jednak leki niewiele pomogły. Bardzo proszę o poradę jaki nurt terapii powinnam wybrać? Nie czulam się dobrze na terapii cbt, mimo tego że bardzo staram się być przyjazna sympatyczna i otwarta ludzie i tak mnie ignorują przez co nie mogę stworzyć żadnych relacji. Jaka terapia mogłaby mi pomóc coś zmienić w sobie aby ludzie przestali mnie ignorować i zaczęli traktowac jak kogoś równego a nie piąte koło u wozu? Jak rozmawiam z kimś w trójkę czuje ogromną presję aby zrobić wszystko żeby nie zostać znowu odrzucona i wykluczona przez pozostałe dwie osoby i wpadam w panikę że chwila nieuwagi i zaraz znowu mnie wykluczą. Spotkania z ludźmi w ogóle nie są dla mnie przyjemne, odczuwam je raczej jak egzamin i walkę żeby nie zostać odepchniętą. Czuję się zupełnie wykończona emocjonalnie, nie mam już siły walczyć o relacje i uwagę ludzi, ale kiedy wstrzymuje się z inicjatywa to po prostu nikt się do mnie nie odzywa i jestem sama wiec albo muszę skakać wokoło kogoś albo nie mam z kim rozmawiać. Jestem zupełnie zrezygnowana i załamana, w ciągu dnia praktycznie nie myślę o niczym innym niż o tym że boje się że już zawsze będę tak samotna i nigdy nie będzie mi dane być w związku. Czuje ze może mam jakąś złą energię lub aurę przez co ludzie mnie omijają? Jak mam to zmienić żeby przyciągać ludzi? Znam osobe która jakoś automatycznie przyciąga ludzi zanim się w ogóle odezwie, gdzie nie pójdzie to wszyscy do niej lgną jakby miała w sobie jakiś magnes a nie robi nic szczególnego.
Co zrobić żeby też tak mieć? Chciałabym żeby ludzie też sami do mnie lgnęli a nie żebym musiała ich błagać a oni i tak mają to w głębokim poważaniu. Ciągle mam w sobie dużo kompleksów i lęku że ludzie i tak mnie nie polubią że mnie odrzucą jak zawsze mimo że sama uważam że jestem w porządku osoba to nie wierzę że ludzie by mnie docenili i zaakceptowali. Często jak ktoś mnie nie odrzuca na starcie to jestem zdziwiona i martwię się ile to potrwa zanim mu się znudzi i zmieni do mnie stosunek. Zaczęło się że w szkole mnie odrzucili i teraz mam zakodowane że już zawsze tak będzie, jakby to że jestem zawsze na boku i gorsza to już była moja tożsamość
Dzień dobry. W pierwszej kolejności może warto byłoby rozważyć diagnozę w kierunku neuroatypowości - ADHD lub spektrum autyzmu. Zwłaszcza pod kątem ADHD same leki SSRI dają słabe wyniki leczenia, pacjenci niejednokrotnie zmagają się z brakiem poprawnej diagnozy przez wiele lat.
Odnośnie nurtu chciałabym również dopytać, czy próbowała Pani sesji z jednym terapeutą, czy były ich kilku? Ogólnie CBT daje dobre wyniki w leczeniu fobii społecznej, natomiast wiele zależy od znalezienia odpowiedniego terapeuty dla siebie. W psychoterapii dużą rolę odgrywa relacja terapeutyczna, niezależnie od nurtu. Może warto umówić jeszcze jedną lub dwie wizyty u innych osób i upewnić się odnośnie nurtu. Ewentualną alternatywą może okazać się nurt humanistyczno - doświadczeniowy.
Warto również przeanalizować schematy, które mogła Pani wynieść z domu i dzieciństwa. Jak w Pani rodzinie nawiązywano kontakty społeczne? Jakie znaczenie mieli przyjaciele w domu rodzinnym? Jak wygląda temat Pani poczucia wartości względem relacji rodzinnych, a w szczególności relacji z rodzicami?
Rozsądnym wydaje się również kierunek pracy nad poczuciem wartości, ponieważ w zapytaniu określiła Pani "czucie się gorszą" jako swoją tożsamość.
Zadaje Pani wiele pytań i widać dużą potrzebę rozwiązania ich oraz zaangażowanie w tym obszarze, wybór odpowiedniego terapeuty może okazać się kluczowy do dalszej pracy i możliwości znalezienia pomocy.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.