Witam, W połowie października zaczęłam odczuwać jakby suchość w ustach, mimowolnie pobudzałam ślini
Witam, W połowie października zaczęłam odczuwać jakby suchość w ustach, mimowolnie pobudzałam ślinianki. Jakaś dziwna też potrzeba czucia jakiegoś smaku w ustach. Po jakimś tygodniu zaczął się katar, podczas którego nurkowałam (wiem, nie powinnam...). Zatoki były ok, tyle że podczas nurkowania leciałą mi krew, co też u mnie jest częste ale nie tak nasilone jak wówczas. Katar nie był silny, trwał ok tygodnia, nos cały czas drożny, wydzielina bezbarwna. Po tym jednak bardzo dlugo spływalo mi po tylnej ścianie gardła (trwa to u mnie zawsze ok 3 tyg a teraz wlaście lekko ale do dzis ), w międzyczasie pojawiła się ogromna suchość w gardle i ustach, do tego stopnia że czasem na siłę język odrywałam np od podniebienia. Czasami też jakby drobinki jedzenia wracały do ust (refluks wykluczony przez gastrologa). Picie wody daje uczucia picia kwasu, jakby podrażnialo, staram się pić lekkie siemię lub kisiel, sprawia na chwilę ulgę. Stwierdzony niedobór kwasu foliowego, uzupełniam. Milion środków nawilżających, witamin, płukanek, tabletek, laryngolog odwiedzony wielokrotnie. Ostatnio wideofiberoskopia nosa i zatok która jedynie potwierdziła to co wiem od dawna, skrzywiona przegroda + też wykluczyła refluks. Czasami (rzadko) lekki ból zatok nosowych, czasem jakby coś z gardła wracalo do nosa i uczucie jakbym się miała zachłysnąć wodą.. I do dziś nie tak mocna ale suchość przeplatana nadmiarem śliny w ustach i ciągłe uczucie ciała obcego i kłaków w gardle, aż czasem ciągnie na wymioty. Co to może być i jak się tego pozbyć?
0 odpowiedzi
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.