Witam pisze ponieważ mam dość duży problem z moimi uszami i nie potrafię sobie pomóc. Wszystko zaczę
Witam pisze ponieważ mam dość duży problem z moimi uszami i nie potrafię sobie pomóc. Wszystko zaczęło się około 2 lata temu. Pojawił się katar zatkane dziurki w nosie naprzemiennie lub obie na raz. Katar i zatkany nos utrzymuje się aż do dnia dzisiejszego leki nie pomagały zapisywane przez laryngologów. Lecz największy problem zaczął się pół roku później. Prawe ucho zaczęło jakby słabiej słyszeć. Jakby dzwięk nie docierał do głębi ucha i przez to było wrażenie jakby ucho było zatkane a dźwięk niewyraźny w porównaniu do przeciwnego ucha. Z biegiem czasu stało się to moją obsesją i mam wrażenie, że teraz jest gorzej. Teraz dodatkowo doszedł ból lewego ucha i również ten sam problem wrażenie gorszego słyszenia. Mam problemy zrozumieć co mówi się w hałasie. Uszy bolą praktycznie cały czas i ból mnie nie opuszcza. Ponownie udałem się do lekarza lecz sprawdzając ucho nie stwierdził zapalaenia ani perforacji błony bębenkowej. Teraz praktycznie nie potrafie o tym nie myśleć ciągły ból, uczucie pełności w uchu, rozpieranie, pieczenie, pogorszenie słuchu. Nigdy nie zauważyłem żadnego wycieku z ucha. Przy tym cały czas utrzymuje się wspominany zatkany nos. Zatkanie nosa i dmuchniecię nie rozwiązuje problemu lekarz kazał mi tak robić. Ostatnio również zauważyłem ciągle powiększone węzły utrzymujące się mimo braku choroby. Obok uszu pojawiły się "wyskoczyły" dziwne chrząstki. Nie wiem co dalej robić co to może być jakiś kierunek w którym można iść żeby sobie ułatwić zycie. Wspomnę, że wykonywałem badanie słuchu które nie pokazywało żadnego ubytku. Wykonane było 2 razy w 2 innych miesjach.
0 odpowiedzi
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.