Witam, Mój problem wygląda następująco. Około pół godziny po sporzyciu kawy ,czy napojów energetyc

Witam, Mój problem wygląda następująco. Około pół godziny po sporzyciu kawy ,czy napojów energetycznych następują u mnie duszności. Mam wrażenie ,że zwężają mi się drogi oddechowe i dużo ciężej mi się oddycha. Zaczynam często łapać powietrze ustami ,czasem też uaktywniają się jakieś tiki na twarzy. I ciągnie się to tak przez około 45 min, aż kofeina nie zejdzie. Przy każdym następnym łyku przez chwile następuje wzmocnienie symptomów. Występuje do tego również uczucie generalnego osłabienia organizmu, delikatne drżenie rąk, czasem w nocy uczucie drżenia płuc. Jeśli napiję się kofeiny w nocy kiedy jestem zmęczony dniem ,objawy są 2 razy większe. Osłabienie organizmu utrzymuje się czasem przez pare dni. W przypadku alkocholi sytuacja ma się podobnie ,aczkolwiek występuje z opóźnieniem i jest bardziej niepokojąca. Dzień po kacu ,czyli 2giego dnia po sporzyciu wybudzam się na uczuciu bezdechu. Zrywam się z łóżka ,przeważnie mimowolnie pędzę do drugiego pokoju czy kuchni i przez chwilę walczę o powietrze mając przekonanie ,że to już koniec. Dzieje się to prawie zawsze 40 min po zaśnieciu. Następnie sytuacja powtarza się jeszcze następnego dnia. Dzisiejszej nocy wybudziłem się parę minut przed incydentem (to nie był pierwszy raz),a chwilowa duszność i niepokój nastąpiły zaraz po tym ,kiedy siedziałem już przytomny. Zawsze chwilę przed tym zanim uderzą duszności uprzedza je uczucie ciepła sunące odklatki piersiowej w górę (czasem wybudzam się w trakcie tego uczucia ,a czasem załącza się ono kiedy już odpływam) W grudniu zeszłego roku nie miałem większych problemów z wybudzaniem się po sporzyciu alkocholu. Aczkolwiek duszności zaczyaly się już następnego dnia na kacu kiedy potrafiłem być jeszcze podpity. Problem w miarę rozwiązywało usadowienie się w wannie ,ale potrafiłem spędzić tam cały dzień ,a wieczorem wziąść jeszcze ziołowe tabletki uspokajające ,żeby ułatwić zasypianie. Kiedy do wanny nie miałem dostępu ,i musiałem wziąść objawy na siebie np w metro ,to trwały one około 40 min gdzie w międzyczasie czułem raz za razem zimo i ciepło na zmianę. Przeważnie kiedy symptomy zaczynają ustępować zaczynam bardzo intensywnie ziewać ,zaczyna otaczać mnie spokój ducha a organizm wydziela endorfiny. Dodam jeszcze na koniec ,że wwybrałem się z wizytą do lekaża rodzinnego ,który po konsultacji nic nie stwierdził i dał mi skierowanie do laryngologa ,jak również przypisał tabletki Cirrus5mg + 120mg w formir "testu" ,cokolwiek by to znayczyło. Brałem je przez około 5 dni. Musze przyznać ,że oddychało mi sie wtedy lepiej niz kiedykolwiek wcześniej. A podczas sytuacji ,w których również potrafiły atakowac mnie lekkie duszności i tiki ,takich jak głębokie kłótnie z dziewczyną ,duszności ani tiki na twarzy miejsca nie miały.

1 odpowiedź


Nie pij rzeczy które Ci szkodzą. Proste?

Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online

Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.