Witam. Mam problem i zaczynam już wariować. 10 dni temu na moim podwórku drapnął mnie obcy kot. Prz

Witam. Mam problem i zaczynam już wariować. 10 dni temu na moim podwórku drapnął mnie obcy kot. Przez przypadek. Kot był łagodny, wyglądał na zdrowego, pewnie to kot kogoś z mojej wsi. Umylam rane która już się zagoila. Po 3 dniach kotek znów się pojawił. Siedział w oknie, patrzył na nas, był zdrowy. I tutaj moje pytanie, czy poprzez zadrapanie kot mógł zarazić mnie wścieklizna? Martwię się bardzo tym chociaż wiem że wirus ten przenosi się przez sline. Jestem w 7 tyg ciąży dlatego tak panikuje. Każde dretwienie ręki czy mrowienie porównuję do objawów tej choroby. Mieszkam w woj łódzkim.

1 odpowiedź


Dzień dobry. Wścieklizna jest chorobą wirusową i wydaje się być już dosyć dobrze poznaną ale życie pokazuje, że pewne właściwości wirusów potrafią nas nadal zaskakiwać. W przypadku opisanej sytuacji, gdyby nawet kot był chory, to szansa na zakażenie jest minimalna. Nie wnikając w szczegóły, aktualnie przyjmuje się, że jeżeli u podejrzanego zwierzęcia nie występują objawy wścieklizny w ciągu 14 dni od dnia ekspozycji, to w chwili kontaktu nie było wirusa w ślinie. Inaczej mówiąc, jeżeli widzi go Pani po 14-tu lub więcej dnia i zachowuje się normalnie, jak do tej pory, je i pije itd. to znaczy, że w dniu zadrapania nie było wirusa w ślinie a co za tym idzie też i na pazurze. Pozdrawiam, Grzegorz Zalewski.

Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online

Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.