Witam, mam 25 lat i przeżywam piekło każdego kolejnego dnia swojego życia. Mój mózg zawodzi w każdej

Witam, mam 25 lat i przeżywam piekło każdego kolejnego dnia swojego życia. Mój mózg zawodzi w każdej sferze funkcjonowania, codziennie nie mam ochoty wstawać z łóżka żeby nie narażać sie na kolejne porażki. Nie posiadam żadnego hobby ani pomysłu na siebie, nie potrafie rozmawiać jak zwykli ludzie, prowadzić smalltalku, czuje jakbym nie mial wiedzy w żadnym temacie poza dawną zajawką komputerami. Bylem ostatnio na paru imprezach z dziewczyną. Ona i reszta znajomych cały czas inicjowali jakieś zabawy czy gry, rozmawiali na setki tematow czy żartowali sobie - ja byłem obok, czasami pociągnąłem odrobinę temat albo sie z czymś zgodziłem lub przeciwnie - tyle z mojej obecności w grupie. Mam bardzo wadliwą pamięć, czesto nie pamietam co sie działo w ciagu ostatnich godzin, nie pamietam co ktoś mi powiedział lub tym bardziej co ja odpowiedziałem, bo moje odpowiedzi sa czesto wynikiem nie tego co myślę a bardziej na odczepnego byle nie mieć juz na sobie presji. Nie przepływają praktycznie przeze mnie emocje poza smutkiem i obojętnością, dawno się szczerze z czegoś nie zaśmiałem. Bylem u lekarza internisty i wyszła mi niska ferrytyna, bylem u psychiatry i przepisano mi escitalopram, później wenlafaksyne obecnie dawka 150mg ale nie czuje wpływu tych leków. Tracę wiarę ze cos sie zmieni, dziś przespalem nawet wizyte kontrolna u psychiatry. Jestem zapisany na terapię uzaleznien, pierwszy termin we wrześniu ale nie sądzę żeby leczenie oparte na rozmowie nauczyło mnie funkcjonowania od nowa. Zastanawiam sie co mi jeszcze zostało zanim bede mial dość i dojdzie do najgorszego. Takie myśli juz chodzą mi po glowie.

0 odpowiedzi


Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.