W kwietniu zgłosiłam się do ginekologa, celem wykonania zaleconej rok wcześniej rutynowej cytologii
W kwietniu zgłosiłam się do ginekologa, celem wykonania zaleconej rok wcześniej rutynowej cytologii (wynik sprzed roku - grupa II). Lekarz podczas badania stwierdził, że mam bardzo rozległy stan zapalny i przepisał mi i mężowi Flucofast 200 mg po 1 tabletce przez 7 dni i odłożył cytologię do wykonania po leczeniu. Mój mąż od kilku miesięcy ma koło żołądzi zaczerwienienie i odczuwa w związku z tym czasami lekki ból/pieczenie, nasilający się po współżyciu. Był u urologa prywatnie, który stwierdził, że nic tam nie widzi i pewnie jest to związane z podrażnieniem podczas współżycia. Mąż stosował również clotrimazolum, ale zaczerwienienie nie ustępuje. Był u lekarza ogólnego, który zalecił zrobienie badań. Mąż zrobił wymaz spod napletka i okazało się, że ma bakterie e.coli. Po 2 miesiącach zgłosiłam się na cytologię, lekarz stwierdził dalszy stan zapalny, ale cytologię pobrał. Przepisał mi globulki dopochwowe Pimafucin 6 szt. + krem Pimafucin. Po dwóch tygodniach zgłosiłam się do kontroli, wynik cytologii: „wykonany wymaz jest odpowiedni do oceny. Zastrzeżenia: -rozmaz niezbyt czytelny z powodu licznych komórek zapalnych, - rozmaz niezbyt czytelny z powodu licznych erytrocytów. Nie stwierdzono zmian śródnabłonkowych i procesu złośliwego.” Przedstawiłam ten wynik lekarzowi, aby zapytać, czy może mój stan zapalny nie jest związany z tą bakterią. Lekarz powiedział, że występuje ona u mnie naturalnie i przepisał receptę: Pimafucort krem 2 x dziennie, Doxycyclinum 0,1 g 2x dziennie, Flucofast 200 mg 1x dziennie , Tantum Rosa płyn do irygacji. Nie widzi potrzeby wykonywania dodatkowych badań. Jeśli chodzi o objawy, to nie mam objawów, o których czytam że są charakterystyczne dla zakażeń grzybiczych: upławów (czasami śluz jest biały lub lekko żółty, ale nie jest go jakoś dużo i nie występuje ciągle), nie odczuwam stałego pieczenia, raz na kilka dni się zdarzy, ale ustępuje po podmyciu się. Wcześniej lekarz mówił, że to na pewno infekcja grzybicza, teraz mówi, że mieszana. Kolejne antybiotyki bez dokładniejszych badań wzbudzają mój niepokój, ponieważ nie chciałabym wyjaławiać niepotrzebnie organizmu. Zależy mi na tym, żeby jak najszybciej się wyleczyć, bo chcielibyśmy starać się o dziecko. Ciągłe infekcje i przyjmowanie mocnych leków nam to uniemożliwiają. Czy powinnam zrobić jakieś dodatkowe badanie lub iść do innego lekarza?
1 odpowiedź
Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online
Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

