Piszę z kwestią zapewne typową i pozornie błahą, jednak potrafi rzeczywiście wymęczyć człowieka. Otó

Piszę z kwestią zapewne typową i pozornie błahą, jednak potrafi rzeczywiście wymęczyć człowieka. Otóż, jestem obsesyjnie i nieszczęśliwie zakochana od 3 lat w człowieku, który był moim przyjacielem x czasu temu. Nie przyjaźnimy się już, odsunął się ode mnie. Ponadto wyjechał za granice, więc jedynie gdzie mam z nim styczność to w mediach. Czasem jak jest w Polsce to się widujemy, ale nic więcej. Mój mózg nie umie sobie odpuścić, próbowałam już wszystkiego... Terapii, odcięcia kontaktu, blokowania, poznawania innych, ale nic nie skutkuje, a ja wciąż cierpię. On nie jest mną zainteresowany, czuję się z tym faktem jak wariatka. Nie umiem być szczęśliwa, a bez tego człowieka czuję pustkę. Pragnę się odkochać i wyleczyć z niego. Tylko jak? Pomocy...

4 odpowiedzi


Ważne pytanie - jakiej terapii Pani próbowała? Ile trwała? Jak została zakończona? Terapia może okazać się nieskuteczna jeśli została za wcześnie przerwana, specjalista nie miał odpowiednich kwalifikacji lub nurt był nieodpowiednio dopasowany do Pani i Pani potrzeb. Przyczyn, dla których terapia nie przynosi spodziewanych efektów jest więcej, ale warto nie skreślać całkiem skuteczności terapii jako metody. Przyczyn tzw. obsesyjnego zakochania może być wiele. Ciężko na podstawie krótkiego opisu wielkiego uczucia określić jakie rozwiązanie będzie najlepsze. To co wydaje się się być w tej sytuacji ważne, to to aby miała Pani lepsze zrozumienie swoich uczuć i możliwość doświadczenia uczucia spełniania i bycia kochaną poza tą relacją skoro przyjaciel nie odwzajemnia uczuć. To dlaczego potrzeby spełnienia, bliskości i miłości fiksują się wyłącznie na jednej osobie i to tej, która nie odwzajemnia uczuć może być i często jest bardzo złożoną sprawą. To samo dotyczy tego dlaczego inne rzeczy w życiu nie rekompensują tego braku. Zachęcam do skorzystania ze spotkań z psychologiem w celu nazwania i zrozumienia wielu aspektów Pani przeżyć, które się w tym obszarze krzyżują. Psychoedukacja i wsparcie emocjonalne zrealizowane w ramach kilku spotkań ze specjalistą, mogą pomóc poczuć się stabilniej i odzyskać poczucie sprawczości i zrozumienia swoich emocji. Po takich kilku spotkaniach powinno też być jasne czy to wystarczy, czy może potrzeba jakichś dalszych działań np. terapii, zaangażowania się w nowe pasje itp. Życzę powodzenia i pozdrawiam.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień Dobry, zachęcam do wizyty u specjalisty, aby szerzej omówić ten problem. Pozdrawiam serdecznie


Twoja determinacja w szukaniu rozwiązań, takich jak terapia i próby odcięcia się od kontaktu, świadczy o tym, że naprawdę chcesz się uwolnić od tego uczucia. Pamiętaj, że to, co przeżywasz, jest normalne, a pragnienie miłości i bliskości jest częścią naszego człowieczeństwa. Jeśli czujesz, że potrzebujesz dalszej pomocy, nie wahaj się skontaktować ze specjalistą, który będzie mógł Cię wesprzeć w tym trudnym czasie. Zasługujesz na szczęście i spełnienie, a Twoje uczucia mają wartość.


To, czego Pani doświadcza, można rozumieć jako przejaw silnie utrwalonej więzi emocjonalnej, która nie została domknięta i nadal pozostaje aktywna psychicznie mimo prób realnego zakończenia relacji. Czasami nie tęsknimy wyłącznie za konkretną osobą, ale również za tym, co symbolizowała np. bliskość, nadzieję, poczucie wyjątkowości czy niespełnione możliwości. Z perspektywy teorii przywiązania uczucia mogą utrzymywać się szczególnie długo, gdy relacja pozostaje niedomknięta i nie daje jednoznacznego zakończenia. Skoro próbowała już Pani odcięcia kontaktu i poznawania innych osób, być może kluczowe nie jest dalsze „walczenie” z uczuciem, ale przyjrzenie się temu, jaką potrzebę psychiczną ta relacja nadal zaspokaja.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.