Opiszę po krótce moją historię. Mam 28 lat. Od 20 roku życia przyjmuję środki antykoncepcyjne. Prze

Opiszę po krótce moją historię. Mam 28 lat. Od 20 roku życia przyjmuję środki antykoncepcyjne. Przez pierwsze 5 lat były to doustne tabletki (różne m.in Diane-35, Belara, Naraya, Artizia) po wszystkich czułam się dobrze, byly zmieniane na "widzi mi się" lekarza. Po tych 5 latach zauważyłam u siebie mocne upławy w różnych momentach cyklu (żółte o przykrym zapachu). Byłam leczona na grzybicę. Jednak upławy często wracały. Lekarz stwierdził, że jak mam upławy to znaczy, że tabletki antykoncepcyjne się źle wchłaniają i zalecił przyjmowanie plastrów antykoncepcyjnych (Lisvy, Evra). Po używaniu plastrów problem z upławami zniknął, ale na jakieś 2,5 roku. Około rok temu pojawiły się u mnie upławy, ale tym razem brązowe, również o przykrym zapachu. miałam je praktycznie cały czas, w dużej ilości. Lekarz stwierdził, że to znów grzybica, bylam leczona 5 miesięcy na grzybicę, ale nie dawało to efektów. W między czasie zaczęły pobolewać mnie jajniki. Postanowiłam zmienić lekarza. Nowy lekarz zdiagnozował u mnie przewlekłe zapalenie jajników, przepisał gynalgin i jakieś czopki doodbytnicze (nie pamiętam nazwy) - to tak poza upławami. Co do upławów zlecił USG dopochwowe. Na USG wszystko było w porządku. Lekarz postanowił zrobić biopsję macicy, aby sprawdzić co powoduje upławy. Z biopsji okazało się, że mam polipy endometrium. Lekarz powiedział, że przypuszcza iż polipy pojawiły się po stosowaniu plastrów. Zalecił terapię hormonalną, na 4 miesiące przepisał tabletki antykoncepcyjne - Leverette. Z uwagi na młody wiek i fakt, że jeszcze nie rodziłam, nie chciał przeprowadzić zabiegu usuwania polipów. Upławy nie przechodziły. Po 4 miesiącach lekarz postanowił wykonać zabieg łyżeczkowania macicy. Po łyżeczkowaniu upławy ustały. Jednak jakiś tydzień po zabiegu zaczął mnie boleć lewy jajnik. Czasem wręcz zwijałam się z bólu. Na wizycie kontrolnej po zabiegu okazało się, że mam infekcję, dostałam gynalgin i butapirazol. Na wynikach histopatologicznych z łyżeczkowania wyszło, iż polipy były w macicy oraz na szyjce macicy. Aby polipy nie powróciły, lekarz zalecił przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych Syndi-35. Zapytałam lekarza, jak możemy sprawdzić, czy napewno wszystkie polipy zostały usunięte podczas łyżeczkowania - odpowiedział, że przez USG. Tyle, że poprzednie USG nie wykazalo polipów, które byly w macicy... Na koniec wizyty dodał, że to dziwne, że w takim wieku mam polipy i że pojawiły się przy stosowaniu środków antykoncepcyjnych, a nie powinny bo wtedy hormony są wyregulowane a polipy powstają jak hormony są rozregulowane... Sama nie wiem co o tym myśleć. Chciałam się upewnić, czy jest sens w tym wszystkim co zalecił lekarz? Dodam, że nigdy nie miałam robionych badań hormonalnych, ani cytologii. Proszę o pomoc.

1 odpowiedź


polipy są widoczne w usg ; ogólnie jest to niejasne i sposób diagnozowania i leczenia

Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online

Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.

  • • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.

  • • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.

  • • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.

  • • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.

  • • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.