Nie wytrzymuje ze sobą w jednym pomieszczeniu. Nie mogę patrzeć na swoje zdjęcia, na siebie, czuć dw

Nie wytrzymuje ze sobą w jednym pomieszczeniu. Nie mogę patrzeć na swoje zdjęcia, na siebie, czuć dwoje ciało i mieć świadomość jego istnienia. Nie mogę zmienić swojego ciała, nienawidzę go, czuję się jakby jego istnienie było dla mnie karą. Nie mogę na siebie patrzeć, jestem od trzech lat pod opieką psychiatry, ale to nic nie zmienia. Odtrącam tym swojego chłopaka, rezygnuję z wyjść ze znajomymi. Nie chcę aby ktokolwiek na mnie patrzył, patrzenie w lustro sprawia mi ból. Siedząc w domu nie mogę przestać płakać myśląc o sobie, z drugiej strony nie chcę wychodzić Głodziłam się wcześniej, myślałam, że są efekty, ale teraz znów czuję się beznadziejnie..

2 odpowiedzi


Dzień dobry Fundamentem zdrowia psychicznego jest " miłość własna" , która nieodzownie wiąże się z akceptacją swojego umysłu i ciała . Mając trudność z pokochaniem Siebie możemy mieć kłopot z przebywaniem wśród innych , wiarą że będziemy przez nich życzliwie przyjęci a co dopiero pokochani. Tego rodzaju cierpienie trudno uśmierzyć za pomocą leków ,szansę na zmianę relacji ze sobą co nie wątpliwie ma również wpływ na relację ze światem może przynieść psychoterapia. Serdecznie pozdrawiam Magdalena Skał-Mydłowska

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Witam, jeśli w farmakoterapii były stosowane leki SSRI i okazały się nieskuteczne leczeniem zachęcam do psychoterapii. Być może ma Pani dysmorfofobię. Pozdrawiam Piotr Znamirowski

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.