Na poczatku tego roku postanowilismy dokocic moja jedynaczke (zakupilismy z hodowli 5 miesiecznego k
Na poczatku tego roku postanowilismy dokocic moja jedynaczke (zakupilismy z hodowli 5 miesiecznego kota syberyjskiego.). W miniona sobote , poniewaz kocur bardzo zle wygladal, byl osowialy, nie jadl i ledwo sie poruszal pojechalismy do weterynarza na sprawdzenie co sie dzieje. Okazalo sie,że kot byl juz w zaawansowanym stadium FIP w postaci wysiękowej - postanowilismy go uspic :( Czy mozliwe jest aby moja 5 letnia kotka zarazila sie wirusem FIP? Teoretycznie na forach internetowych czytalam,ze choroba ta dosiega z reguly kocieta do 2 roku zycia. Po powrocie od weterynarza wyparzylismy wszystkie miski, kuwete, transporter, pozbylismy sie legowiska na ktorym kocur spal przez ostatni okres, wypralismy wszystkie dywany nie mniej jednak martwie sie czy mimo wszystko nie doszlo do zarazenia :( Czy istnieje rowniez opcja sprawdzenia/udowodnienia, ze hodowca sprzedal nam chorego kota ? W przypadku mojej 5 letniej kotki jestem pewna,ze wszystkie badania zarowno u niej jak i u rodzicow zostaly przeprowadzone - w przypadku 2 hodowli nie mam pewnosci czy wszystko zostalo sprawdzone w sposob prawidlowy.
1 odpowiedź
Kotka wg mnie mogła się zarazić, gdy miała np. spadek odporności- warto pójść z nią do przychodni i zrobić badanie dziś i za kilka tygodni. Udowodnienie hodowcy, że kotka była chora już u niego graniczy z cudem. Proszę raczej porównać ceny w tej hodowli i w takich, które są zarejestrowane w Polskim Związku Kynologicznym i przez ten związek polecane. Hodowle rejestrowane w innych stowarzyszeniach to zwykle ryzyko
Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online
Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.
