Moja żona choruje już czwarty miesiąc. Objawy: nudności, czasem z zawrotami głowy, czasami wymioty (

Moja żona choruje już czwarty miesiąc. Objawy: nudności, czasem z zawrotami głowy, czasami wymioty (trwające do 3 tyg. ciągle), silne osłabienie całego organizmu, całkowity jadłowstręt (podczas nudności), utrata masy ciała (12 kg), po trzech miesiącach choroby doszły stany depresyjne spowodowane bezradnością lekarzy, bezsenność, ucisk w klatce piersiowej (przy silniejszych nudnościach) i uczucie zimna w klatce piersiowej. Przez ok. 2 miesiące było też mrowienie lewego policzka oraz bardzo silne pragnienie - niemal przez miesiąc. Wykonane badania: 1. Ginekologiczne z USG - wszystko ok, 2. Gastrologiczne - gastroskopia, tomograf i rezonans głowy, tomograf klatki piersiowej, tomograf brzucha, USG jamy brzusznej ok. 10 razy, USG tarczycy, badania krwi - hormony: kortyzol i FSH, posiew kału, bakterie - yersinia i flora bakteryjna ogólnie, helikobakter, badania moczu - analiza i posiew, 3. Proktologiczne - kalprotektyna w kale, 4. Badania kardiologiczne - EKG, 5. Laryngologiczne - błędnik równowagi, badania ogólne, 6. Okulistyczne - dno oka, kontrola ogólna, 7. Urologiczne - zdjęcie przeglądowe brzucha rtg., usg. jamy brzusznej, 8. Nefrologiczne - badania moczu ze zbioru dziennego, 9. Psychiatryczne - w celu wykluczenia dolegliwości psychosomatycznych, 10. Medycyna niekonwencjonalna - badanie rezonansem punktowym wobec braku pomocy ze strony medycyny akademickiej. Wszystkie wykonane badania wykluczają jakąkolwiek chorobę (w opinii specjalistów). Wyniki - dobre i bardzo dobre. Żona choruje od czasu pobytu w szpitalu gdzie miała usuwany kamień z moczowodu przez jego rozbicie. Stąd ponowne badania urologiczne. Objawy pojawiły się około 1 tygodnia po powrocie ze szpitala. Jedyną wskazówką jest wynik po badaniu niekonwencjonalnym - glista ludzka 200 jednostek (norma 10). Żona już trzy miesiące temu profilaktycznie była odtruwana (Zentel) przez lekarza rodzinnego; teraz ponowne odtruwanie 2 tyg. temu - Zentel (żaden lekarz nie chce zlecić badań na pasożyty bo to "zły trop"). Dodatkowo żona przyjmuje: Sulpiryd (przypisany przez gastrologa) od 2 miesięcy; olejek z oregano, Cina, Calcarea carbonica (od 2 tyg.). Od początku choroby żona leczona była olbrzymią ilością różnych leków przypisywanych przez kolejnych specjalistów. 6 razy była w szpitalu, gdzie najwyraźniej uznano, że symuluje. Bez komentarza. Nie proszę o diagnozę bo przedstawienie wyników to cały tom papierów. Proszę o poradę do jakiego lekarza i w jakim mieście albo kraju mamy się udać. Oboje nie mamy już sił do walki z tą chorobą. Lekarze w naszej okolicy oraz w mieście wojewódzkim są bezradni. Koszt bezskutecznego leczenia to niemal 10 tys. złotych, tysiące przejechanych kilometrów, wizyty u niemal wszystkich specjalistów i obecnie myśli o "ulżeniu" sobie w bólu bez względu na sposób i konsekwencje. Bardzo proszę o pomoc zanim będzie za późno.

0 odpowiedzi


Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.