Moja kotka (ma 1,5 roku, niesterylizowana, praktycznie nie wychodząca z domu) w pierwszą niedzielę p

Moja kotka (ma 1,5 roku, niesterylizowana, praktycznie nie wychodząca z domu) w pierwszą niedzielę października zaczęła dziwnie się zachowywać. W nocy z niedzieli na poniedziałek zwymiotowała niestrawionym pokarmem, w poniedziałek nie chciała jeść. Wieczorem byliśmy u lekarza, zbadał ją i kazał obserwować, ponieważ nie stwierdził nieprawidłowości. We wtorek zaczęła normalnie jeść. W środę zauważyłam, że często myje się pod ogonem, a z pochwy wydobywa się żółta wydzielina. W czwartek wróciliśmy do lekarza, który ponownie zbadał kotkę, zmierzył temperaturę (w normie) i powiedział, że nie ma powodu do niepokoju. Kotka ostatnią ruję skończyła na koniec września. Lekarz dał jej zastrzyk przeciwzapalny i przeciwbólowy, kazał dalej obserwować, ale uspokajał, że skoro kotka jest aktywna to nie dzieje się nic poważnego. Jednak do dziś (czyli od tygodnia) kotka ciągle plami na żółto. Poza tym nie ma żadnych innych objawów. Bawi się, je normalnie. Czy taka wydzielina u kotki nie jest powodem do niepokoju?

1 odpowiedź


Dzień dobry. W przedstawionym wypadku sama obserwacja do niczego nie prowadzi. W pierwszej kolejności Trzeba zrobić USG i spróbować ustalić przyczynę wycieku i narząd - o ile się uda. W drugiej kolejności, jeżeli USG nie rozwiąże zagadki, wskazane jest badanie moczu i ew. krwi. To powinno ułatwić postawienie diagnozy. W grę wchodzą w pierwszej kolejności ropo- lub wodomacicze lub problem z pęcherzem moczowym. Pozdrawiam, Zalewski Grzegorz.

Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online

Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.