Mój problem zaczął się po śmierci bliskiej mi osoby. Po tym wydarzeniu popadłam w smutek i poczułam
Mój problem zaczął się po śmierci bliskiej mi osoby. Po tym wydarzeniu popadłam w smutek i poczułam jakby moje życie traciło sens. Jednak po miesiącach walki z samą sobą ból ustał. Mimo moich starań po 3 latach znowu zaczęłam czuć samotność. Jakbym była sama, nie miała nikogo. Miewam stany lękowe, zmiany nastrojów. Z trudnością nawiązuję kontakty. Nawet rozmowa z przyjaciółmi potrafi być dla mnie trudna. Coś jakby blokuje mi otwarcie się przed innymi. Popadam w lenistwo i bywają chwile kiedy nie mam ochoty na wchodzenie z domu. Jakie podłoże mają moje problemy? Czy terapia jest mi potrzebna?
4 odpowiedzi
Dzień dobry, problem jaki Pani opisuje, jak najbardziej jest wskazaniem do konsultacji z psychologiem. Wizyta u terapeuty mogłaby Pani pomóc w zrozumieniu podłoża opisanych przez Panią problemów. Dla mnie osobiście rzetelna diagnoza bez spotkania z Panią i pogłębionego wywiadu klinicznego, nie byłaby możliwa. Zachęcam Panią do znalezienia terapeuty i osobistego spotkania. Pozdrawiam. Katarzyna Zalewska
Dzień dobry. Psychoterapia jak najbardziej może Pani pomóc. Być może Pani stan związany jest z nie przepracowaną reakcją na śmierć bliskiej osoby, być może ma związek z innymi doświadczeniami w Pani życiu. Aby móc określić źródło i sposób, w jaki można sobie radzić z tym problemem, poTrzebna jest konsultacja z psychoterapeutą, który następnie wybierze metodę i kierunek pracy. Pozdrawiam, Justyna WojciecHowska
Witam Panią. Psychoterapia może być bardzo pomocna w poradzeniu sobie z opisanym przez Panią problemami, tak więc zachęcam do jej podjęcia. Pozdrawiam Serdecznie Alicja Giezek
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.





