Mój partner pije codziennie około 12 piw od prawie roku. Uważam że jest uzależniony. Nie myślę o ode
Mój partner pije codziennie około 12 piw od prawie roku. Uważam że jest uzależniony. Nie myślę o odejściu bo wiem jakim był człowiekiem gdy nie pił. Z kazdym dniem jest coraz gorzej bo jest problem z wykonywaniem obowiązków domowych jak i problem z pracą. Składa obietnice że zapanuje nad alkoholem a zmian nie widzę. Był bardzo dobrym czułym kochającym mężczyzną dziś zaczynam się bać bo widzę że zaczyna wchodzić to w stan agresji. O normalnym współżycia seksualnym też jest drastyczna zmiana. Mówi że wie co robi źle że jest świadomy swojego złego postępowania że będzie się starał to zmienić ale to kończy się tylko na słowach. Jak mogę mu pomóc jak przekonać do leczenia. Jak mam postępować jak zachowywać co mówić. Jak przekonać do leczenia bo stawia ogromny opór. Proszę o radę od czego mam zacząć.
5 odpowiedzi
Dzień dobry. W sprawie picia alkoholu przez Pani partnera nie może Pani nic zrobić. Proszę żyć swoim życiem. On ma swoje do przeżycia. Pozdrawiam.Maciej Gołąb.
Dzień dobry, Mówi pani, że nie może odejść, jednak w tej sytuacji musi Pani zacząć stawiać granice i jasno wyrażać swoje oczekiwania. Osoba uzależniona często nie słucha rad, nie dopuszcza do siebie myśli, że jest z nią źle i dlatego nie chce niczego zmieniać. Pani zadaniem jest zadbać o siebie i pójść na terapię dla osób współuzależnionych do Poradni Leczenia Uzależnień. Życzę siły. Pozdrawiam.
Dzień dobry, Pani partner nie przyjmuje do wiadomości faktu, iż jest uzależniony. Jest to jeden z najtrudniejszych momentów w leczeniu uzależnienia - tj. podjęcie decyzji o terapii. Może Pani próbować rozmawiać z partnerem o tym czy chce aby nadal było tak jak jest czy chce coś zmienić (swoje picie). Pani również potrzebuje wsparcia specjalistycznego, dlatego może Pani skorzystać z terapii dla osób współuzależnionych, jednak nie po to by pomóc partnerowi, ale sobie. W pierwszej kolejności musi Pani zadbać o siebie. Partnera obietnice o przestaniu picia, bez podjęcia przez niego konkretnych działań (podjęcie terapii) mogą okazać się pustymi słowami. Życzę powodzenia i wytrwałości
Jeśli mówi, że wie co robi źle to można docenić jego dobre intencje i zaproponować, aby dał sobie pomóc. Można do tego określić konkretny czas w którym musiałaby nastąpić zmiana, i na czym konkretnie miałaby polegać. To, co często pomaga, to przygotowana interwencja większej liczby bliskich osób, które uważają, że dana osoba ma problem. Należy zorganizować taką rozmowę w szerszym gronie, ale tak, by partner nie poczuł się zaatakowany i osaczony, ale by uzyskał informację od wielu osób, że się o niego martwią, troszczą i niepokoją tym, co się z nim dzieje. Można przed taką rozmową udać się do specjalisty, aby to przedyskutować. Najważniejsze, by być konsekwentnym i zrealizować zapowiedziane kroki, dlatego warto wszystko przemyśleć i zaplanować. Powodzenia!
Proszę Pani,proszę w pierwszym rzucie zająć się sobą i zapisać na terapie indywidualna i grupowa dla osób współuzależnionych. Styl życia i symptomy,które Pani opisuje nie pozostawiają żadnych wątpliwości. A osobie uzależnionej-niefachowiec-nie jest w stanie pomoc. Jedyna pomocą w tym przypadku jest nieudzielanie pomocy,czyli np.niewyreczanie takiej osoby. Partner jest osoba głęboko uzależniona i nigdy nie będzie zdrowy,jedynie zaleczony. Alkoholizm jest to choroba na całe życie,nad która należy i można pracować,ale Pani powinna w tej chwili zadbać o swój dobrostan i zastanowić się-dlaczego wybrała takiego,a nie innego partnera i jakie wzorce i nie zabezpieczone potrzeby za tym stoją.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.





