Mężczyzna, 47 lat, obciążenie rodzinne (ojciec zawał w wieku 44 lat, pęknięcie tętniaka w mózgu w wi
Mężczyzna, 47 lat, obciążenie rodzinne (ojciec zawał w wieku 44 lat, pęknięcie tętniaka w mózgu w wieku 49 lat), rozjechany lipidogram (LDL 140, nHDL 173, całkowity 236, tg 186), prywatnie zrobione lp(a) = 66,3. Do tego sukcesywnie spada filtracja (eGFR w ciągu roku z 84,71 do 51,98, kreatynina wzrosła z 1,05 do 1,63) i przeoczony przez wszystkich lekarzy (a obecny w opisie RTG płuc sprzed półtora roku: drobne blaszki miażdżycowe w łuku aorty). Delikatna nadwaga, leczone Hashimoto, po operacji oponiaka zlokalizowanego w płacie czołowym. Mała miejscowość o ograniczonym dostępie do specjalistów na miejscu (>70 km do większych aglomeracji). Pytania (nie chodzi o diagnozę, a o nadanie kierunku): 1. Lekarz pierwszego kontaktu przy tym obrazie uważa, że nie jest to pora na statyny, bo trzeba sprawdzić nerki. Jednocześnie z tego, co czytam, leczenie statynami ma też korzystny wpływ na nerki, zwłaszcza jeśli pojawiły się już zmiany miażdżycowe. Jak to wygląda? 2. Nefrolog (mam badanie moczu, usg brzucha, w tym nerki; robię powtórnie kreatyninę/eGFR, dodatkowo albuminę, wskaźnik albuminy/kreatyniny z moczu, posiew + urolog lokalnie) – czy wizyta online jest wystarczająca? 3. Pilność: wizyty na NFZ to odpowiednio: > 6 msc kardiolog, > 2 msc nefrolog. Pytanie mam wrażenie retoryczne: czekać? Zakładam, że zdecydowanie nie. 4. Co jeszcze warto zrobić, żeby wizyty prywatne od razu przyniosły efekty lub decyzje?
0 odpowiedzi
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.