Mam 34 lata i mam protruzję/przepuklinę dysku L5-S1, która według rezonansu magnetycznego uciska lew
Mam 34 lata i mam protruzję/przepuklinę dysku L5-S1, która według rezonansu magnetycznego uciska lewy korzeń nerwowy S1 i ma kontakt z korzeniem L5. Od dłuższego czasu odczuwam ból dolnego odcinka pleców promieniujący do lewej nogi. Wcześniejsza fizjoterapia nie przyniosła większej poprawy. Obecnie moje możliwości ruchowe są dość mocno ograniczone. Jestem w stanie spacerować maksymalnie około 20 minut, a w ciągu dnia muszę często zmieniać pozycję z powodu nasilającego się bólu. Miałem również wykonaną blokadę korzenia nerwowego S1. Bezpośrednio po zabiegu odczułem poprawę, najprawdopodobniej związaną ze znieczuleniem, jednak zabieg nie przyniósł trwałej poprawy. Po analizie moich objawów oraz wyników rezonansu lekarz prowadzący zasugerował leczenie operacyjne. Chciałbym zapytać, czy przy takim obrazie MRI, utrzymujących się objawach i braku wyraźnej poprawy po fizjoterapii oraz blokadzie nerwu operacja jest zazwyczaj kolejnym uzasadnionym krokiem? Czy mimo tego warto jeszcze rozważyć inne metody leczenia, np. bardziej ukierunkowaną fizjoterapię, inny rodzaj zastrzyku lub zabiegu albo inne leczenie zachowawcze? Czy przy ucisku korzenia S1 dalsze odkładanie operacji może zwiększać ryzyko trwałego uszkodzenia nerwu? Jakie objawy lub wyniki badania neurologicznego wskazywałyby, że nie powinno się już dłużej zwlekać z leczeniem operacyjnym?
0 odpowiedzi
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.