Mam 32 lata, od 5 miesięcy cierpię na porażenie nerwu twarzowego. Zastosowane leczenie: ostrzykiwani
Mam 32 lata, od 5 miesięcy cierpię na porażenie nerwu twarzowego. Zastosowane leczenie: ostrzykiwanie sterydami (Dexaven, Diprophos), domięśniowo Nivalin, sterydy doustne, 30 zabiegów elektrostymulacji, terapia manualna, ćwiczenia w domu. Borelioza wykluczona. Rehabilitacja obecnie wstrzymana przez koronawirusa. Niestety pomimo zastosowania wszystkich powyższych metod poprawa niewielka - nadal nie zamyka się oko, uśmiech tylko do połowy, czoło się nie marszczy, problemy z jedzeniem i piciem. Neurolog odmówił dalszego leczenia, twierdząc, że wszystkie metody już wyczerpałam, a ponieważ trwa to już tak długo i poprawa jest tak niewielka, to tak już zostanie, nie ma szans na powrót do całkowitej sprawności. Czy są jeszcze jakieś metody, które mogą mi pomóc? Czy to prawda, że paraliż nie ustąpi w 100%?
1 odpowiedź
Dzień dobry Niestety doszło do tzw samoistnego zapalenia n.twarzowego najczęściej na tle wirusowym.Jeżeli po odpowiedniej terapii nie nastąpi poprawa wciągu 3- 4 tygodni proces jest dokonany w 99% bez szans na poprawę .Zostaje jedynie konsultacja okulistyczna w celu leczenia zapalenia rogówki oraz z zespołu tz suchego oka po stronie n.twarzowego dotkniętego dysfunkcja Czasami rozważany jest zabieg operacyjny neurochirurgiczny
Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online
Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

