Mam 30 lat. 11 lat temu znaleziono u mnie guzki na tarczycy. TSh bylo zawsze w normie. Mialam napady
Mam 30 lat. 11 lat temu znaleziono u mnie guzki na tarczycy. TSh bylo zawsze w normie. Mialam napady tachykardii. Bralam beta blokery. Po czasie jednak zawsze albo normowalo sie i mialam je odstawiane. Kilka razy wracalam do nich po trudnych przejsciach emocjonalnych+czasowo benzodiazepiny. Ok 5 lat temu zaczelam miec napadowe mocne zawroty glowy. Czasem trwaly kilka godzin,czasem dni. Podrozowalam i w roznych krajach i szpitalach nie znaleziono przyczyny. Polowe ciala czuje tez od 7 la tmniej niz druga. Rezonans czysty sprzed lat. Do 3 lat wstecz bylo calkiem jedak niezle. Wtedy zaczelam badac hormony i okazalo sie,ze mam bardzo niedobre wyniki hormonow plciowych (nie pamietam wartosci,ale najgorzy chyba testosteron). Pilne skierowanie na endokrynologie i diagnoza,ze do wyleczenia nie ma szans na dzieci. Nie zdazylam zrobic jednak nawet terminu do szpitala i bylam w ciazy. W ciazy mialam tachykardie i napadowe zawroty glowy. Cala ciaza zagrozona. Diagnozy??? MS, choroba meniera, itp. Holter oprocz tachykardii nie wykryl ani 1 arytmii. Po urodzeniu corki sytuacja drastycznie sie zmienila. 4 miesiace po porodzie dostalam mocnego ataku tachykardii. Na sorze przpeisano mi isoptin, ktory juz kiedys mi nie sluzyl i krecilo mis ie po nim w glowie. Tetno mi po nim mocno spadalo i cisnienie rowniez. Kardiolog zmienil na beto 25zk. Bylo ok,choc na zmiany pogody roznie reagowalam . Byl to okres trudny dla mnie i stresujacy. W tym czasie podczas holteru zaczely wychodzic pierwsze arytmie nadkomorowe i komorowe oraz wypadanie platka zastawki mitralnej. Podczas bardzo stresujacej sytuacji poczulam pierwszy raz skurcze dodatkowe z pauzami i bardzo nierowne bicie serca. To byl przelomowy czas. Dolaczyla nerwica i strach o wlasne zycie. Skurcze dodatkowe bardzo sie nasilily, doszlo cos a'la uderzenia krwi do glowy w stresie. Na rezonansie glowy wyszla zmiana naczyniopochodna, co jak wiadomo nie wplynelo na moj stan dobrze. Z czasem zaczelam sie wyciszac. Wtedy biorac beto cisnienie zaczelo mi coraz mocniej spadac i puls ,i cisnienie i kazano mi go odstawic. Jestem kilka miesiecy bez betablokerow i jes tlepiej,aczkolwie niestety nie zawsze. Miesiaczke porodzie dostalam po roku i to niestety bardzo zle rowniez na mnie wplynelo. Pomiedzy cyklami jest znosnie. Jednak przed miesiaczka podczas pms, ktory jest gorszy niz kiedys, zaczyna mi znow z ksiazkowego 80/120 i pulsu 70-80 spadac do nizszych wartosci i kreci mi sie w glowie, a co za tym idzie arytmia sie nasila, szczegolnie podczas niskich wartosci pulsu. Tak jest przed i w czasie miesiaczki,czasem po. Badnia krwi tarczycowe w normie. Holter ostatni sprzed 4 miesiecy wykazal 2 bloki serca II stopnia Wenckebacha i inne arytmie komorowe i nadkomorowe,choc mniej niz te podczas brania lekow .Kazano mi zyc normalnie i nie stresowac sie. Mialam nawet badania na borelioze i jest ok. Jestem pod kontrola lekarzy, ktorzy nic nie mowia mi konkretnego oraz nie lacza jednego z drugim. Moje pytanie: czy to moze byc Hashimoto patrzac na sprawe hormonow sprzed ciazy oraz zaniedbanych i niekontrolowanych zmian na niej? Skad od holteru bez arytmii w ciazy do poporodowych wynikow z arytmiami i blokami serca? Biore wit D, C i kompleks wit B, magnez. Mam nadwage,ale walcze z nia. Boje sie coraz bardziej o wlasne zycie. Czy widza Panstwo zwiazek miedzy tymi dolegliwosciami? W ktorym kierunku szukac przyczyny? Bede niesamowicie wdzieczna za rady to te dolegliwosci bardzo utrudniaja mi prace oraz codzienne zycie. Z podrozniczki zaczelma bac sie latac i przemieszczac do krajow,, w ktorych medycyna jest na nizszym poziomie, a chcialabym czesciowo przeniesc sie do Maroka.
1 odpowiedź
Podaje Pani tak wiele zdarzeń, że trudno mówić o wszystkim. Czy to jest choroba Hashimoto?- raczej nie, bo ona nie objawia się guzkami, które za względu na swój różny, /nadczynny i niedoczynny/ charakter mogą dawać czasem objawy nadczynności ze skłonnością do tachyarytmi, natomiast w chorobie Hashimoto dochodzi do stałego, na tle zapalnym, niszczenia czynnej tkanki gruczołowej tarczycy, co prowadzi do niedoczynności i potrzeby podawania hormonów. W kontekście Pani opowieści mam refleksję następującą: ten, kto szuka, zawsze się czegoś doszuka i ta informacja może bardziej oddziaływać i narozrabiać przez psychikę, niż przez swój faktyczny, fizyczny wpływ na organizm, bo mam wrażenie, że była Pani ciągle czymś straszona. Na dziś proponowałbym kontakt z jakimś rozumnym psychoterapeutą i - jednak Maroko.
Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online
Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.
