Mam 26 lat i pojawiło się u mnie nagle potwierdzone holterem przez dwóch lekarzy migotanie przedsion

Mam 26 lat i pojawiło się u mnie nagle potwierdzone holterem przez dwóch lekarzy migotanie przedsionków. Jestem niskocisnieniowcem, przyjmuję polfenon 150 3x0,5 jak zalecił kardiolog - objawy nie ustąpiły całkowicie, ale mocno się ograniczyły, są dni kiedy nic mi nie jest. Napady nie wymagały ode mnie pojawienia sie w szpitalu. oprócz kołatania serca i pulsu skaczącego do max 160 ( zaobserwowane samodzielnie na ciśnieniomierzu - za chwilę puls maleje o połowę) zero duszności, uczucia omdleń itd. Lekarz namawia na ablacje, mimo że „choroba” trwa jedynie dwa tygodnie. Mówiłam o dużym stresie w tygodniu pierwszego napadu migotania, nieodpowiednim żywieniu i nawodnieniu, upale w jakim musiałam przebywac, dodatkowo byłam wtedy tydzień po bardzo ciężkiej miesiaczce z b. duża utrata krwi i bólami jak nigdy wcześniej. Wyniki krwi ( robione ok. tydzień po pierwszym ataku migotania) wszystkie w normie oprócz niedoboru d3 i dolnej granicy magnezu, co zaczęłam natychmiast uzupełniać. Wyniki USG serca ok, brak czynników które mogłyby spowodować chorobę. Czy zasadne jest odrazu poddanie się ablacji? Czy mogło być to spowodowane tym co opisuje - stres miesiączka itd? Czy mogę zmienić ilość polfenonu na 2x1 tabletka?

1 odpowiedź


Proszę zaufać lekarzowi prowadzącemu.

Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online

Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.