Mam 20 lat i jestem zaniepokojona szeregiem różnych dolegliwości, które pojawiają się i znikają, jak
Mam 20 lat i jestem zaniepokojona szeregiem różnych dolegliwości, które pojawiają się i znikają, jakoś od kwietnia. Myślałam, że będę miała spokój z bólami po wyleczonym pod koniec grudnia półpaścu, jednak myliłam się. Po kilku miesiącach, pewnej nocy ledwo zasnęłam z powodu bolącej nogi. Ból był ciągnący i powtórzył się po przejściu kilku kroków rano. Nagle minął i tego samego dnia, po jakimś czasie pojawił się również okropny ból ręki/ramienia, promieniujący do mostka. Pojawiał się i znikał, lecz byłam wykończona. Dodam, że od kilku lat pobolewa mnie kręgosłup, zwykle część lędźwiowa i mam potrzebę częstego siedzenia. W kolejnych dniach pojawiały się podobne bóle również lewej ręki (lewa boli mnie od kilku lat, zauważyłam, że najczęściej przy silniejszych przeżyciach), bóle nóg (obu) powracały, zwłaszcza "ciągnięcia" w łydkach. Przez kilka dni potrafiło mi nic nie być, ale jak nic mnie nie bolało to i tak byłam osłabiona. Nigdy do tego stopnia, bym omdlała, nigdy też nie miałam szczególnych zawrotów głowy. Jednak czasem zauważałam, że się "chwieję", tracę równowagę. Ze 2-3 tygodnie temu zdarzył się dzień, w którym wszystko wypadało mi z rąk, począwszy od mydła, kończąc na szklance. Ostatnio wyczułam, że przy siedzeniu mam wrażenie jakby ciało mi "pulsowało", jakbym siedziała na łódce. Nie wiązało się to w żaden sposób z jakimiś sensacjami wzrokowymi. Jeśli chodzi o wzrok, mam wadę od dzieciństwa. Nie palę, jednak piję, ale okazjonalnie. Niezbyt zdrowo się odżywiam, ale staram się to kontrolować. Wszystkie te objawy skłoniły mnie do pójścia do lekarza. Dostałam DicloDuo Combi, które niebardzo pomagało. Nie miałam co prawda już aż takich bóli jak wtedy z bólem ręki, promieniującej do mostka, ale zdarzały się częstsze łydek/kręgosłupa. Poza tym zdarzały się mrowienia w tych kończynach. Robiłam RTG kręgosłupa szyjnego i lędźwiowego. W lędźwiowym nic się nie dzieje, w szyjnym okazało się, że mam lekką kifozę. Poza tym, ortopeda, do którego się udałam następnie, stwierdził, że mam zrośnięte dwa kręgi szyjne, które mogą odpowiadać za bóle rąk, więc częściowo się uspokoiłam. Poza tym, padło luźne podejrzenie tężyczki. Dostałam jeszcze skierowanie na rezonans kręgosłupa dla pewności, ale wszystko wyszło w porządku. Miałam skierowanie także do neurologa, ale nagle wszystko minęło. W międzyczasie zaczęło pojawiać się mnóstwo zmian skórnych, zwłaszcza na twarzy. Zaniepokoiły mnie krostki na policzkach (wcześniej nie miewałam ich w tym miejscu), ale tłumaczę je, bo wciąż się pojawiają, zepsutymi ósemkami, które chciałabym usunąć, ale postanowiłam najpierw dowiedzieć się o przyczynie pozostałych objawów. Przypadkiem, który może mieć większe znaczenie to to, że jedna z nich miała być leczona kanałowo, po wyleczeniu zapalenia, ale po którymś z kolei znieczuleniu (niemożliwy ból), zrezygnowałam. Miałam się jeszcze zgłosić, ale niestety przeczekałam. Zrobiła się dziura, a kilka dni temu ruszającą się część zęba wyrwałam, ból (ponieważ pojawił się w nocy) ustał i dziura się zrosła, pomimo niewyrwanych części zęba w innych miejscach, które do dziś mi podkrwawiają. Potem pobolewały mnie migdałki (przypuszczam, że od zębów), większość życia miałam je powiększone. Wtedy były już dużo bardziej powiększone, a na nich zauważyłam kilka kraterów. Lekarz zaproponował ich usunięcie, choć inni lekarze w przeszłości, wiedząc o moich częstych infekcjach, proponowali tego nie robić. Choć bóle kończyn ustępowały, nadal często byłam zmęczona, senna, osłabiona. Zauważyłam zmiany skórne na nogach, zwłaszcza na udach i stopach - niewytłumaczone siniaki, niegojące się rany. Dosyć często wracały "ciągnięcia" łydek. Miewam problemy z wypróżnianiem. Częste zaparcia, zdarzają się biegunki. W czerwcu było to praktycznie na zmianę. Od kilku miesięcy co jakiś czas pobolewa mnie brzuch, pokłuwa, zwłaszcza na dole po lewej stronie, miewam wzdęcia. Od tego miesiąca znów zauważałam krew na papierze toaletowym po podtarciu kilka dni pod rząd, bez świądu, bólu czy pieczenia, ale podejrzewam, że po prostu podrażniłam, bo było to jakby po dotknięciu jednego miejsca, po boku. To też już minęło. Załatwiam się w porządku. Często towarzyszą mi nadal bóle kręgosłupa, ale tym razem tej części szyjnej. Przy bólach nóg, po kąpieli widywałam czerwone plamy, a zdarzały się też widoczne niebieskie żyły. Po jakimś czasie to zniknęło jak ręką odjął, ale któregoś razu znów zauważyłam niebieską żyłę, ale na łydce, z tyłu, która mnie trochę zaniepokoiła. Ale potem nie zwracałam na to uwagi. Kilka dni temu odkryłam, że nadal jest ślad, w tym samym miejscu, jednak ślad ten nie jest jak żyła, a jakbym czymś przejechała po nodze czymś grubym i jest to sine. Poza tym, pojawiły się siniaki na rękach. Którejś nocy, przyznaję, że po wypiciu dość sporej dawki alkoholu, przebudził mnie w nocy silny ból głowy, całej, zwłaszcza tyłu i towarzyszące mu nudności. Czułam się tragicznie. Wytłumaczyłam to alkoholem, mimo że nigdy mi się to nie zdarzyło. W końcu udało mi się zasnąć i na szczęście nie powróciło. Dosyć często robię badania krwi, ale zazwyczaj wszystko jest w normie, a po konsultacji okazywało się, że nic mi nie jest. Wczoraj powtórzyłam badania ogólne + TSH i badanie moczu. Mam wyniki, jakich wcześniej nie miałam, a mianowicie niepokoi mnie podwyższone RWD i śladowa obecność ciał ketonowych w moczu. Mogłabym pójść z nimi do lekarza, ale nigdy nie pamiętam o wszystkich, być może ważnych objawach, które mnie ostatnio niepokoiły, więc postanowiłam, że lepiej jak po prostu je opiszę. Mam nadzieję, że znajdę pomoc, nie wiem, za co się wziąć najpierw, czy usuwać zęby (robiłabym to raczej pod narkozą), czy migdałki, znajomi namawiają mnie też na zgłoszenie się do dermatologa ze śladami po krostkach na policzkach, a ja nie wiem, czy jakiekolwiek z tych działań, by mi w czymś jeszcze nie zaszkodziły. Przede wszystkim, nie wiem, co jest mi jest konkretnie, czy faktycznie dolega mi coś, co wymaga głębszej diagnostyki i jest to bardzo frustrujące. Oto ostatnie wyniki: Morfologia krwi (C55) Leukocyty 4,97 K/µl 4,0 — 10,0 A PB5000_06_15 wyd.2 / 25.11.2014 Erytrocyty 4,64 M/µl 4,0 — 5,0 Hemoglobina 14,00 g/dl 12,00 — 16,00 Hematokryt 41,6 % 37,0 — 47,0 MCV 90,0 fl 80,0 — 97,0 MCH 30,1 pg 27,0 — 34,0 MCHC 33,6 g/dl 33,0 — 36,0 RDW ↑ 15,4 % 11,0 — 15,0 Płytki krwi 161 K/µl 150 — 450 PCT 0,17 % 0,12 — 0,36 PDW 19,3 % 11,5 — 21,0 MPV 10,5 fl 6,1 — 11,0 Rozmaz automatyczny NEU% 57,3 % 45,0 — 70,0 NEU 2,85 K/µl 1,80 — 7,00 LYMPH% 36,2 % 20,0 — 45,0 LYMPH 1,80 K/µl 1,00 — 4,50 MON% 4,7 % 2 — 8 MON 0,23 K/µl 0,10 — 0,90 EOS% 1,7 % 1,0 — 5,0 EOS 0,08 K/µl 0,02 — 0,70 BASO% 0,1 % 0,0 — 1,0 BASO ↓ 0,000 K/µl 0,001 — 0,200 Tyreotropina (TSH) trzeciej generacji (L69) 1,477 µIU/ml 0,550 — 4,780 Badanie ogólne moczu (A01) Barwa żółta PB1000_19_15 wyd.2 / 12.10.2015 Przejrzystość przejrzysty PH 6,5 5,0 — 7,5 Ciężar właściwy 1,013 1,005 — 1,030 Białko nieobecne nieobecne Glukoza (L43) nieobecna nieobecna Urobilinogen w normie < 1,0 Bilirubina nieobecna nieobecna Ciała ketonowe ślad nieobecne Leukocyty nieobecne nieobecne Azotyny nieobecne nieobecne Krew nieobecna nieobecna Przepraszam za tak długą treść i z góry dziękuję za pomoc.
1 odpowiedź
Jest to bardzo cenny i szczegółowy opis. Niestety nie da się zaopiniować tak złożonego przypadku bez badania.
Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online
Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

