(mam 19 lat) Odkąd pamiętam co jakiś czas (codziennie) pojawia się u mnie chęć kiwania się do przodu
(mam 19 lat) Odkąd pamiętam co jakiś czas (codziennie) pojawia się u mnie chęć kiwania się do przodu, zazwyczaj na stojąco. Często przy tym wyobrażam sobie coś, wymyślam, "śnię na jawie". Niby mogę to kontrolować, ale przestanie czy powstrzymanie się jest trudne, zwłaszcza gdy przez długi czas siedzę nieruchomo, robiąc coś niekoniecznie przyjemnego, np. ucząc się, robiąc zadania. Gdy jestem w obecności innych ludzi, nie mam tej chęci, ale też nigdy nie uczyłam się przy innych. Nie byłby to wielki problem gdyby nie właśnie problemy z nauką. Zastanawiam się czy może to być część jakiegoś większego problemu, czy powinnam iść raczej do psychologa czy do psychiatry? Z góry dziękuję.
1 odpowiedź
Niestety mój drogi ta ilość informacji o Twoich problemach nie jest wystarczająca by domyślać się co to za zjawisko. Może to być choroba ale nie musi. Bezwiednie powtarzane czynności, gesty mogą być sposobem na rozładowanie napięcia "nerwowego". Czy jesteś świadom jakie emocje pojawiają się w chwili wykonywania tych czynności? Proponuję spróbować "przeżyć je", uświadomić je sobie, to może pomóc w poradzeniu sobie z tym problemem. Może to być sygnał tego jak radzisz sobie z emocjami w innych sytuacjach. Kontakt z psychiatrą wskazany. Nie dlatego bym podejrzewał u Ciebie chorobę ale by profesjonalista mógł, po badaniu, zaproponować najodpowiedniejsze postępowanie. Pozdrawiam.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.


