Małopłytkowość w ciąży
Dzień dobry, jestem w 38 tygodniu ciąży. Kilka lat przed ciążą jak i w ciąży cały czas moje płytki krwi wahały się między 98 a 125 tysięcy. Na ostatniej morfologii miałam 100 tys. płytek krwi. Słyszałam, że jest to wskazanie do cesarskiego cięcia ze względu na ryzyko wystąpienia krwawień u dziecka w trakcie naturalnego porodu. Czy poród siłami natury jest zupełnie przeciwwskazany? Czy decyzja też zależy od lekarza, który będzie mnie przyjmować na oddział? Nie mam skierowania na cesarskie cięcie. A jeśli konieczna jest operacja - czy 100 tys płytek jest wystarczającą ilością do wykonania znieczulenia miejscowego?
3 odpowiedzi
To powinien wypowiedzieć się anestezjolog, ale wydaje się, że wszystko zależy od innych parametrów krzepnięcia. chodzi o obawę o krwawienie podpajączynówkowe. a w przypadku porodu o hemostazę poporodową. Ale 100 tyś w zupełności wystarcza. Unikać cięcia cesarskiego jak ognia. następstwa dla dziecka niekorzystne.
Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online
Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.


