Enzymy trzustkowe - lipaza i amylaza zaczęły rosnąć do poziomu wielokrotności norm laboratoryjnych.
Enzymy trzustkowe - lipaza i amylaza zaczęły rosnąć do poziomu wielokrotności norm laboratoryjnych. Gastroskopia pokazała podejrzenie niewielkiego zapalenia w okolicach brodawki Vatera. Rezonans magnetyczny niczego nie wykazał. Kolejne badania były w kratkę - czasem 5-krotność potrafiła w 2 dni wrócić do normy. EUS oraz cholangiografia - nic, drobiazgi nieistotne klinicznie. 8 miesięcy później kolejny EUS - nadal nic, poza wskazaniem jakiś drobnych zmian w okolicach brodawki Vatera - możliwe, że to miejsce po poprzednio pobranej próbce. I tak to obserwuję od prawie 2 lat. Żaden z lekarzy nie ma na to wytłumaczenia, wszyscy mnie odsyłają. Dziś odebrałem wyniki - amylaza 286 (norma do 100), amylaza moczu 984 (norma do 491), lipaza 476 (norma do 60). Wszystkie wątrobowe w normie, lipidogram do przyjęcia, tarczyca w normie. Nie mam bardzo silnych bóli, ale często odczuwam coś w rodzaju pieczenia w okolicy prawego podżebrza i z tyłu - przy prawej nerce. Te wahania są ciągłe - badam poziomy średnio co 1,5 miesiąca i czasem jest w normie, ale bywa tak, jak w tych dzisiejszych. Mam inne dolegliwości układu pokarmowego, ale nic, co byłoby nie do zniesienia, czasem biegunki. Ale jestem coraz bardziej zmęczony. Uprawiam sport mimo wieku (55 lat), mam lekką nadwagę. Nie piję alkoholu, w życiu nie paliłem. CA-19 prawidłowe. CEA waha się od 5.2-6.7, dzisiaj jest właśnie 5.2 najniższe od dawna. Gdzie szukać pomocy? Już straciłem wiarę, że ktoś mi pomoże. (woj. świętokrzyskie).
0 odpowiedzi
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.