Dzień dobry, sprawa wygląda tak: w połowie czerwca na zachodzie Rumunii bezdomny kot dotknął mnie le

Dzień dobry, sprawa wygląda tak: w połowie czerwca na zachodzie Rumunii bezdomny kot dotknął mnie lekko zębami w dłoń (okazywał sympatię, kiedy go głaskałem). Dotyk był ledwo wyczuwalny. Dla bezpieczeństwa zdezynfekowałem skórę a po powrocie do domu umyłem i dokładnie ją obejrzałem. Nie zauważyłem żadnych ran ani zadrapań. Obszar monitorowałem 3 dni po i nie wystąpiło zaczerwienienie ani żadne inne znaki mogące świadczyć o zranieniu. Ponieważ w tej części Rumunii nie odnotowano przypadków wścieklizny, zapomniałem o sprawie, jednak teraz naszły mnie wątpliwości, szczególnie że nie widziałem tego kota później i nie zweryfikowałem stanu jego zdrowia. Czy powinienem się zaszczepić, czy przesadzam? (Dodam, że kot, choć bezdomny, mieszkał w centrum miasta; do dziś służby weterynaryjne nie ogłosiły wykrycia w nim przypadku wścieklizny).

1 odpowiedź


Ryzyko zakażenia najlepiej oceni lekarz chorób zakaźnych — proszę zgłosić się do niego na konsultację.

Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online

Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.