Dzień dobry. Od 2018 roku zmagam się z nawracającymi zawrotami głowy i mimo wielu konsultacji nadal

Dzień dobry. Od 2018 roku zmagam się z nawracającymi zawrotami głowy i mimo wielu konsultacji nadal nie mam jednoznacznej diagnozy ani wskazówki, gdzie dalej szukać przyczyny. 2018 – pierwszy silny napad pojawił się po około tygodniu pracy z głową pochyloną. Zaczęło się od falowania obrazu, następnie wystąpiły silne zawroty głowy wymagające położenia się. Po kilku godzinach objawy całkowicie ustąpiły. Około rok później po bardzo silnym stresie zaczęły pojawiać się lekkie zawroty (uczucie "falowania"), które po kilku miesiącach zakończyły się bardzo silnym atakiem. Wystąpiły: oczopląs, wirowanie otoczenia, wielokrotne wymioty, brak równowagi, szum uszny, pełność ucha i uczucie osłabienia szyi. W szpitalu wykluczono udar, zasugerowano BPPV, jednak nie potwierdzono rozpoznania. Powrót do pełnej sprawności trwał około miesiąca. Po około dwóch latach sytuacja praktycznie się powtórzyła. Kilka miesięcy wcześniej pojawiły się lekkie zaburzenia równowagi oraz wrażenie, że oczy "nie nadążają" za tekstem podczas czytania. Następnie wystąpił kolejny bardzo silny napad z oczopląsem, wymiotami, pełnością ucha, szumem usznym i bólem szyi. Laryngolog rozpoznał wtedy zapalenie zatok i ucha środkowego. Po leczeniu objawy ustąpiły. Od 2024 roku dolegliwości wróciły i utrzymują się do dziś. Obecnie dominują: • nawracające uczucie falowania i zawroty głowy, • krótkie napady przypominające wcześniejsze ataki (falowanie → oczopląs → wirowanie → szum uszny i pełność prawego ucha), trwające zwykle około minuty, • uczucie pełności i ciśnienia w uchu (głównie prawym), • okresowe pogorszenie słuchu i zniekształcenie głośniejszych dźwięków, • bóle ucha (czasem kłujące), uczucie gorącego płynu w uchu promieniujące do policzka, • bóle czoła, okolicy oczu i policzków, • uczucie ciężkich oczu i problemy z czytaniem (jakby oczy próbowały "złapać równowagę"), • częste bóle szyi, • zatkany nos, uczucie dużej ilości wydzieliny, kichanie oraz nawracające rozpoznania zapalenia zatok i dysfunkcji trąbki Eustachiusza. Objawy często nasilają się podczas długiego czytania, pracy z pochyloną głową, schylania się, dźwigania lub prac domowych. Miałam również jeden silniejszy napad po leczeniu stomatologicznym, kiedy wibracje narzędzi wywołały silny ból ucha, a następnie oczopląs, wirowanie i zaburzenia równowagi. Dotychczas podejrzewano u mnie chorobę Ménière'a oraz BPPV, jednak żadna z tych diagnoz nie została potwierdzona. Audiometria wykazała ubytek słuchu dla wysokich częstotliwości. Badania w kierunku alergii (panel alergenów wziewnych z krwi) były ujemne. Sterydy donosowe i okulistyczne nie przynoszą wyraźnej poprawy. Dodatkowo zauważyłam, że od pewnego czasu praktycznie nie toleruję okularów z korekcją astygmatyzmu – po ich założeniu zawroty głowy wyraźnie się nasilają. Moje pytanie brzmi: jaki kierunek diagnostyki byłby najbardziej zasadny? Czy bardziej sugeruje to chorobę ucha wewnętrznego (np. Ménière'a, migrenę przedsionkową lub inną chorobę błędnika), problem z zatokami i trąbką Eustachiusza, czy może warto szukać przyczyny neurologicznej lub związanej z odcinkiem szyjnym kręgosłupa?

0 odpowiedzi


Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.