Dzień dobry. Od 2002 r. mam nawracające nudności, dawniej też wymioty. Zaczęły się nagle po tonsilek

Dzień dobry. Od 2002 r. mam nawracające nudności, dawniej też wymioty. Zaczęły się nagle po tonsilektomii w znieczuleniu ogólnym, ciężkiej ospie wietrznej i intensywnym leczeniu; wcześniej dobrze tolerowałem jedzenie. Wtedy rozpoznano przewlekłe HBV i HCV. HCV wyleczono przeciwwirusowo; po terapii nastąpiła duża, trwała, lecz niepełna poprawa. HBV jest monitorowane bez cech włóknienia lub niewydolności, a napady nie wykazują związku z jego aktywnością. Dziś dominują wczesna sytość, pełność/ciężar po jedzeniu, nudności i czasem odruch wymiotny, prawie bez bólu. Druga porcja 2,5 godziny po pierwszej wywołała po 10 minutach nudności trwające ponad godzinę. Innym razem wystąpiły podczas intensywnego podbiegu po źle przespanej nocy i szybko osłabły po zatrzymaniu. Próg obniżają też większe porcje, dużo cukru, głód, niewyspanie i stres. Masa jest stabilna, bez dysfagii i krwawienia. Gastroskopia i USG w 2002 r. były prawidłowe; nie badano opróżniania żołądka, a status H. pylori jest niepewny. Hipotezy robocze to zaburzenie interakcji jelito-mózg z nadwrażliwością lub zaburzeniem akomodacji, nieprawidłowe opróżnianie i modulacja autonomiczna; lęk może wzmacniać objawy, ale nie wyjaśnia wszystkich epizodów. Czy właściwym następnym krokiem jest gastroenterolog zajmujący się motoryką lub neurogastroenterolog, który oceni H. pylori, potrzebę ponownej gastroskopii i czterogodzinnego badania opróżniania pokarmu stałego, czy zasadniejsza byłaby inna ścieżka diagnostyczna?

0 odpowiedzi


Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.