Dzień dobry, moje pytanie podyktowane jest tym, że nie mam pojęcia do którego specjalisty się udać,
Dzień dobry, moje pytanie podyktowane jest tym, że nie mam pojęcia do którego specjalisty się udać, gdyż źródeł niedyspozycji może być wiele. Dotychczas łączyłam je z zaburzeniami błędnika, które mam od 17 lat (mam obecnie 37) jednak nigdy nie były tak uporczywe i tak przewlekłe. Nie działają też leki dedykowane pośrednio zaburzeniom błędnika. W sierpniu miałam poraz pierwszy tak długi przebieg zaburzeń ruchu, bez choćby dnia przerwy, aż dwa tygodnie chodziłam jak zombie. Nawet podczas leżenia czuję zawroty, a kiedy jestem zmuszona chodzić, bo jakoś trzeba funkcjonować, mam poczucie oddzielenia zmysłu wzroku i równowagi od siebie. To dziwne uczucie, jakbym nakłaniała swoje ciało do utrzymania pionu i stawiania kroku za krokiem, przy jednoczesnym uporczywym wpatrywaniem się przed siebie w celu skupienia umysłu na tych dwóch czynnościach jednocześnie. Uczucie bywa bardzo silne, aż do chodzenia jak w stanie nietrzeźwości (bujanie na boki i uważnie stawianie każdego kroku ze świadomością o tym, a przecież powinno to działać automatycznie) i niemożności nagłej zmiany pozycji głowy. Wiem, że może być to problem neurologiczny, okulistyczny, od kręgosłupa itd. Co w takiej sytuacji robić, bo lekarz pierwszego kontaktu na nic tu się nie zda, skoro poprzednio samo przeszło i żyłam bez innych trudności, a teraz powróciło po miesiącu w tej samej formie. Będę wdzięczna za jakąś podpowiedź, by móc cokolwiek z tym problemem zdziałać. Pozdrawiam.
1 odpowiedź
Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online
Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.
